Home / Polityka / Kosowo wciąż czeka na wyniki wyborów
kosowo-wybory 2013 - kurir-info.rs

Kosowo wciąż czeka na wyniki wyborów

Ostateczne wyniki wyborów samorządowych w Kosowie mają być znane 11 listopada. Rezultaty miały być podane w ubiegłą środę (6 listopada) jednak jak twierdzi portal kurir-info.rs, powołujący się na media w Prisztinie, ponad 100 tys. kart do głosowania w wyborach 3 listopada zawierało nieważne głosy. Centralna Komisja Wyborcza w Kosowie miała ponownie przeliczyć głosy, by sprawdzić, czy prawdopodobne jest, by tak wielu wyborców pomyliło się podczas głosowania. Według kurir-infor.rs w wyborach nieważnych było ok. 81,5 tys. głosów oddanych na radnych miejskich i prawie 25 tys. głosów oddanych na prezydentów miast.

Dane nie obejmują wyników wyborów z północnej części Kosowskiej Mitrowicy, gdzie doszło do ataków na lokale wyborcze. W trzech miejscach na terenie północnej Mitrowicy wybory zostaną powtórzone 17 listopada. Premier Serbii Ivica Dačić apeluje do kosowskich Serbów, żeby ci poszli w ten dzień do urn i wzięli odpowiedzialność za terytorium, na którym żyją. Jeśli Serbowie nie stawią się licznie na ponowne wybory i nie przegłosują swoich kandydatów, istnieje ryzyko, że burmistrzem Mitrowicy zostanie Albańczyk. A taki obrót sprawy mógłby tylko pogorszyć nastroje wśród serbskiej ludności w Kosowskiej Mitrowicy.

Wybory samorządowe w Kosowie są częścią kwietniowego porozumienia podpisanego między Belgradem a Prisztiną, a wynegocjowanego przy wsparciu Unii Europejskiej. Unijni obserwatorzy, którzy monitorowali przebieg wyborów, pomimo incydentów w lokalach wyborczych pozytywnie oceniają niedzielne wybory. O sukcesie mówią też unijni politycy. Wybory w Kosowie były w środę jednym z tematów kolejnej rundy rozmów w Brukseli, między premierami Ivicą Dačiciem, a Hashimem Thaçim, odbywających się pod auspicjami Unii Europejskiej. Unijna komisarz ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa zauważyła postęp w procesie porozumienia między dwiema stolicami. Jelko Kacin, wiceprzewodniczący Delegacji Parlamentu Europejskiego na obszarze Europy Południowej i Wschodniej, pochwalił wyborców, którzy mino zastraszenia, poszli w niedzielę do urn. – Mieszkańcy, którzy poszli na wybory na północy, zasługują na pochwałę – twierdzi Kacin.

Radości unijnych polityków nie podzielają kosowscy Serbowie, którzy czują się zdradzeni przez rząd w Belgradzie. Marko Jakšić, poseł w Demokratycznej Partii Serbii twierdzi, że bojkot wyborów się udał. – Porozumienie z Brukseli to zdrada – ocenia Jakšić. Nie jest on osamotniony w swoim twierdzeniu. Serbscy mieszkańcy Kosowa czują się rozczarowani postępowaniem władzy w Belgradzie i łatwo nie przebaczą serbskiemu rządowi, że ten sprzedał ich za integrację Serbii ze Wspólnotą. I chyba nie ma takiej obietnicy, która przekonałaby kosowskich Serbów, że rząd w Belgradzie działa na ich korzyść i dba o interesy serbskiej mniejszości w Kosowie.

O wyborach lokalnych w Kosowie można przeczytać także tutaj.

Źródła: tanjug.rs, tanjug.rs, balans.aljazeera.net, kurir-info.rs

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE