Home / Bałkany / Chorwacja / Marija Jurić Zagorka – niedobra Chorwatka?

Marija Jurić Zagorka – niedobra Chorwatka?

Autorka: Patricia Kiš
– Po tym jak dostałam pisemną zgodę na dalsze publikowanie „Hrvaticy” i po tym jak wszystko było gotowe i nawet cenzura przepuściła pismo, nagle zabronili mi ją wydawać. W przyszłości mam nie wydawać żadnego czasopisma, nie pisać żadnych powieści, bo – jak mi powiedzieli – nie byłam dobrą Chorwatką – pisze Marija Jurić Zagorka w czerwcu 1941 roku.
I żeby udowodnić, jaką jest dobrą Chorwatką załącza do pisma swoją korespondencję z żoną Eugena Kvaternika, Olgą, z 1937 roku.
– Znam naród chorwacki jako jedną całość. Kiedy przyszłam na świat, znalazłam żywy naród chorwacki wokół siebie… Ten, i taki chorwacki naród mam w sercu, w duszy, we krwi, w szpiku i taki będzie w każdej grudce ziemi, w której spocznę – pisze Zagorka Oldze Kvaternik. A Olga jej odpowiada: – Mój mąż mówi, że gdyby wszystkie chorwackie kobiety były choć cieniem Zagorki, Chorwacja byłaby uratowana – pisała Zagorka w listach do Olgi.
Listy znalazła młoda Julija Car, kiedy kupiła na Britancu [targowisko w Zagrzebiu], na targach staroci egzemplarz czasopisma „Hrvatica”. Jak tylko przyszła do domu, z czasopisma wypadł list z podpisem wielkiej pisarki i dziennikarki na kopercie zaadresowanej do Katariny Kokotović, która – jak odkrywa treść listu – była jedną z czytelniczek „Hrvaticy”. Julija zaniosła list na Dolac 8, gdzie znajduje się Centrum Studiów dla Kobiet, a także mieszkanie Zagorki.
Dyrektor wykonawczy Rada Borić i Sandra Prlenda, kierownik publikacji i badań przy Centrum, potwierdziły, że mowa jest o interesującym liście, który pomoże wyjaśnić historię „Hrvaticy”, okresu wojennego i Zagorki. Nie wiedziały nic o liście, zanim im go nie pokazano kilka dni temu.
– Ona w tym liście, w gruncie rzeczy, odczuwała potrzebę, żeby się usprawiedliwić. Często się tak czuła. Nieraz oskarżali ją, że ma takie czy inne poglądy. Istnieje jeden list, w którym Zagorka pisze komunistycznemu funkcjonariuszowi Vladimirowi Bakariciowi, że jest bardzo biedna i nie ma pieniędzy – mówi Sandra Prlenda.
Zagorka i w tym liście pisze o swojej sytuacji materialnej, że zakaz wydawania czasopisma wyrządził jej materialną szkodę w wysokości 45 tysięcy dinarów. Chciała wysłać list wszystkim, którzy prenumerowali czasopismo „Hrvatica”, ale nie miała pieniędzy na znaczki, dlatego posłała go tylko w kilka miejsc.
Sandra Prlenda wyjaśnia okoliczności, w których powstał list.
Zagorka w swojej autobiografii pisze, jak przyszedł do niej „okupant Niemiec z Paveliciowcami i klerykowcami”, którzy zajęli czasopismo. Potem zabrali sprzęty domowe. Powiedzieli jej, że jest wrogiem, że jej powieści „Grička vještica” i „Kula Lotrščak” są przeciwko cerkwi, monarchii, że są zuchwałym atakiem na ich ideały. Dlatego je zniszczyli.
Mimo że, jak wiadomo, Zagorka chciała się później przyłączyć do partyzantów, nowo odkryte listy ukazują, jak poczuła się wtedy wezwana do obrony swojej chorwackości.
– Mogłam walczyć z niedolą w moim życiu, mogłam znieść wyzysk pracodawców, poniżanie i atakowanie wartości moich dzieł i wszelkie materialne niedogodności. Mogłam walczyć ze wszystkim, ale nie z oszczercami, którzy – z nieznanych mi osobistych pobudek – rzucili się na moją chorwacką godność, najświętszą rzecz, której strzegłam, czystą, z powodu której cierpiałam męki i smutek oraz materialny niedostatek – pisze Zagorka w tym dramatycznym liście z przekonaniem, że nie pozostaje jej nic innego jak targnąć się na własne życie.
Znaleziono pismo, w którym pisarka zapowiada swoje samobójstwo.
Zagorka urodziła się 1 stycznia 1873 roku i w momencie, w którym pisze list ma 68 lat. Nie targnęła się na swoje życie, jak zapowiedziała w liście. A w jej autobiografii z 1941 roku (z tego samego roku datowany jest list) jest napisane:
– Próbowałam popełnić samobójstwo silnym środkiem. Na moje nieszczęście, za wcześnie mnie znaleźli.
A kiedy nabrała sił, chciała przyłączyć się do partyzantów, ale ją odrzucili:
– Niepotrzebna nam Zagorka ze swoimi szmirowymi powieściami.
– Czyż każdy musi być generałem, żeby stanąć do walki – pytała.

Tekst: Jutarnji.hr, red. i tłum. S. C.

About Joanna Nowak

...
KOMENTARZE