Home / Bałkany / Kosowo / Kosowo: Nie będzie jednak blokady granic
gazetaexpress.com
gazetaexpress.com

Kosowo: Nie będzie jednak blokady granic

Delegacjom Belgradu i Prisztiny, po 18 godzinach burzliwych negocjacji w Brukseli, udało się podjąć ostateczne decyzje w kwestii problemu ruchu na serbsko-kosowskiej granicy – donosi kosowska minister dialogu Edita Tahiri. Po długich i męczących pertraktacjach obie strony doszły do wspólnych ustaleń dotyczących dowodów osobistych, ruchu samochodów ciężarowych na granicy, wizyt serbskich urzędników w Kosowie oraz wyborów parlamentarnych.

Przypomnijmy, że 22 marca br. władze Kosowa zadecydowały o zamknięciu granic dla obywateli republiki posługujących się tylko i wyłącznie serbskimi dowodami osobistymi, jak również o nałożeniu na Serbię bariery handlowej dotyczącej eksportu ropy i gazu do Kosowa. Zakaz wwozu na terytorium prowincji łatwopalnych paliw miał być odpowiedzią na zeszłoroczną decyzję Belgradu o nieuznawaniu kosowskiego certyfikatu ADR dotyczącego międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych.

Tym, co wywołało największą falę protestów wśród Serbów, była decyzja o nieuznawaniu serbskich dowodów osobistych wydanych dla mieszkańców Kosowa. Serbowie po usłyszeniu orzeczenia zapowiedzieli blokadę przejść granicznych Jarinje i Brnjak.

Edita Tahiri ogłosiła, że na mocy podpisanego w miniony wtorek porozumienia w Brukseli Serbia oficjalnie uznała kosowski certyfikat ADR. Co się zaś tyczy dowodów osobistych, Unia Europejska zarządziła okres przejściowy, w trakcie którego serbskie dokumenty mają jeszcze obowiązywać, a Serbom nakazano wystąpienie o ich kosowskie odpowiedniki.

„Postanowienia porozumienia będą obowiązywać od 25 kwietnia br. Tego dnia wycofamy środki ostrożności podjęte wobec Serbii pod koniec marca. Najważniejsze, że Serbia podpisując to porozumienie uznała niepodległość Kosowa w kwestii transportu towarów niebezpiecznych.” – powiedziała kosowska minister dialogu.

W kontrowersyjnej kwestii dowodów osobistych głos zabrał również dyrektor serbskiego rządowego Biura ds. Kosowa i Metochii Marko Djurić. Polityk zdementował doniesienia Edity Tahiri o wprowadzeniu okresu przejściowego dla unieważnienia serbskich dokumentów w Kosowie oraz konieczności występowania o kosowskie dowody osobiste oraz ogłosił, że serbskie dowody tożsamości dalej będą obowiązywać na terytorium Kosowa.

Edita Tahiri podczas negocjacji w Brukseli poruszyła również problem, jej zdaniem, nielegalnego przekroczenia granicy serbsko-kosowskiej przez Marko Djuricia, któremu w tym miesiącu władza w Prisztinie za prowokacyjne oświadczenia wydała zakaz wjazdu na terytorium republiki. Kosowska polityk na forum europejskim wyraziła również swoje zaniepokojenie prowokacyjną i agresywną kampanią wyborczą serbskich partii politycznych prowadzoną na terenie Kosowa.

„Unia Europejska, celem normalizacji stosunków pomiędzy obiema stronami, sporządzi dokument dotyczący norm słownictwa politycznego, których będą musieli przestrzegać politycy podczas oficjalnych wizyt” – powiedziała Tahiri. Wypowiedź kosowskiej minister doczekała się bardzo szybkiej odpowiedzi Marka Djuricia, który skomentował, że pomimo zakazów, które jeszcze do niedawna obowiązywały, już w tym tygodniu planuje ponownie odwiedzić prowincję.

W Brukseli podjęto również decyzję dotyczącą niedzielnych wyborów parlamentarnych w Serbii. Zgodnie z postanowieniami wybory odbędą się również w Kosowie, na tej samej zasadzie, co w 2014 roku. Głosowanie zostanie przeprowadzone przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w dziesięciu lokalach wyborczych na terenie serbskich enklaw. OBWE wczoraj potwierdziło swoją gotowość do zorganizowania głosowania.

Kosowski analityk polityczny Behlul Beqaj uważa, że nie ma szans na normalizację stosunków pomiędzy obiema stronami, dopóki integracja Serbów z kosowskimi instytucjami będzie tylko pustą obietnicą. „Fakt, że po upływie trzech lat nie zostało zrealizowane nawet minimum porozumienia brukselskiego, a Serbowie dalej nie są zintegrowani z kosowskim systemem państwowym, o czym świadczy chociażby brak respektowanych przez państwo dowodów tożsamości, w żaden sposób nie prowadzi do normalizacji stosunków pomiędzy oboma państwami, a tylko zachęca Serbów z Kosowa do dalszego identyfikowania się z Serbią.” – powiedział.

Źródła: rts.rs, blic.rs, balkans.aljazeera.net, slobodnaevropa.org

About Dorota Grzegorek

Absolwentka filologii południowosłowiańskiej, geografii politycznej oraz turystyki i rekreacji. Miłośniczka turystyki górskiej, podróży z plecakiem oraz wypraw autostopowych. Interesuje się przede wszystkimi historią i szeroko pojętą kulturą krajów byłej Jugosławii, literaturą i językiem serbskim, podróżami po świecie oraz dziennikarstwem. Jej celem jest zwiedzenie wszystkich kontynentów oraz założenie własnego hostelu w Belgradzie.
KOMENTARZE