Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Mapa polityczna Europy w 2035 roku

Mapa polityczna Europy w 2035 roku

mapa - vlasti.net

Według rosyjskiej prognozy do 2035 roku polityczna mapa Europy ulegnie znaczącym zmianom, a ich głównymi czynnikami będą nasilające się tendencje separatystyczne oraz  wzrost znaczenia religii muzułmańskiej.

Rosyjscy eksperci w dziedzinie geopolityki sporządzili mapę Europy w 2035 roku na podstawie dostępnych danych CIA, Głównego Zarządu Wywiadowczego Federacji Rosyjskiej (GRU) oraz prac Alvina Tofflera, Zbigniewa Brzezińskiego oraz Samuela Huntingtona.

Zmiany terytorialne rozpoczną się na Wyspach Brytyjskich. W 2013 roku w drodze referendum od Wielkiej Brytanii może oddzielić się Szkocja. To z kolei może przyspieszyć wzrost nastrojów separatystycznych w Irlandii Północnej i spowodować zjednoczenie Irlandii. Postępujący kryzys finansowy spowolnił proces decentralizacji w Hiszpanii. Baskowie i Katalończycy wykorzystają tę sytuację by odseparować się od Madrytu. Pojawią się zatem dwa nowe podmioty – państwa Basków oraz Katalończyków.

Francja nie radzi sobie z modelem państwa multikulturowego. Niewykluczone, że rejony typu 13 dzielnicy Paryża zostaną odcięte od terytorium Francji, a nadmierna liczba ludności kolorowej będzie do nich deportowana. Rejony, w których znacząco przeważa ludność napływowa znajdują się przy granicy z Włochami oraz w południowej Burgundii. Niewykluczone, że do 2035 roku może się tam pojawić nowe państwo muzułmańskie. Część Akwitanii przypadnie Baskom, a ludność Lotaryngii ze stolicą w Strasburgu dołączy do terytorium Niemiec na zasadzie federacji. W tej sytuacji jest jasne, że niepodległość mogą wywalczyć także Korsykanie.

Bardzo szybko może zniknąć z mapy Europy Belgia. Państwo pokojowo podzieli się między Flamandczyków i Wallonów. Flamandczycy z kolei utworzą unię z Holandią.

Włochy zostaną podzielone na dwa państwa. Pracowitym mieszkańcom Północy znudzi się karmienie leniwych mieszkańców Południa i państwo podzieli granica wzdłuż południowych rubieży Toskanii i Emilii-Romanii. Samowystarczalna Sardynia i Sycylia ogłoszą niepodległość, gdyż nie będą w stanie utrzymać biednego południa.

Duże zmiany oczekiwane są na Półwyspie Bałkańskim. W Europie powstanie islamskie lobby optujące za likwidacja państwowości Bośni i Hercegowiny. Terytorium tego państwa może zostać podzielone pomiędzy Serbię i Chorwację. Jako kompromis dla Turcji dojdzie do politycznej integracji Albanii, która oprócz Kosowa, otrzyma zachodnie regiony Macedonii. Węgry poszerzą swoje granice. Przy sprzyjającej koniunkturze politycznej do węgierskiego terytorium powróci Transylwania (obecnie część Rumunii) i północna Wojwodina (obecnie część Serbii).

Polska, na odwrót, może utracić terytorium. Państwo utraci Pomorze i Śląsk, a na podstawie umowy pomiędzy Moskwą i Berlinem również regiony północno-wschodnie. Do części Ukrainy Zachodniej mogą zostać przyłączone ziemie województwa lubelskiego i podkarpackiego, które razem utworzą nowe państwo ze stolicą we Lwowie.

Rumunia otrzyma Mołdawię bez Przydniestrza (przypadnie ono Rosji) oraz południowej części obwodu odeskiego.

Zmiany zajdą także w Europie Wschodniej. Terytoria państw nadbałtyckich z przewagą ludności rosyjskiej (okolice Narwy w Estonii oraz wschodnia Litwa) powiększą terytorium Federacji Rosyjskiej. Białoruś zniknie z mapy Europy i będzie prowincją Rosji.

Przy postępującym rozłamie politycznym na Ukrainie pod jurysdykcję Moskwy zostanie włączona duża część Ukrainy Południowej z Krymem oraz Donbas.

Duże zmiany są prognozowane na Kaukazie. Jest mało prawdopodobne, że Rosji uda się zatrzymać republiki na północnym Kaukazie. Szczególnie dotyczy to Dagestanu, Czeczenii i Inguszetii. Problem tylko, z czyjej inicjatywy i w jakiej formie nastąpi odseparowanie. Natomiast do terytorium Gruzji ponownie dołączy Osetia Południowa. Rozwiązanie konfliktu karabaskiego będzie możliwe tylko poprzez ustalenie granicy pomiędzy Rosją i Armenią. W tym celu powstanie „transgraniczny korytarz”, który podzieli Gruzję na Wschodnią i Zachodnią.

Źródło: vlasti.net

About Maciej Błażewicz

KOMENTARZE

Przypadkowo weszłem na tęstronę dlatego komentarz jest tak późny . Powiedziałbym raczej że niniejsza prognoza to zamiary Rosji wobec Europy . Nie mają one szans się ziścić ze względu na geopolityczną pozycję USA . Rozmontowanie Wielkiej Brytanii , Włoch i znaczne osłabienie Francji przy powiększeniu Niemiec zarówno w kierunku wschodnim jak też zachodnim stwarza warunki do sojuszu rosyjsko- niemieckiego . USA nigdy do tego nie dopuszczą gdyż w perspektywie kilkudziesięcu lat by to im zagrażało . Istotną rolę w przeciwdziałaniu takiemu sojuszowi odegra Polska razem z państwami grupy V-4 która z czasem ma szanse się powiększyć. Wyjawił to George Friedman w książkach : NASTĘPNE STO LAT oraz NASTĘPNA DEKADA . Jeśli kogoś czeka rozpad to raczej Rosję . Wspominał też o tym Wiktor Suworow w wywiadzie dla tygodnika DO RZECZY.

Ekspertów to w Moskwie mają z wyobraźnią. Niemcy pewnie zasiedlą ziemie polskie Turkami, a lubelskie i podkarpackie spokojnie przyłączą się do ukraińskiej bidy z nędzą. Szkoda, że nie pokazano map Syberii. Będzie już chińska w 2035 czy nie.

Ciekawi mnie w jakim i na jakiej podstawie powstał ten artykuł.
Wiem że na świecie jest wiele konfliktów, ale czy nowy podział to zmieni. Nie szukajmy Nowego podziału politycznego tylko nauczmy się razem działać a nie kosztem innych się wzbogacać. Trzymając się razem można wiele osiągnąć.

Z częścią się jak najbardziej zgadzam, a co do części trudno jest mi je komentować, bo nie bardzo wiem na jakiej podstawie wyciągane są wnioski. Odnoszę poza tym wrażenie, że w niektórych wypadkach są one chyba za daleko posunięte…