Home / Gospodarka / Handel / Macedonia: Bitolscy sklepikarze przeciwni targowisku

Macedonia: Bitolscy sklepikarze przeciwni targowisku

Choć są wystraszeni i żyją pod presją, bitolscy sklepikarze i handlowcy tekstyliami zdecydowali się publicznie zaprotestować przeciwko jesiennemu targowisku przed halą sportową „Mladost” w Bitoli. Mówią, że w ten sposób handlarze z Szutki i kilku innych miast, sprzedający podejrzany i nieopodatkowany towar, przynajmniej kilka razy w roku zakłócają im płynność sprzedaży, pomniejszając ich dochody nieuczciwą konkurencją i niskimi cenami.
– Nie chcemy targowiska, bo przez nie nasze sklepy świecą pustką. My przywozimy uczciwie towar ze Skopja. Skąd mamy wziąć pieniądze na jedzenie? Mamy po cztery – pięć kredytów – mówi Nikja Alieva
– Miasto po prostu na tym cierpi, każdego dnia zamyka się jeden-dwa sklepy – komentuje sytuację właściciel jednego ze sklepów, Vasko Velkovski.
– Co im przeszkadza targowisko? Niech przyjdą, niech też sprzedają, nikt im nie broni – odpiera zarzuty Aki Sulejmanovski, organizator targowiska.
– Na całym świecie istnieją targi, przychodzimy tu zarobić na chleb, posiadamy zarejestrowane firmy – mówi Memed Sezo ze Skopja.
Organizatorzy mówią, że targi istnieją w całej Macedonii i właściciele mają podpisane umowy z dyrekcją obiektów sportowych oraz uzyskali wszelkie niezbędne pozwolenia. Właściciele sklepów z kolei skarżą się, że inspektorzy odmówili prawa wglądu do dokumentów mówiących o tym, kto sprzedaje jaki towar, mimo, że wpłynęła do nich skarga.

Tekst: time.mk, tłum. i red. Zofia Dembowska

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE