Home / Bałkany / BiH / Karadžić wzywa Izetbegovicia na świadka obrony

Karadžić wzywa Izetbegovicia na świadka obrony

Ponieważ mówi Pan po bośniacku, a ja po serbsku, piszę do Pana po angielsku, co jest najbardziej dyplomatycznym rozwiązaniem – napisał Radovan Karadžić do Bakira Izetbegovicia. List „zachęcający” do spotkania z jego prawnikiem i stawienia się przed haskim trybunałem w roli świadków obrony trafiły nie tylko do  Przewodniczącego Prezydium BiH – otrzymali je również Haris Siljadžić, Ejupa Ganić, Hasan Čengić oraz Edin Garaplija.

Pierwsza trójka odmówiła, Garaplija oczekuje pisemnego wezwania do sądu, które by go do tego zobowiązało, a Izetbegović do tej pory nie odpowiedział. W liście wysłanym ambasadorowi BiH w Holandii, Ahmetowi Haliloviciowi, Karadžić dziękuje ambasadzie za przekazanie pisma i wyraża ubolewanie nad faktem, iż adresaci nie zgadzają się na spotkanie z jego doradcą prawnym, Peterem Robinsonem.

W liście zaadresowanym do Izetbegovicia Karadžić „podziękował” za „zainteresowanie jego sprawą”, nawiązując do pisma, które Przewodniczący skierował do Prokuratora Generalnego, Serge’a Brammertz’a i w którym to zachęca go do wniesienia odwołania od wstępnego wyroku (28 czerwca br. oddalono oskarżenie o odpowiedzialność Karadžicia za ludobójstwo dokonane we wszystkich gminach za wyjątkiem Srebrenicy).

Pod koniec września Prokuratura odwołała się od decyzji Rady, domagając się przywrócenia zarzutów. W międzyczasie zniesiono punkt oskarżenia, który obciążał byłego prezydenta RS winą za ludobójstwo, do którego doszło w roku 1992 w miejscowościach Bratunac, Foča, Ključ, Prijedor, Sanski Most, Vlasenica i Zvornik. Rada stwierdziła, że nie ma wystarczających dowodów, by podtrzymać to oskarżenie. Prokuratorzy z kolei uważają, iż sędziowie „pobłądzili i wybrali złą drogę”, podejmując taką decyzję.

– Szczerze mówiąc, byłem zaskoczonym Pańskim publicznym wyrażeniem niezadowolenia z takiego obrotu sprawy. Nie wydaje mi się, że jest to dobry sposób na pojednanie naszych narodów. Wasz rząd wydał miliony, próbując przekonać Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, że w roku 1992 w bośniackich gminach dokonano ludobójstwa. W 2007 roku ogloszono, iż to, co się tam stało, nie było ludobójstwem. Nie rozumiem, dlaczego oczekiwaliście, że Trybunał w Hadze postanowi inaczej – napisał Karadžić.

Dodał również, że ma nadzieję, iż Izetbegović otrzymał zgodę pozostałych członków Prezydium, nim wysłał list do Brammertz’a i że w podobny sposób nie miesza się do spraw rozpatrywanych przez Sąd Najwyższy BiH, gdyż „mieszanie polityki i prawa sprawia, że prawo staje się złe, a polityka jeszcze gorsza”.

Karadžić zasugerował, że istnieje lepszy sposób, dzięki któremu Izetbegović mógłby współuczestniczyć w jego rozprawie – stawienie się w roli  świadka obrony oraz  opowiedzenie o działalności Prezydium w latach 1992-1995 i jego współpracy z TWRA (Third World Relief Agency – fałszywa organizacja humanitarna związana z ugrupowaniami terrorystycznymi), która dostarczała bron i sprzęt wojskowy, w tym  m.in. 28. Dywizji Armii BiH w Srebrenicy. Oskarżony chciałby również, by Izetbegović przyznał, że bośniackie siły rządowe zainscenizowały niektóre z ataków na cywilów w Sarajewie w celu doprowadzenia do międzynarodowej interwencji.

16 października rozpoczęto przedstawianie dowodów obrony – w ciągu pierwszych siedmiu dni przesłuchano pięciu świadków, którzy zanegowali zarzuty oskarżycieli odnośnie odpowiedzialności Karadžicia za zbrodnie dokonane podczas oblężenia Sarajewa.

Źródło: sutra.ba

About Zuzanna Głowacka

Absolwentka gdańskiej slawistyki, wciąż próbuje się zmusić do zakończenia magisterskiej przygody z europeistyką. Zajmuje się tłumaczeniami i współczesną literaturą bośniacką. Aktualnie mieszka i studiuje w Sarajewie.
KOMENTARZE