Home / Bałkany / Bałkany Zachodnie / Kosowo oficjalnie niepodległe. Dla Serbii to niezmiennie oksymoron

Kosowo oficjalnie niepodległe. Dla Serbii to niezmiennie oksymoron

Koniec swojej misji w Kosowie i zakończenie międzynarodowego nadzoru nad jego niepodległością ogłosiła w miniony poniedziałek Międzynarodowa Grupa Sterująca (ISG). Tym samym Kosowo stało się w pełni suwerennym państwem. Z takim stanem zdecydowanie nie zgadza się Serbia, dla której Kosowo wciąż jest konstytucyjną, integralną częścią terytorium krajowego. Niepodległości Kosowa nie uznaje także pięć państw członkowskich UE, tj. Hiszpania, Grecja, Rumunia, Słowacja i Cypr.
W związku z decyzją o pełnej suwerenności Kosowa zamknięte zostało działające w Prisztinie Międzynarodowe Biuro Cywilne, które było ostateczną instancją w Kosowie z prawem anulowania uchwał miejscowych władz. Nie przewiduje się natomiast wycofania sił międzynarodowych KFOR ani unijnej misji policyjno-prawnej Eulex. W obecnej sytuacji politycznej i bezpieczeństwa ich wycofanie byłoby równoznaczne z ponownym konfliktem na północy Kosowa, gdzie ilość czynników destabilizujących niebezpiecznie wzrasta.
ISG składała się z 25 państw, głównie krajów UE, ale Turcji i USA. Przez przeciwników niepodległości Kosowa to właśnie Stany Zjednoczone są uważane za winnego skomplikowanej sytuacji w regionie. Co więcej, Kosowo wprost bywa nazywane amerykańską efemerydą, służącą obecnie żołnierzom amerykańskim za poligon ćwiczeń przed wyjazdem do Afganistanu. To tam także mają okazję zetknąć się z radykalnymi hasłami muzułmańskimi, bowiem Kosowo uznawane jest za siedzibę Białej Al-Kaidy. Problematyka ta nie jest publicznie podejmowana przez administrację amerykańską. Zamiast tego prezydent USA Barack Obama winszował rządowi, parlamentowi i mieszkańcom Kosowa „nowego etapu historycznego”.
Premier Serbii Ivica Dačić w związku z zakończeniem międzynarodowego nadzoru nad Kosowem oświadczył, że kwestia jego niepodległości będzie dopóty nierozwiązana, dopóki władze w Belgradzie nie zmienią w tej sprawie swego stanowiska. Głupotą natomiast nazwał ostatnie doniesienia medialne, jakoby nowym warunkiem Brukseli dla Serbii było uznanie niepodległości Kosowa (te rozpoczął przed kilkunastoma dniami przewodniczący PE, niemiecki socjalista, Martin Schulz).
Formalne zamknięcie okresu „nadzorowanej niepodległości” Kosowa, szumnie podnoszone przez światowe media, stało się ostatecznie gestem symbolicznym, bo pozbawionym tak oczekiwanej i potrzebnej mu spójnej strategii.

 

Źródło: politika.rs, rts.rs, economist.com

 

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE