Home / Bałkany / Kosowo / Kosowo: Porzucone dzieci: długie procedury adopcyjne

Kosowo: Porzucone dzieci: długie procedury adopcyjne

Każdego roku porzucanych jest w Kosowie około 70 dzieci, które nie tracą nadziei na to, że znajdą w końcu rodzinne ciepło. Jednak, jak informują urzędnicy z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej [Ministria e Punës dhe Mirëqenies Sociale – przyp. red.], aby dostać zgodę na adopcję dziecka, trzeba przejść wiele procedur, które mogą wydłużyć się nawet do trzech lat.

Muhamet Gjocaj, dyrektor Departamentu Pożytku Publicznego w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej mówi, że po stronie pracowników socjalnych leży obowiązek przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, zanim w ogóle potencjalni rodzice zostaną wpisani na listę rodzin ubiegających się o adopcję.

– Przed kandydatami na rodziców adopcyjnych stawiamy pewne wymagania, jak: wiek, który daje szansę na sprawowanie opieki nad dzieckiem, zaświadczenie o niekaralności, odpowiednie warunki materialne itd. – dodaje Gjocaj.

Psycholodzy zaznaczają, że przysposobienie dziecka przez rodziców adopcyjnych odgrywa też istotną rolę, bo dzieci potrzebują przecież opieki matki. Psycholog Anduena Arrini twierdzi, że ogromne znaczenie ma adopcja do 1-go roku życia dziecka. Według statystyk światowych, umieralność wśród porzuconych niemowląt rośnie również w sytuacji, kiedy nie zgłosi się żadna kandydatka na matkę adopcyjną. Poza tym rodzina, która decyduje się na przysposobienie dziecka, powinna wykazywać dojrzałość psychiczną, by w przyszłości uniknąć przykrych skutków w przypadku wyjścia na jaw informacji o adopcji.

A ile jest wniosków o adopcję dziecka? Gjocaj twierdzi, że wnioski, które napływają do biura wyżej wspomnianego ministerstwa, są czterokrotnie większe niż liczba porzuconych dzieci.

– Naprawdę, wiele. 4 wnioski przypadają na jedno potencjalne dziecko. Wypada to jednak różnie, w zależności od gminy. Prisztina przoduje zarówno pod względem składania wniosków o adopcję, jak i liczby porzucanych dzieci – wyjaśnia.

Blerta Perolli-Shehu, koordynatorka programu Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce informuje, że z powodu przeciągających się procedur i wywiadów środowiskowych z potencjalnymi rodzinami adopcyjnymi odnotowuje się spadek adopcji dzieci.

– W roku 2010 przyjęliśmy pod swój dach 74 dzieci, wśród których 41 to niemowlęta, natomiast w tym roku – 64 dzieci, gdzie 31 z nich to niemowlęta. Ze statystyk wynika również, że w 2009 i 2010 roku 3 dzieci wróciło do rodziców biologicznych, natomiast w bieżącym roku – jedno. 15 dzieci zaadoptowano dwa lata temu, w 2010 – czternaścioro, natomiast w tym roku – czworo – dodaje. – Tak przedstawiają się statystyki Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. Łatwo daje się zauważyć niewielka liczba adopcji, ale czy należy doszukiwać się źródła problemu w braku zainteresowania przez potencjalnych rodziców, czy też w długich procedurach adopcyjnych, to pozostaje do zbadania – kontynuuje Perolli-Shehu.

Mimo iż procedury adopcyjne mogą wydawać się skomplikowane, i tak niektórzy kandydaci na rodziców adopcyjnych są zdecydowani, by przejść tę długą i żmudną drogę. W takich momentach liczy się dobro dziecka.

 

Tekst: kosova.info, tłum. i red. Grzegorz Kacprzyk

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE