Home / Bałkany / Kosowo / Kosowo: Kontrowersje wokół raportu projektu EULUP

Kosowo: Kontrowersje wokół raportu projektu EULUP

Według raportu Komisji Europejskiej, pola uprawne w Kosowie są skażone, a konsumpcja produktów rolnych przedstawia realne ryzyko dla życia obywateli – taka informacja obiegła w poniedziałek kosowskie media i wywołała natychmiastową reakcję Ministerstwa Rolnictwa.
Raport jest efektem projektu EULUP, prowadzonego przez prof. Wolfganga Spyra i został złożony przez jego realizatorów w ubiegłym tygodniu. Na wspólnym spotkaniu Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Środowiska i Planowania Przestrzennego, Agencji Weterynarii i Żywności (Agjencioni i Veterinës dhe Ushqimit) oraz Niezależnej Komisji ds. Kopalń i Surowców Mineralnych (Komisioni i Pavarur për Miniera dhe Minerale) postanowiono, że zostanie stworzony międzyministerialny komitet, który przeprowadzi dalsze badania i podejmie wszelkie niezbędne działania.
Ministerstwo Rolnictwa i krajowi producenci uważają, że cała sprawa jest rozdmuchana, a ustalenia dotyczące obecności metali są ograniczone tylko do niektórych miejsc, a nie wszystkich gruntów ornych. Co więcej, wyniki raportu mają charakter wstępny i nie stwierdzono, że produkty role są niebezpieczne. Zaleca się tylko przeprowadzenie badań związanych z możliwymi zanieczyszczeniami produktów rolnych, które są uprawiane blisko skażonych stref.
– Oprócz badania zanieczyszczeń, projekt zawierał także inne elementy, takie jak pomoc prawna, konsolidacja ziemi, planowanie przestrzenne, ochrona środowiska i identyfikacja działek – twierdzi rzeczniczka Biura Łącznikowego Komisji Europejskiej w Kosowie (Zyra e Komisionit Evropian për Kosovë) Syzana Bytyqi. – Poza tym badanie nie analizuje czy i w jakich ilościach substancje szkodzące będą występowały w produktach spożywczych. W ramach kontynuacji badań, UE udzieli pomocy poprzez zawarcie umowy ramowej na przeprowadzenie szczegółowej analizy, aby wyjaśnić sprawę potencjalnych szkodliwych skutków obecności metali w gruntach rolnych – zapewniła Bytyqi.
Minister Rolnictwa Blerand Stavileci uważa, że badanie nie zostało oparte na argumentach naukowych.
Twierdzi nawet, że wnioski raportu są źle interpretowane zarówno przez Komisję Europejską, jak i odbiorców raportu.
– Nie pozostaje nam nic innego jak dokonanie dalszych badań, ale w żadnym wypadku nie możemy wpaść w pułapkę złej interpretacji – powiedział minister.
Stavileci podkreślił, że produkty z Kosowa są eksportowane do krajów UE, gdzie także poddawane są analizie.
– Mamy wiele próbek, świadczących, że nasze produkty nie są szkodliwe, dlatego nie należy opierać się na raporcie, który nie zawiera argumentów naukowych – stwierdził minister.
Natomiast Minister Środowiska Dardan Gashi nie jest w ogóle zaskoczony ustaleniami zawartymi w raporcie.
– Nie jest to coś, co nas zaskoczyło. Już wcześniej wiedzieliśmy, że do skażenia pól przyczyniają się rzeki – powiedział Gashi. – Zdrowie ludzi jest wystawione na ryzyko, ponieważ składniki chemiczne są elementami bardzo niebezpiecznymi – dodał.
Oprócz tego minister zaznaczył, że zaczął prowadzić starania, aby oczyszczano ścieki, które są wpuszczane do rzek.
Z tym, że kosowskie grunty rolne są skażone nie zgadza się przewodniczący Związku Zawodowego Rolników Tahir Tahiri. Według niego raport jest absurdalny.
– Uważamy, że grunty rolne w innych krajach europejskich są bardziej zanieczyszczone niż w Kosowie, w dodatku jesteśmy dumni z bogactwa i jakości produktów, które mamy – powiedział Tahiri.
Ministerstwo Rolnictwa zwraca się do wszystkich mediów, aby nie szerzyły paniki, gdyż ustalenia raportu nie mają podstaw naukowych. Ministerstwo dodaje, że Kosowo jest jednym z krajów o najwyższej płodności gruntów rolnych na Półwyspie Bałkańskim, a ok. 80% z nich jest zaliczanych do I-IV klasy bonitacyjnej.

Tekst: ekonomia-ks.com, telegrafi.com, tłum. i red. Maria Reptowska

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE