Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Macedonia: Fakty w sprawie morderstwa w Smiljkovci

Macedonia: Fakty w sprawie morderstwa w Smiljkovci

Według badań śledczych, zabójstwa nad sztucznym jeziorem Żelezarsko, w pobliżu miejscowości Smilkjovci, o którym balkanistyka.org informowała wcześniej, dokonały co najmniej trzy osoby.

Rekonstrukcja wydarzeń zakłada, ze winni zbrodni poruszali się samochodem marki opel na skradzionych stołecznych rejestracjach. Kiedy ofiary zakończyły połowy nad jeziorem i szykowały się do powrotu do domu, umieszczając wędki i przybory wędkarskie do swojego samochodu, a jedna z nich uruchomiła już silnik i włączyła światła, zostały zaatakowane przez niezidentyfikowanych jak dotąd napastników. Brutalne zabójstwo zostało dokonane z premedytacją, gdyż strzały oddano z bliskiej odległości, w górne części ciała. Użyto do tego trzech automatycznych karabinów. Czterech chłopców zginęło natychmiast.

Świadkiem wydarzeń, z odległości około 100 metrów był mężczyzna w średnim wieku, wędkujący mieszkaniec Creszeva, który prawdopodobnie również udawał się do domu. Brutalną egzekucję zobaczył zapewne w momencie, kiedy otwierał bagażnik swojego samochodu. Niestety nie zdołał zbiec i również poniósł śmierć na miejscu.

Tragiczne wydarzenia, które wstrząsnęły Macedonią miały miejsce w poprzedni czwartek ok. godz. 20, dwa dni przed prawosławną Wielkanocą. Całe zdarzenie trwało nie dłużej niż dziesięć minut. Około 22.15 leżące wzdłuż piaszczystej drogi ciała zobaczył przechodzień, który powiadomił policję.

Samochód marki opel, poruszający się na skradzionych rejestracjach został porzucony i znaleziony przez policję 10 km od jeziora. Śledczy twierdzą, że znają historię pojazdu, który został sprowadzony do kraju przed kilkoma laty, ale nie ujawnili tożsamości nabywcy ani sprzedawcy.

– W samochodzie znaleziono ślady, które są teraz poddane analizie, podobnie jak materiały ze wszystkich kamer bezpieczeństwa na stacjach benzynowych. Właściciele niektórych z nich dobrowolnie zgłaszają się na policję i dostarczają zdjęcia, które w ich opinii mogą pomóc w dochodzeniu – twierdzą źródła policyjne.

Pomoc w dochodzeniu zadeklarowały zagraniczne służby wywiadowcze. W piątek ofertę taką złożył serbski minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić.

Premier Macedonii, Nikola Gruevski nazwał morderców „potworami” i zapewnił obywateli, że zostaną oni pociągnięci do odpowiedzialności:

– Teraz trzeba pozwolić MSW wykonać swoją pracę. Pracownicy ministerstwa i policja są wysoce zmotywowani, by odnaleźć sprawców. Jestem głęboko przekonany, że znajdą tych potworów, którzy zabili pięciu niewinnych ludzi, których prawdopodobnie nigdy wcześniej nie wiedzieli, z którymi nigdy się nie spotkali i zapewne nawet nie znali ich imion. Takiego czynu może dopuścić się tylko potwór i nikt inny – powiedział Gruevski.

Tymczasem były minister spraw zagranicznych, obecnie przewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych, Antonio Miloszoski napisał na swoim koncie na Twitterze, że „za okrutny masowy mord, dla takich przestępców jak w Smiljkovci, należałaby się kara śmierci”.

– To moja osobista opinia. Zasadniczo jestem przeciwko karze śmierci w ramach funkcjonowania systemu karnego, ale dla tego typu przestępstw, jak to lub te, jakie miało miejsce z Brejvik, myślę, że powinny istnieć wyjątki. Takie są moje odczucia i miałem potrzebę je wyrazić, kiedy ktoś dokonuje takiej zbrodni i doprowadza mój kraj na krawędź destabilizacji. Myślę, że takie przypadki powinny być traktowane wyjątkowo – powiedział gazecie Utrinski Vesnik, Miloszoski.

Od wtorku, po poniedziałkowych protestach na ulicach Skopja,  można zaobserwować zwiększoną obecność policyjnych patroli. Służby poruszające się  pieszo po mieście wyposażone są w broń. Wzmocnione zostały środki kontroli w szkołach, zwłaszcza tych, w których uczą się dzieci z różnych grup etnicznych. Pod okiem policji znajdują się dworce, a policja przemieszcza się też w autobusach miejskich, których trasy charakteryzują się dużym ryzykiem.

Źródła: utrinski.com.mk, novamakedonija.com.mk

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE