Home / Bałkany / Macedonia / Macedonia: Coraz więcej pomników w Skopje

Macedonia: Coraz więcej pomników w Skopje

Skopje to prawdopodobnie miasto z największą ilością pomników na metr kwadratowy. Przestrzeń symboliczna macedońskiej stolicy powiększa się właściwie z miesiąca na miesiąc. Szczególne miejsce zajmują w niej pomniki „poległych bohaterów macedońskich” powstające w ramach rządowego projektu „Skopje 2014”. Projekt ten, podobnie jak i „macedońskość” wielu spośród przedstawionych na monumentach postaci, budzi jednak wiele wątpliwości.

W ostatnich dniach wiele kontrowersji wywołał wzniesiony w maju bieżącego roku pomnik mitycznego tytana Prometeusza. Powodem nie jest jednak fakt, że rzeźba przedstawia postać z greckiej mitologii ani to, że przez Greków uznawana jest za część własnej kultury i dziedzictwa narodowego, lecz nagość stojącego naprzeciwko budynku parlamentu posągu. Niedawno monument doczekał się nawet niespodziewanego „dodatku”. Zaledwie po kilku dniach od protestów niezidentyfikowanych „kobiecych organizacji” władze gminy kazały przygotować specjalną przepaskę z brązu zakrywającą „skromność” uwiecznionego na postumencie tytana. Zarówno skargi, jak i zaskakująco szybka reakcja władz wywołały liczne dyskusje, niektórzy oskarżają rządzących o hipokryzję.

„Nasze środowisko jest małe i sfrustrowane a tak szybkie zatuszowanie sprawy odzwierciedla tylko jego hipokryzję i wewnętrzną autocenzurę” – powiedział profesor sztuki Vladimir Veliczkovski. Dodał też, że „w sferze prywatnej wszystko jest dozwolone, podczas gdy w publicznej wszystko jest kwestionowane”.

Wyjaśniając powody swojej decyzji, władze gminy Centar wydały specjalne oświadczenie. Tłumaczyły w nim, że zmiany zostały wprowadzone po skargach kilku organizacji kobiecych, które poczuły się urażone nagością posągu. Podkreślono przy tym, że rzeźbiarz Tome Adżievski wyraził zgodę, by jego dzieło zostało w ten sposób „poprawione”. Mimo to później zarówno radni, jak i burmistrz Vladimir Todorović nie chcieli komentować zaistniałej sytuacji.

Głos w sprawie zabrała natomiast szefowa największego w kraju kobiecego stowarzyszenia – Związku Organizacji Kobiet w Macedonii, Savka Todorova, która powiedziała, że jej organizacja nie złożyła wniosku dotyczącego pomnika. Oświadczyła również, że przedstawiony na nim „nagi człowiek to nie problem”. Problemem jest natomiast według niej to, w jaki sposób zazwyczaj ukazywane są postaci kobiece, pełniące z reguły rolę „dekoracji”.

Zanim doszło do ingerencji w integralność dzieła, stworzona przez Adżievskiego rzeźba przedstawiała wykutego w brązie nagiego mężczyznę z pochodnią w ręku. Za nim i powyżej niego znajdują się cztery konie oraz postać bogini symbolizującej zwycięstwo. Prometeusz, który według mitologii grackiej wykradł bogom ogień, został ukazany jako symbol poświęcenia.

Pomnik jest częścią monumentalnego kompleksu dedykowanego „poległym bohaterom macedońskim”, który powstaje naprzeciwko siedziby parlamentu w ramach finansowanego przez rząd projektu „Skopje 2014” mającego na celu upiększenie centrum macedońskiej stolicy. Projekt ten (inspirowany przede wszystkim sztuką antyku) od dawna budzi jednak równie wiele kontrowersji, co nagość Prometeusza. Podzieleni są zwłaszcza macedońscy politycy. Podczas gdy centroprawicowy rząd Nikoli Gruevskiego stanowczo broni jego zasadności, partie opozycyjne krytykują ogromne koszty projektu, który w czasach ekonomicznej niepewności może narażać finanse państwa na szwank.

Zasłonięcie Prometeusza nie było jednym zdarzeniem podgrzewającym atmosferę wokół „Skopje 2014”. Incydent z przepaską wywołał wiele spekulacji na temat możliwości „poprawienia” gigantycznej rzeźby przedstawiającej kobietę karmiącą piersią, która w najbliższym czasie ma zostać wzniesiona nieopodal rzeźby Adżievskiego.

Kontrowersje budzą też inne pomniki postawione w ramach projektu. Jednym z nich jest wzniesiony 22 maja w centrum Skopje 29-metrowy (licząc łącznie z wysokością piedestału) pomnik Filipa II Macedońskiego. Gigantyczna rzeźba stanowi centrum kompleksu składającego się z czterech fontann (będących obecnie w budowie) i stoi odwrócona twarzą do znajdującego się nieopodal posągu Aleksandra Wielkiego. Filip został przedstawiony w pozycji stojącej, w przeciwieństwie do swojego syna, który siedzi na koniu. Również plac i budynki wokół pomnika są kompleksowo przebudowywane, a znajdujące się w pobliżu Ministerstwo Transportu ma być wkrótce rozbudowane o dodatkowe piętra (jego fasada zaś przebudowana w klasycznym stylu).

Formalnie pomnik nie przedstawia jednak ojca twórcy macedońskiego imperium, lecz bliżej nieokreślonego „Wojownika z towarzyszącymi elementami”. Ten dość niejasny opis można odczytać jako próbę uniknięcia kolejnych nieporozumień z Grecją, która uznaje Filipa II Macedońskiego oraz jego syna Aleksandra Macedońskiego za greckich herosów. Posąg tego drugiego oficjalnie określany jest jako „Wojownik na koniu”.

Choć oba pomniki noszą neutralne i na pozór nie budzące kontrowersji nazwy, wydaje się mało prawdopodobne, by pomogło to Macedonii w rozwiązaniu trwającego od lat sporu z Grecją. Znamienne, że postawienie pomnika Filipa nie zostało wcześniej zapowiedziane. Monument został wzniesiony zaledwie jeden dzień po zakończeniu szczytu NATO w Chicago, na którym Macedonia po raz kolejny nie otrzymała zaproszenia do członkostwa w Sojuszu. Przyczyną jest toczony z Grekami spór o nazwę państwa. Grecja blokuje euroatlantyckie aspiracje Macedonii od 2008 roku, podkreślając, że oficjalna nazwa republiki może być podstawą roszczeń terytorialnych w stosunku do greckiej prowincji północnej o tej samej nazwie. W zeszłym roku Ateny wysłały notę protestacyjną po odsłonięciu posągu Aleksandra, określając finansowanie przez rząd rzeźby jako prowokację.

Kolejnym kontrowersyjnym pomnikiem w centrum Skopje jest dopiero planowany posąg Matki Teresy z Kalkuty. Będzie on trzecim – po odsłoniętym w ubiegłym roku gigantycznym posągu Aleksandra Wielkiego i jeszcze wyższym jego ojca, Filipa – tak wielkim pomnikiem powstałym w stolicy kraju. Rzeźba przedstawiająca założycielkę zgromadzenia Misjonarek Miłości, podobnie jak pozostałe, powstaje w ramach finansowanego przez rząd projektu „Skopje 2014”.

Władze gminy Centar ogłosiły, że pomnik zostanie wzniesiony na głównym placu Skopje. Potwierdzając zamiar jego budowy, rzecznik gminy Jovica Ackovski, oświadczył, że więcej informacji zostanie podanych do wiadomości publicznej „na późniejszych etapach realizacji planu”.

Mimo to usytuowanie nowej rzeźby niedaleko pomnika Aleksandra już zdążyło wywołać dyskusję wśród mieszkańców miasta.

„Plac ma już wystarczająco dużo zabytków, więc powinni znaleźć inne miejsce dla Matki Teresy” – powiedziała jedna z mieszkanek, Borka Radivojević, wysłannikowi „Balkan Insight”. „Jest zbyt blisko Aleksandra. Nie ma w tym żadnego zmysłu estetycznego” – dodał inny przechodzień.

Matka Teresa z Kalkuty przyszła na świat 26 sierpnia 1910 roku w Üsküb (czyli dzisiejszym Skopje) jako Agnes Gonxha Bojaxhiu. W owym czasie region ten był częścią Imperium Osmańskiego. Obecnie aż trzy sąsiadujące ze sobą kraje – Kosowo, Albania i Macedonia – przyznają się do jej osoby. Zarówno w Tiranie, jak i Prisztinie powstały posągi tej katolickiej zakonnicy i laureatki pokojowej Nagrody Nobla za rok 1979 (cenionej przede wszystkim za pracę na rzecz biednych w slumsach Indii). Również wiele głównych dróg, lotnisk i budynków użyteczności publicznej w całym regionie nosi jej imię. W Skopje także znajduje się już jeden kilkumetrowy pomnik zakonnicy.

Źródła: balkaninsight.com 1, 2, 3; kapital.com.mk

About Patrycja Chajęcka

Doktorantka na Wydziale Polonistyki UW i studentka w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW. Współredaktor portalu "Literatki.com". Publikowała m.in. w „Nowych Książkach”, „Twórczości”, „LiteRacjach” i „EleWatorze”.
KOMENTARZE