Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Serbia: Mladić już nie emocjonuje

Serbia: Mladić już nie emocjonuje

Autorka: Anna Kasprzak

Serbska widownia już dawno opuściła przedstawienie „Proces Ratka Mladicia”, choć bilety na jego premierę cieszyły się popularnością jakby były reglamentowane. Wielu chciało zobaczyć wyklętego dowódcę Serbów bośniackich po niemal piętnastu latach życia w ukryciu. Główny bohater i tym razem nie zawiódł – mimo utraty dawnej tężyzny fizycznej, premierowe przedstawienie rozpoczął dumnym i hardym tonem „Ja jestem generał Ratko Mladić”. Dziś, rok po tych słowach, jego kolejne perypetie na deskach haskiego teatru przeciętnego Serba już nie emocjonują.
9 lipca został wznowiony przed trybunałem ONZ ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii proces Mladicia, zawieszony 17 maja. Potrwa on do 20 lipca, a potem nastąpi trzytygodniowa przerwa wakacyjna. Cały proces ma, według prokuratury, toczyć się około trzech lat. Jego lipcowe wznowienie obejmuje zeznania pierwszego świadka oskarżenia, Elvedina Pasicia, który w listopadzie 1992 roku przeżył masakrę około 150 osób we wsi Grabovica na północy Bośni. Jego zeznania przypadają w siedemnastą rocznicę masakry w Srebrenicy w 1995 roku. Również za tę zbrodnię oskarżany jest Mladić.
Choć kolejne wydarzenia z Hagi związane z sądzonym generałem są regularnie śledzone i komentowane przez serbskie media, społeczeństwo wydaje się być nimi znużone. Nie jest to zresztą nic zaskakującego. Podobną apatię wielu Serbów wykazuje także w odniesieniu do Kosowa. Zachowania te wskazują tym samym na coraz silniejszy trend rezygnacji z tak silnych wcześniej postaw i odwołań narodowych w obliczu pogłębiającej się recesji. Te charakteryzują dziś tylko radykalne, dobrze zorganizowane, choć coraz mniej liczne grupy. Takie postawy w społeczeństwie mają zresztą odbicie w życiu politycznym – Serbska Partia Radykalna nie przekroczyła w majowych wyborach progu wyborczego, nacjonalistyczna Demokratyczna Partia Serbii została zepchnięta do parlamentarnych czeluści, a zwycięska Partia Postępowa, czyli dawni radykałowie, dziś coraz chętniej gości na brukselskich salonach. Stopień zainteresowania społeczeństwa serbskiego procesem Mladicia jest tym samym dobrym studium analizy aktualnych nastrojów społeczno-politycznych w Serbii.
Za osobną kwestię należy natomiast uznać zainteresowanie dotarciem do osób rzeczywiście odpowiedzialnych za wieloletnie ukrywanie Mladicia. I w tym przypadku jest ono równie niewielkie, a to głównie za sprawą powszechnego przekonania o niemożności przeprowadzenia transparentnego śledztwa wewnętrznego w tej sprawie. I choć zaangażowanie wywiadu wojskowego i cywilnego jest dla większości niepodważalne, doniesienia personalne, jak ostatnie żonglowanie nazwiskami byłych szefów obu służb, Acy Tomicia i Rade Bulatovicia, zostały przyjęte przez Serbów zupełnie beznamiętnie.
Rodzina Mladicia przekonuje, że ze względu na chorobę serca i haskie warunki może on nie doczekać końca swego procesu, a tym samym podzielić los Slobodana Miloševicia. Czy to wtedy zwróci uwagę serbskiego społeczeństwa? Zapewne nie bardziej niż kolejna podwyżka.

 

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE