Home / Baklava / Lista zadań dla Vučicia
aleksandar-vucic-agencija-faktor-plus-najbolji-ministar-istrazivanje-1349291086-2153111

Lista zadań dla Vučicia

Największym obecnie problemem dla serbskiego rządu jest uporanie się z dramatycznymi skutkami ostatniej powodzi. Kiedy jednak uda się to przynajmniej częściowo, na premiera Aleksandara Vučicia czekają kolejne wyzwania związane z podźwignięciem serbskiej gospodarki.

Już w kwietniu, tuż po wyborach, Vučić zapowiadał, że Serbia potrzebuje głębokich i niełatwych do przeprowadzenia reform. Teraz, gdy kraj będzie zmagał się z ekonomicznymi skutkami powodzi, tym bardziej nie można ich odkładać. Postawiona w zachodnich mediach diagnoza dotycząca serbskiej gospodarki jest jednoznaczna: konieczne jest szybkie zmniejszenie roli państwa w gospodarce i stymulowanie inwestycji zagranicznych.

Nowy premier zapowiedział, że jego rząd już szykuje ponad 20 projektów zmian w prawie, które mają ułatwić życie potencjalnym inwestorom. Ponoć jego celem jest też obniżenie płac w sektorze publicznym. Vučić potwierdził również w swoich powyborczych deklaracjach, że zamierza pójść drogą zmniejszania roli państwa w serbskiej gospodarce. A w tych przedsiębiorstwach, w których nadal właścicielem bądź współwłaścicielem będzie państwo, celem ma się stać większa profesjonalizacja zarządzania. Vučić zapowiedział nawet prywatyzację… belgradzkich klubów piłkarskich, Crvenej Zvezdy i Partizana.

Pytanie, jak pójdzie z realizacją tych deklaracji. Warunki do przeprowadzania reform Vučić ma idealne – jego Serbska Partia Postępowa wygrała wybory z ogromną przewagą nad konkurentami, zyskując 63 proc. głosów w parlamencie. Taki układ sił pozwoliłby mu – przynajmniej w teorii – na przeforsowanie odpowiednich ustaw. Potrzeba do tego tylko – i aż – odpowiednio silnej politycznej woli. Serbowie na pewno pamiętają jednak, że jeszcze niedawno sam Vučić był oskarżany przez niektórych polityków, że hamuje reformy, zamiast je wspierać.

Serbowie nie mają najlepszych doświadczeń z procesem prywatyzacji. Wystarczy wspomnieć, że w 2011 roku Komisja Europejska uznała warunki prywatyzacji ponad 20 serbskich przedsiębiorstw za mocno kontrowersyjne i zaapelowała o ich sprawdzenie przez państwowe służby. Problematyczne okazały się przepisy dotyczące prywatyzacji z 2001 roku, które pozwalały na to, by nie wszystkie dane dotyczące podmiotów kupujących były w pełni jawne. To prowadziło do wielu patologicznych sytuacji. Wiele z przedsiębiorstw oddanych w ostatniej dekadzie w prywatne ręce upadło.

Tym razem ma być inaczej. Amerykański polityk i felietonista „The Hill” Adam Ereli ocenia, że właśnie prywatyzacja i zmniejszenie roli państwa w gospodarce będzie największym wyzwaniem dla rządu Vučicia. Przypomina, że zgodnie z danymi Banku Światowego przedsiębiorstwa państwowe (state-owned enterprises, SOE) dają 11 procent miejsc pracy na serbskim rynku. Jednocześnie – paradoksalnie – konsekwencją zbyt dużego upaństwowienia gospodarki jest wysokie bezrobocie. Jeszcze niedawno zatrudnienia nie miał bowiem co czwarty zdolny do pracy Serb.

Podobne wytyczne przedstawił również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który uznał, że zmniejszenie roli państwa w gospodarce jest kluczowym warunkiem, by bezrobocie w Serbii wreszcie zaczęło znacząco spadać. Według tych teorii, przejście kolejnych przedsiębiorstw w prywatne ręce pozwoliłoby je dokapitalizować, miałyby działać sprawniej i generować więcej miejsc pracy.

Do listy kluczowych zadań dla rządu Vučicia Ereli dodaje jeszcze reformę prawa pracy. Wszystkie te działania miałyby na celu przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Obecny wzrost serbskiego PKB amerykański komentator określa jako „anemiczny”. Zaznacza, że walka z wymienionymi słabościami serbskiej gospodarki winna być priorytetem dla rządu Vučicia.

Nowy premier w swoim exposé zapowiedział przyspieszenie starań w kierunku prywatyzacji m. in. Telekomu oraz przedsiębiorstwa z branży energetycznej Elektroprivreda Srbije (EPS), czyli największego serbskiego pracodawcy, dającego zatrudnienie ponad 33 tysiącom osób. Vučić zadeklarował też chęć częściowej prywatyzacji Serbskich Kolei (Železnice Srbije) – przynajmniej tej części odpowiedzialnej za przewozy towarowe.

W przypadku Telekomu proces ten miał się rozpocząć błyskawicznie, w ciągu pierwszych stu dni urzędowania nowych władz. Jednak z powodu kataklizmu powodziowego, jaki dotknął kraj, te terminy mogą być niemożliwe do zrealizowania. Warto przypomnieć, że w przeszłości nie jeden raz szykowano się do prywatyzacji państwowego operatora, ale bez oczekiwanego rezultatu.

Odkładać reform na zbyt długo rząd jednak nie będzie mógł. W opinii wielu obserwatorów serbska gospodarka wymaga obecnie szybkiego przestawienia na zupełnie nowe tory.

Foto: lozainicinfo.com

About Justyna Krupa

Doktorantka na Uniwersytecie Jagiellońskim, na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych, mająca również doświadczenie w dziennikarstwie. Piszę głównie o Chorwacji i Serbii.
KOMENTARZE