Home / Baklava / Legendy o „bułgarskim kiwaniu”. Dlaczego TAK to NIE i NIE to TAK
jatagan

Legendy o „bułgarskim kiwaniu”. Dlaczego TAK to NIE i NIE to TAK

Turyści podróżujący po wielu krajach zdążyli na pewno zauważyć, że w świadomości mieszkańców danego regionu zakodowane są pewne zachowania odmienne od kraju, z którego on pochodzi. Każdej komunikacji międzyludzkiej towarzyszy zespół gestów, które świadomie lub nieświadomie wykorzystujemy, uwydatniając tym samym siłę przekazywanej informacji.  Jednak nie znając kultury kraju, do którego się udajemy, użycie pewnych gestów dla nas naturalnych i nie wywołujących złych emocji czy skojarzeń, może zaskoczyć tubylców.

Wybierając się w podróż w nieznane nam miejsca, większość osób z pewnością czyta informacje o tym, co warto zwiedzić, zjeść, czy też co może nas zaskoczyć. Na przykład udając się w podróż do Bułgarii, praktycznie w każdym informatorze jest podana informacja, że sposób potakiwania głową mieszkańców tego kraju jest inny niż „nasz”. Zatem, kiedy Europejczycy kiwają na TAK, w Bułgarii oznacza NIE, tak samo jest w przypadku zaprzeczenia – europejskie NIE jest analogiczne do bułgarskiego TAK. Gest ten potrafi przysporzyć wiele problemów podczas komunikacji, nawet kiedy pamiętamy o tej odmienności i staramy się kiwać „po bułgarsku”, nasza świadomość „siłuje się”, aby odpowiedzieć „po europejsku”. Oczywiście sama tego doświadczyłam, kiedy pytałam o drogę, o dostępność towaru w sklepie czy dania w restauracji i podczas rozmów ze znajomymi z Bułgarii. Największe zakłopotanie pojawia się na początku, kiedy z ust słyszymy „NE” („NIE”) a głowa naszego rozmówcy kiwa po europejsku na TAK. W końcu myślisz „czy coś jest nie tak? Dlaczego mówi tak a kiwa na nie? Co chce powiedzieć? „Jest ta musaka[1] czy nie?” Zwykle po krótkiej chwili uświadamiasz sobie, że to odmienna kultura i starasz się myśleć w ich języku. Odmienne kiwanie sprawia problem nie tylko osobom przyjeżdżającym do Bułgarii, ale i samym Bułgarom jest trudno zrozumieć, dlaczego my mówiąc TAK, kiwamy na NIE. A może to reszta świata kiwa inaczej? Na pewno nikt z nas nie pomyślał o tym. Zwykle to ktoś inny kiwa nie tak jak my.

Zastanawiając się nad problemem odmiennego ruchu głowy podczas komunikacji, rozpoczęłam poszukiwania artykułów naukowych na ten temat. Niestety, ani w języku bułgarskim ani w polskim takowych nie znalazłam. W odpowiedzi na ich brak usłyszałam od rodowitego Bułgara – literaturoznawcy, że ten temat zwykle umykał naukowcom. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie. Rozpoczęłam więc poszukiwania od innej strony, czytając fora internetowe. Po krótkiej chwili doszłam do wniosku, że nawet większość Bułgarów nie wie, skąd pochodzi i od kiedy w kraju występuje zjawisko odmiennego od europejskiego kiwania głową. Na jednym z bułgarskich for można przeczytać legendę, którą opowiedział Jawor: „Kiwanie głową pochodzi z czasów, kiedy Bułgaria znajdowała się pod jarzmem tureckim. W czasach niewoli, Bułgarom zakazana była budowa cerkwi z dzwonami. Pewnego razu, kiedy mały oddział wojsk tureckich przejeżdżał przez wieś, postanowił zatrzymać się na krótki postój. Ich uwagę przyciągnęła duża obora, był to do połowy wkopany w ziemię budynek, w sumie nic szczególnego. Turcy postanowili, że wejdą, domownicy ich należycie ugoszczą i wezmą jakieś bydlę. Jednak kiedy weszli do obory zobaczyli, że w środku znajduje się pełno ludzi (odprawiana była liturgia, obora w istocie była cerkwią), Turcy zrozumieli co się dzieje i rozpoczęli rzeź na tych, którzy próbowali się bronić. Pozostali, którzy nadal byli żywi zostali wyprowadzeni na zewnątrz, gdzie zaczęli zbierać się pozostali Turcy i mieszkańcy wsi. Kiedy oprawcy opierali na gardle Bułgara jatagan[2] pytając czy przyjmuje wiarę muzułmańską i założy turban. Pierwsi, którzy byli poddani próbie przejścia, wykrzykiwali „NE” (NIE) i kiwali głową z boku na bok. Taki ruch pozbawiał ich życia. Kolejni mieszkańcy zorientowali się i kiedy jatagan znajdował się na ich gardle, kiwali głową do dołu i mówili NE. Stąd pochodzi odwrotne kiwanie (na dół na NE (nie), na boki na DA (tak)”. Nikito dopowiada, że Bułgarzy zmienili sposób potakiwania głową dlatego, aby Turkom mówili DA (tak), a w istocie w sercach mówili swojemu Bogu NE (nie).

Chrimica natomiast opowiada inną historię związaną z odmiennym ruchem głowy, która w istocie również wiąże się z okresem, kiedy Bułgaria była pod panowaniem Turków. Oto ona: „Mój wariant jest troszkę inny od tych opowiadanych wcześniej na forum. I według niego Bułgarzy nie są tchórzami i lizusami. Przeciwnie – są dumni i godni podziwu. Lecz nie jest to powód do zbytniej dumy, ponieważ jest to tylko legenda, którą datuje się czasy panowania tureckiego. Osobiście jestem zdania, że kiwanie „po naszemu” rozpoczęło się jeszcze dawniej. Legenda opowiada o pewnej pięknej Bułgarce. Turek usilnie pragnął, aby została jego żoną, jednak ta się na to nie godziła. W końcu oparł on nóż pod jej brodą i zagroził słowami: „przemyśl sobie ostatni raz, czy za mnie wyjdziesz?!”. Bułgarka odpowiedziała NE (nie), podniosła głowę i z całej siły kiwnęła, w skutek czego umarła”.

Pierwsza legenda jest bardziej rozpowszechniona, przede wszystkim wśród osób uczących się tego języka i których Bułgaria interesuje, choć w okrojonej postaci, bowiem słyszy się tylko o opieraniu miecza na gardłach. Nie było nigdzie mowy o okolicznościach. Z drugą natomiast zetknęłam się po raz pierwszy.

Bułgarzy poszukują się również innych dróg przywędrowania odmiennego kiwania do kraju. Jedną z hipotez są wpływy bizantyjskie. Obrata na przykład interpretuje domniemania o korzeniach bizantyjskich w ten sposób, że w języku greckim NE (nie) znaczy w języku bułgarskim DA (tak), lecz nie jest pewny, czy ma to związek z tematem. Stojczo natomiast tłumaczy, że mieszkańcy Macedonii Egejskiej rozumieją i znają gest odwrotnego kiwania głową: „Możliwą tego przyczyną jest, że przez nasze ziemie przeszło plemię, które gestykulowało w taki sam sposób (jest jeszcze jedno miejsce na Ziemi, oprócz Bułgarii, gdzie w taki sam sposób ludzie się porozumiewają), a nasi przodkowie przejęli to i zachowali jako czysta próba opozycyjności w stosunku do pozostałych ludności”. Niektórzy z piszących potwierdzają, że oprócz Bułgarii, niektóre plemiona afrykańskie kiwają w taki sam sposób. Dlatego też Ełtimir odrzuca tezę, że ta gestykulacja przyszła z Bizancjum. Twierdzi on, że korzenie sięgają starożytności: „W każdym razie Bizancjum w żadnym wypadku nie mogło mieć wpływu na obyczaje mieszkańców Środkowej Afryki”. Inni natomiast z sarkazmem komentują, że Bułgaria wszystko robi na opak, więc i kiwać też musi odwrotnie. Drudzy, że kraj jest po prostu wyjątkowy w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Wśród wypowiedzi pojawiła się teza, którą przedstawił Saur+, łącząca historię kiwania z czasów osmańskich i korzeni bizantyjskich, a mianowicie: „Osmańskie kiwanie jest takie samo jak bizantyjskie, a bizantyjskie jest dziedzictwem antycznym. (…) w świecie antycznym „NE” wyrażało się poprzez poziomy ruch głowy do góry, połączone z uniesieniem brwi i spojrzenia, po czym głowa wracała do pozycji wyjściowej. Po grecku nazywa się ten ruch ana – neuo, tj. „kiwam do góry”. „DA” (jaki potwierdzenie lub zobowiązanie) wyraża się poprzez pojedynczy ruch głową na dół i/lub na boki, przy czym spojrzenie kierowane jest do dołu. Po grecku kata – neuo „kiwam na dół” i epi – neuo „kiwam w kierunku/do”. Potwierdzenie, zgodę wyraża się poprzez ruch głową w lewo – w prawo”. Dalej forumowicz komentuje: „O ile jest mi wiadome, przynależność do danej grupy etnicznej/kulturowej może być rozpoznane poprzez kiwanie. Zostało to zapisane po raz pierwszy w komedii „Acharnejczycy” autorstwa Arystofanesa z 425 r. p.n.e. (wysłannik ateński, który został oddelegowany do Persji, lecz nie wykonał swojego zadania, próbuje przedstawić przed Ateńczykami fałszywą perską delegację na czele z fałszywym Artabasem. Domniemani Persowie zostają jednak rozpoznani po sposobie kiwania:

POSEŁ
Nuże, mów, z jakim, o Pseudartabasie,
król cię poselstwem śle do Ateńczyków?

PSEUDARTABAS
I artamane Ksarksas apiaona satra.

POSEŁ
Zrozumieliście?

DIKAJOPOLIS
Ja nie, na Apolla!

POSEŁ
Mówi, że król wam dużo przyśle złota.
(do Pseudartabasa)
Powiedzże głośno i wyraźnie: z ł o t o !

PSEUDARTABAS (kalecząc słowa, bardzo głośno)
Nie zwąchasz złota, Jonie grubotyły!

DIKAJOPOLIS
O, rety! jako wyraźnie!

POSEŁ
Cóż mówi?

DIKAJOPOLIS
Cóżby? Jończyków zwie grubo-tyłkami,
iż wyczekują złota od barbarów.

POSEŁ
Nie, lecz o złota grubych w o r k a c h prawi.

DIKAJOPOLIS

O jakich workach?… łgarzu obrzydliwy,
idź precz! Sam tego wybadam gagatka.
[Wstaje i idzie ku Pseudartabasowi] Nuże, mów jasno, jak stoję przed tobą –
[z groźnym gestem] bo cię sardyjską zamaluję farbą –
zali Król Wielki przyśle nam pieniędzy?

[Pseudartabas milczy, pozostali „Persowie” potrząsają głowami przecząco]

Więc nas posłowie oćmili po prostu!

[„Persowie” kiwają głowami potakująco]

Męże ci głową po helleńsku* trzęsą
i… [wpatrując się w Posłów] prze bóg miły!… toć oni tutejsi!…
Nawet jednego znam z onych rzezańców.

[Pokazując]

*po helleńsku – istniała jakaś różnica w gestach perskich i greckich, prawdopodobnie przeczące ruchy głową oznaczały potwierdzenie, a potwierdzające – przeczenie.[3]

Zawarte w niniejszym tekście wypowiedzi były najbardziej interesującymi wśród komentarzy na forum. Większość wersji się powtarzała, więc myślę, że jakaś część prawdy o pochodzeniu wykonywania przez Bułgarów odmiennego ruchu głową w każdej historii czy legendzie jest ukryta. Chciałam tym samym zachęcić Was, Drodzy Czytelnicy, do własnych poszukiwań nowych legend, a być może i potwierdzonych faktów historycznych i naukowych dotyczących tematu, który tu poruszyłam.

Współczesne społeczeństwo bułgarskie, które ciągle próbuje dogonić Europę, coraz częściej dostosowuje do niej swoje obyczaje i zwyczaje. Na szczęście prawdziwy folklor jeszcze żyje w małych miasteczkach i wsiach. Choć jeszcze nie zanika odmienny sposób komunikacji niewerbalnej, to coraz częściej w dużych aglomeracjach zanika „bułgarskie” kiwanie głową na rzecz europeizacji. Na pewno ułatwia to w jakiś sposób porozumiewanie się turystów czy ludzi biznesu z miejscową ludnością. Lecz, jak twierdzą forumowicze, w Bułgarii zawsze wszystko się dzieje i robi odwrotnie, więc mam nadzieję, że tak zostanie. Przynajmniej ten kraj oprócz pięknych krajobrazów, potrafi przyciągnąć wielu również swoją odmiennością.


[1] Nazwa dania popularnego na Bałkanach i Bliskim Wschodzie. Nazwa pochodzi od arabskiego pojęcia musaqq’a, co oznacza zimny. W Bułgarii „musaka” przyrządzana jest z mięsa, ziemniaków, cebuli, pomidorów i przypraw. Wszystko razem się dusi a następnie piecze w piekarniku. Pod koniec pieczenia zalewamy musakę przygotowaną wcześniej zalewą z jajka, jogurtu i mąki i wkładamy do pieca. Gotowe danie podaje się z jogurtem.

[2] Jednosieczna broń biała, której ostrze jest lekko sierpowate o charakterystycznej rękojeści. Używana przez mieszkańców niektórych krajów islamskich.

[3] Arystofanes, Acharnejczycy, Księgozbiór DiGG 2010, s. 8.

About Małgorzata Marczak

Pracuje jako asystent w Zakładzie Językoznawstwa Słowiańskiego IFS UMCS w Lublinie. Ukończyła Slawistykę (magister 2011) i Kulturoznawstwo (licencjat 2007) na UMCS. Zakochana w Bałkanach a przede wszystkim w Bułgarii, jej kulturze i folklorze. Zainteresowania naukowe: gramatyka i leksykologia współczesnego języka bułgarskiego oraz metodyka nauczania języka obcego.
KOMENTARZE