Home / Bałkany / Macedonia / Macedonia: Kryzys w koalicji bardziej medialny niż autentyczny

Macedonia: Kryzys w koalicji bardziej medialny niż autentyczny

Autor: Łukasz Fleischerowicz

10 września trafi do parlamentu ustawy o obrońcach. Takie uzgodnienia poczyniono na posiedzeniu 28 sierpnia z przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Trajko Veljanoskim, w którym wzięli udział przedstawiciele rządzącej VMRO-DPMNE i opozycyjnej SDSM. Wcześniej, ustawę oceni komisja ds. systemu politycznego.

Projekt ustawy o obrońcach spędza sen z oczu partiom albańskim. Przewiduje on bowiem szereg przywilejów m. in. w służbie zdrowia i edukacji, a także jednorazowe świadczenia pieniężne, czy specjalne prawa emerytalne członkom macedońskich sił bezpieczeństwa i rodzinom poległych członków. BDI już od dłuższego czasu grozi opuszczeniem koalicji, jeśli większość parlamentarna przyjmie tę ustawę, a nie uwzględni praw byłych bojowników tzw. UÇK-macedońskiej i ich rodzin. Przywileje dla byłych członków tej organizacji były jednym z kluczowych punktów programu przedwyborczego partii Ali Ahmetiego.

24 sierpnia Ahmeti i Gruevski spotkali się, by porozmawiać w cztery oczy w sprawie ustawy, a także ostatniego gestu politycznego w miejscowości Slupczane. 13 sierpnia br. minister obrony Fatmir Besimi w towarzystwie kilku albańskich oficerów Armii Macedońskiej złożyli kwiaty pod pomnikiem bohaterów UÇK, którzy ponieśli śmierć w pobliskiej wsi w czasie konfliktu w 2001 r. Obecność żołnierzy i ministra pod pomnikiem skrytykował prezydent Gjorgje Ivanov, który zapowiedział wszczęcie postępowania w Dowództwie Sztabu Armii Macedońskiej w sprawie przekroczenia uprawnień. Besimi broni się jednak tym, że podpisując Porozumienie Ramowe w Ochrydzie wszystkie partie zgodziły się z tym, że Albańczycy i ich ofiary stanowią równą Macedończykom część społeczeństwa i zasługują na szacunek podobny macedońskim ofiarom konfliktu. Po rozmowach Ahmetiego z Gruevskim rzecznik BDI Bujar Osmani oświadczył, że stanowisko jego partii pozostaje niezmienione: albo ustawa zrówna prawa dwóch stron, albo w ogóle nie powinna zostać uchwalona, w przeciwnym razie pod znakiem zapytania znajdzie się dalsze funkcjonowanie koalicji rządowej.

Możliwości rozpadu rządu i nowych wyborów nie wykluczył premier Gruevski, który, podobnie jak prezydent, potępia zachowanie ministra Besimiego. Z kolei rzecznik rządu Aleksandar Gjorgjijev uspokaja, że koalicja ma się dobrze.

Jej rozpadu nie przewiduje też większość analityków. Alajdin Demiri uważa, że słowa premiera o ewentualnych wyborach należy oceniać jako próbę odwrócenia przez rząd uwagi od bieżących, ekonomicznych problemów z jakimi boryka się kraj. Znaczący wzrost cen paliwa i usług komunalnych, przeciwko którym protestuje coraz więcej obywateli, drastyczny spadek PKB i inwestycji zagranicznych oraz nadmierna liczba inwestycji budżetowych w niedochodowy projekt Skopje 2014, powoduje spadek poparcia dla partii rządzących.

Na razie wiadomo, że najbliższy tydzień posłuży za ostudzenie negatywnych wrażeń w obu obozach politycznych koalicji. Premier Gruevski wyjechał bowiem z wizytą do USA i Kanady, gdzie promuje możliwości inwestycyjne w Macedonii.

Komentarz:

  • Ostatnie tarcia dotyczące statusu walczących po przeciwnych stronach podczas konfliktu macedońskiego w 2001 r., po raz kolejny unaoczniają głębokie podziały etniczne wśród polityków Macedonii. Mimo, że dzięki porozumieniu w Ochrydzie, Albańczycy znacznie podnieśli swój status wobec większości macedońskiej, politycy rządzącej VMRO-DPMNE nie chcą pogodzić się z faktem, że państwo obywatelskie powinno szanować wolę wszystkich grup mniejszościowych w kraju, w tym także ich najnowszą historię. Problemem nie jest niestety spór wokół kontrowersyjnych postaci konfliktu lecz brak jakiegokolwiek konstruktywnego dialogu, który przejawia się także w stawianiu kolejnych pomników w stołecznym Skopju. Zamiast inwestycji w gospodarkę i budowanie społeczeństwa obywatelskiego poprzez udział ludzi na wolnym rynku rząd buduje narodową mitologię i tworzy głębokie podziały z innymi narodami zamieszkującymi kraj, a także pogłębia waśnie z sąsiednimi Grekami.
  • Rząd VMRO-DPMNE i BDI jest co raz silniej krytykowany przez społeczeństwo. W kraju dochodzi do kolejnych protestów na tle socjalnym, na czym kapitał polityczny zbija przede wszystkim lewicowa SDSM. Albańska, prawicowa PDSh, po śmierci jednego ze swoich liderów, Arbena Xhaferriego nadal wydaje się słabym przeciwnikiem wobec lewicowej partii Ahmetiego. Jeśli więc doszłoby do przedterminowych wyborów, należałoby się spodziewać raczej nowej koalicji SDSM – BDI niż całkowitego przejęcia władzy przez opozycję.
  • Nie należy oczekiwać szybkiego rozpadu koalicji i rozpisania nowych wyborów do Zgromadzenia. Partie koalicyjne, a zwłaszcza VMRO-DPMNE, nie zaryzykują bowiem utraty władzy, poprzez forsowanie ustawy światopoglądowej. W interesie państwa i jego starań o członkostwo w UE i NATO leży też utrzymanie stabilnych rządów, nie zaś rozpisywania kolejnych przedterminowych wyborów. Należy raczej spodziewać się zarzucenia pomysłu głosowania nad ustawą lub kompromisu w postaci uznania praw kombatanckich dla części byłych członków UÇK w zamian za samokrytykę ze strony ministra Besimiego. Jeśli minister obrony tego nie uczyni, może liczyć się z koniecznością złożenia dymisji, co z kolei mogłoby wpłynąć na podział wewnątrz BDI i odejście z niej kilku ważnych dla partii członków. Wówczas rozpad koalicji stanie się bardziej realny.

Źródła: utrinski.com.mk, makdenes.org, dw.de, politika.rs

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE