Home / Bałkany / Macedonia / Macedonia bez strategii integracji cudzoziemców

Macedonia bez strategii integracji cudzoziemców

Autor: Milczo Jovanoski

W Macedonii największym problem dla obcokrajowców jest bariera językowa, służba zdrowia oraz edukacja

Obecnie w Macedonii mieszka około 1900 obcokrajowców, głównie dyplomatów, wolontariuszy i przedstawicieli firm. Niektórzy przybyli z rodziną, jednak większość mieszka sama. Powodem, dla którego przybyli jest edukacja, zatrudnienie lub małżeństwo. Statystyki potwierdzają, że najliczniejszą grupą są obcokrajowcy, którzy skończyli 20 lat, głównie z sąsiednich krajów. Najwięcej obcokrajowców – 603, żyje w Skopju, następnie w Tetovie, Kumanovie i Ochrydzie.

Badanie społecznej integracji cudzoziemców przeprowadzone przez organizację Sega (Teraz) pokazało, że w niewielkim stopniu znają oni swoje prawa i obowiązki, nie wiedzą gdzie się zwrócić, długo czekają na zalegalizowanie swojego pobytu. Macedonia, nie ma centrum usług imigracyjnych, które by prowadziło i kształciło cudzoziemców. Nie posiada strony internetowej, która zawiera informacje ułatwiające obcokrajowcom pobyt w tym kraju, brakuje również odpowiednich ulotek. Obywatele nie są w stanie pomóc cudzoziemcom, ponieważ nie są wystarczająco poinformowani, ani zainteresowani udzielaniem wskazówek czy pomocy.

– Macedonia nie ma opracowanej strategii na rzecz integracji cudzoziemców. Pierwszym problemem, z którym się spotykają to bariera językowa. Cudzoziemcy nie wiedzą, gdzie się udać i skarżą się na słabą komunikację z urzędnikami, którzy pracują w instytucjach administracyjnych. Problem stanowi spełnienie procedur niezbędnych do formalnego zamieszkania – przyznała Ana Żeżoska z Segi.

– Miałam przyjaciółkę z Macedonii, która mówiła mi, że jej kraj różni się od Europy Zachodniej, od Włoch, Hiszpanii, czy Francji. W Skopju mieszkam od roku, biorę udział w projekcie związanym z integracją Romów ze społeczeństwem. Na Bałkanach i w Macedonii jest, jak wiadomo wiele Cyganów – powiedziała Eliz Pam z Francji, która po ukończeniu szkoły średniej zdecydowała się na wyjazd do Macedonii jako wolontariuszka.
– Na początku było mi bardzo ciężko i dziwnie. Nie mogłam chodzić tam, gdzie chciałam ani robić tego, co chciałam. Nie znałam języka – przyznaje Eliz.

Trochę inna jest historia Musy Tekkojun, dyrektora kolegium Jaja Kemal w Strudze. Wraz z żoną i córką, od 4 lat przebywa w Macedonii, najpierw mieszkał w Skopju, następnie przeprowadził się do Ochrydy.

– Czekałem 3 miesiące na wizę pracowniczą. Nasz dyrektor generalny kontrolował wszystkie przedsięwzięcia. Procedura była podobna jak u reszty moich kolegów i nie napotkałem żadnych większych problemów. Gdybym sam zbierał dokumenty potrzebne do zalegalizowania pobytu, z pewnością minęłoby dużo więcej czasu. Nie znałem macedońskiego, dopiero uczyłem się go na kursie. Do dziś opanowałem go na tyle, by się komunikować, jednak w kontaktach oficjalnych potrzebuję tłumacza – powiedział Tekkojun.

Ana Żeżoska z Sega stwierdziła, że Macedonia musi poprawić dialog interkulturowy, aby cudzoziemcy mogli aktywnie uczestniczyć w życiu społeczeństwa. Należy skrócić administracyjne procedury, uregulować rynek pracy i podjąć różne środki, aby ułatwić pracę cudzoziemcom w Macedonii, ich udział w życiu politycznym itp. – podsumowała.

Projekt o sytuacji obcokrajowców przeprowadzono w 7 krajach, a zalecenia wkrótce znajdą się przed Radą Europy i Komisją Europejską w Brukseli.

Tekst: dw.de, tłum. i red. Joanna Durlak

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE