Home / Gospodarka / Energetyka / Macedonia rozczarowana planem South Stream?

Macedonia rozczarowana planem South Stream?

Podczas konferencji prasowej w środę, 12 grudnia, dyrektor Makpetrol, Andreja Josifovski potwierdził, że Macedonia będzie częścią gazociągu South Stream (Południowego Potoku), którego budowę oficjalnie otwarto 7-ego grudnia 2012 roku w pobliżu rosyjskiej miejscowości Anapa. Podkreślił jednocześnie, że mimo nadziei rządu macedońskiego na budowę odgałęzienia od głównego gazociągu i nowych obiektów, Macedonia będzie podłączona do South Stream przez odpowiedni system w Bułgarii. W tym celu powstanie tłocznia gazu w Petricz w Bułgarii, która pozwoli na zwiększenie pojemności i ilości dostarczanego gazu.

Wypowiedź Josifovskiego zaprzecza informacją płynącym od przedstawicieli rządu macedońskiego, którzy twierdzą, że Macedonia będzie połączona z South Stream oddzielnym odgałęzieniem.

O pomyśle zwiększenia pojemności gazociągu South Stream oraz ilości przepływającego przez niego gazu, za pomocą podłączenia Macedonii do tłoczni w Bułgarii, wypowiadał się już w listopadzie 2012 roku, rzecznik Gazpromu, Siergiej Kurpijanow (czytaj).

Budowa tłoczni gazu w Petricz w Bułgarii może zwiększyć pojemność gazociągu South Stream z 800 mln mdo 1,2 mld m3 rocznie. Decyzja o powstaniu takiego rozwiązania  została podjęta ze względu na dotąd małe wykorzystanie gazu przez Macedonię. W ubiegłym roku (2011r.) kraj ten importował 130 mln m3 gazu rocznie, natomiast w tym roku oczekuje się 2-3 razy większego importu, z powodu pracy elektrociepłowni TE-TO. Te liczby nie są jednak wystarczającym miernikiem, który pozwoliłby Macedonii na budowę odgałęzienia od głównego gazociągu. Jeżeli te przewidywania się spełnią, wówczas Macedonia stanie się krajem tranzytowym gazu rosyjskiego płynącego do Kosowa i Albanii.

Źródła: plusinfo.mk, bukvar.mk, psz.pl.

About Justyna Irla

KOMENTARZE