Home / Bałkany / BiH / „Jestem wujaszek Mišo, pucybut”
cika Miso znamo.ba

„Jestem wujaszek Mišo, pucybut”

6 stycznia zmarł 83-letni Husein Hasanija, powszechnie znany jako wujaszek Mišo, jedyny sarajewski pucybut, który tym zawodem parał się bez mała 60 lat. Zawsze twierdził, że najważniejsze jest, by zachować twarz i być uczciwym do końca życia.

Wujaszek Mišo był jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych osób w Sarajewie, stał się swoistym symbolem miasta. Zauważali go wszyscy przechodzący ulicą Tity, na której pracował przez ostatnie 20 lat. Napisano o nim niezliczone opowiadania i reportaże, pojawiał się w różnych serialach telewizyjnych, jak również filmach fabularnych i dokumentalnych.

Urodził się 22 grudnia 1931 r. w Kosowie. Jako piętnastolatek przyjechał do Sarajewa z matką i ojcem, którzy prócz niego mieli jeszcze ośmioro dzieci. Był wielbicielem boksu, trenował go w barakach na Marijin Dvorze. W wieku 21 lat przejął fach od ojca i zajął się czyszczeniem butów. Każdego ranka o godzinie 10 zjawiał się na swoim miejscu pracy, bez względu na pogodę. Na początku pracował przed sklepem tytoniowym na Marijin Dvorze, a przed 20 laty przeniósł się na „Titovą”. W 2009 roku otrzymał specjalne wyróżnienie od władz Kantonu Sarajevo, a wraz z nim — mieszkanie.

W lutym 2011 r. Gibboni rozpoczął swój solowy koncert wraz z wujaszkiem Mišo, który publiczność powitał słowami:

Dobry wieczór, Sarajewo. Jestem wujaszek Mišo, pucybut. Dostałem mieszkanie i emeryturę, dziękuję wam. Sarajewo, miłości moja!

Dziś odczuć można przygnębiającą pustkę na najruchliwszej ulicy Sarajewa. W miejscu, w którym pracował, ludzie zapalają znicze, zostawiają róże i… buty. Wspomnienie o sarajewskim pucybucie zamieścił na swoim facebookowym profilu również Jasminko Halilović. Podczas promocji książki „Sarajevska furka” wujaszek Mišo, który był bohaterem jednego z opowiadań, powiedział:

To największy zaszczyt jaki mógł spotkać Roma gdziekolwiek na świecie. Powiedzieliście, że jestem legendą waszego miasta i dziękuję wam za to.

Burmistrz miasta, Ivo Komšić, powiedział, że Sarajewo straciło jeszcze jednego drogiego mieszkańca. Hasanija zwykł mówić, że zna i ministrów, i zwykłych robotników, wszyscy oni przychodzą, by wyczyścić buty i choć chwilę porozmawiać. Według Komšicia, był swego rodzaju burmistrzem wszystkich Sarajewian, gdyż poprzez swoją uczciwą pracę, radosny sposób bycia i miłe słowa zyskał szacunek i sympatię mieszkańców.

– Jego odejście stworzyło pustkę. Nie będzie go tam, gdzie zwykliśmy go spotykać, na ulicy Tity, gdzie pracował każdego dnia, również w czasie wojny — powiedział Komšić.— To przywilej, że w naszym mieście żyje taki człowiek: pełen niesamowitej energii i ciekawości życia, ciepła, prawdziwy miłośnik Sarajewa.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 8 stycznia 2013. Wujaszek Mišo pochowany został na cmentarzu miejskim Vlakovo. W pogrzebie uczestniczyło kilkaset osób, nie zjawili się jednak ani burmistrz miasta, ani przedstawiciele władz. Ile wujaszek Mišo znaczył dla mieszkańców Sarajewa, niech świadczy fakt, że dzień po jego śmierci powstała inicjatywa postawienia mu pomnika (petycję można podpisać tutaj).

Źródło: radiosarajevo.ba

About Zuzanna Głowacka

Absolwentka gdańskiej slawistyki, wciąż próbuje się zmusić do zakończenia magisterskiej przygody z europeistyką. Zajmuje się tłumaczeniami i współczesną literaturą bośniacką. Aktualnie mieszka i studiuje w Sarajewie.
KOMENTARZE