Home / Polityka / Klaus Iohannis nowym prezydentem Rumunii
Klaus Iohannis

Klaus Iohannis nowym prezydentem Rumunii

Klaus Iohannis, burmistrz Sybina, jednego z najprężniej rozwijających się miast Rumunii, wygrał wczoraj II turę wyborów prezydenckich, zostając tym samym piątym prezydentem Rumunii. Startujący z ramienia Sojuszu Chrześcijańsko-Liberalnego Iohannis, pokonał  sporą ilością głosów swojego rywala, premiera Rumunii, startującego z ramienia Sojuszu Partii Socjaldemokratycznej-Partii Konserwatywnej-Narodowego Związku na rzecz Rozwoju Rumunii Victora Pontę. Według oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej  z godziny 11:00, po przeliczeniu głosów z 99% lokali wyborczych, Klaus Iohannis otrzymał 54,5%, a Victor Ponta – 45,49%.

źródło: adevarul.ro

Wynik ten jest dość zaskakujący, wszystkie sondaże wskazywały bowiem na zwycięstwo Ponty. Stąd też ogromna radość Rumunów, którzy już po I turze wyborów  (więcej tutaj: Wybory prezydenckie w RumuniiWyniki I tury wyborów na prezydenta Rumunii) rozpoczęli masowe protesty w największych miastach (Bukareszcie, Klużu, Timiszoarze, Jassach), skierowane przeciwko objęciu urzędu głowy państwa przez Victora Pontę. Wielu mieszkańcom karpackiego kraju kojarzy się on bowiem z uprawianiem polityki przy pomocy metod o wątpliwej jakości moralnej, z korupcją i plagiatem własnej pracy doktorskiej. Przeciwko głosowaniu na Pontę wypowiadali się także najbardziej wpływowi i opiniotwórczy intelektualiści w kraju, artyści, działacze społeczni. Ponta wspierany był natomiast m.in. przez Rumuński Kościół Prawosławny oraz liczne osoby publiczne, np. Sorina Oprescu, burmistrza Bukaresztu czy Radu Beligana, rumuńskiego aktora-legendę.

źródło: romania-insider.com

Rumuni reagują bardzo emocjonalnie na zwycięstwo Iohannisa – niektórzy porównują nawet to wydarzenie do rewolucji z 1989 roku (!), inni, ze względu na niemieckie pochodzenie nowego prezydenta, przywołują postać pierwszego króla Rumunii, koronowanego w 1881 roku Karola I z dynastii Hohenzollernów-Sigmaringenów.  W związku z powyższym nad Dâmbowicą i Dunajem wszyscy liczą, iż wraz z nadejściem 24 grudnia br., czyli dniem objęcia urzędu przez następcę Traiana Băsescu, nadejdą również duże zmiany. W swoim pierwszym przemówieniu Iohannis podziękował obywatelom Rumunii za zaufanie i zapewnił, że do swojej funkcji podchodzi poważnie i z pełną odpowiedzialnością. Obiecał, że zmieni sposób uprawiania polityki w Rumunii. Dodał, że Rumunia podtrzymuje partnerstwo współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, NATO i Unią Europejską. Wezwał także sprawującego jeszcze urząd prezydenta Băsescu do odwołania rumuńskich dyplomatów, którzy nie zapewnili odpowiednich warunków Rumunom głosującym za granicą.  Wiąże się to z tym, iż pomimo długich kolejek, utrudnionego dostępu do głosowania oraz niegodnego potraktowania wyborców chcących zagłosować w I turze wyborów za granicą, rząd rumuński nie zrobił nic, by ułatwić członkom diaspory swobodny dostęp do urn wyborczych podczas II tury (np. przed ambasadą Rumunii w Paryżu w kolejce czekało 3000 osób).  Pomimo znaczących trudności, w II turze wyborów 16 listopada zagłosowało 378,811 Rumunów mieszkających poza granicami kraju. To ponad dwa razy więcej, niż w I turze (2 listopada swój głos oddało 160 tys. członków rumuńskiej diaspory). Najwięcej wyborców zarejestrowano we Włoszech, Hiszpanii, Republice Mołdawii, Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech i Francji. Iohannisowi bez wątpienia zależy na wyborcach z diaspory – jak wskazują sondaże, ich głosy w dużej mierze przyczyniły się bowiem do jego zwycięstwa.

W samej Rumunii frekwencja wyborcza wyniosła aż 63,95%, a to znaczy, że swój głos oddało 11 369 607 Rumunów.

źródło: gandul.info.

Victor Ponta pogratulował Klausowi Iohannisowi wygranej, sam ogłosił natomiast, że na razie nie ma zamiaru rezygnować ze stanowiska premiera. Rumunom pozostaje mieć więc nadzieję, że współpraca obu polityków wyjdzie ich państwu na dobre.

Źródła: adevarul.ro, romania-insider.com, mediafax.ro

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE