Home / Polska i Bałkany / Moody’s ponownie obniża oceny słoweńskim bankom

Moody’s ponownie obniża oceny słoweńskim bankom

Agencja Moody’s obniżyła w zeszłym tygodniu ocenę ryzyka kredytowego trzem największym słoweńskim bankom – Nova Ljubljanska Banka (NLB), Nova Kreditna Banka Maribor (NKBM) i Abanka Vipa. Długoterminowa ocena kredytowa NLB spadła o trzy stopnie – z Ba2 na B2, ocena NKBM o cztery stopnie – z Ba2 na B3, również o cztery stopnie spadła ocena Abanki Vipa – z Ba3 na Caa1. Moody’s zapowiedział, że oceny wszystkich trzech banków mogą się ponownie obniżyć.

Amerykańska agencja raitingowa już pod koniec kwietnia obniżyła oceny słoweńskich banków, których właścicielem jest państwo. Analitycy ponownie uznali, że podstawy kapitałowe trzech banków są słabe i niewystarczające w konfrontacji z większymi tegorocznymi stratami. Twierdzą, że banki mają ograniczone możliwości, same zmagają się z wyzwaniami i prawdopodobnie wszystkie trzy będą potrzebowały nowych dokapitalizacji. Moody’s wziął już pod uwagę przeprowadzoną dokapitalizację NLB i zapowiedź dokapitalizacji Abanki, która powinna zakończyć się w październiku, i ocenił, że w tym wypadku chodzi jedynie o tymczasowe ułatwienia. Większy kapitał nie gwarantuje stabilnej sytuacji finansowej, która pokryła by przyszłe straty. Pozycja kapitałowa drugiego największego banku Słowenii, NKBM, pogorszyła się w pierwszej połowie roku. Mimo zapowiedzi NKBM o odsprzedaży majątku, co należy do podstawowej działalności banku, analitycy oceniają, że pozycja kapitałowa, mimo wpływów ze sprzedaży majątku, w obecnych warunkach na rynku będzie ciągle bardzo słaba.

Moody’s zakwalifikował słoweńskie banki do tych o najgorszej sytuacji w regionie Środkowo- i Południowowschodniej Europy. Zasięg niespłaconych pożyczek jest ciągle bardzo wysoki. Słoweński rząd, w odpowiedzi na ocenę agencji, poinformował, że bankom ponoszącym straty, pomoże wyłącznie w sytuacjach skrajnych, ponieważ sam mierzy się z wieloma wyzwaniami budżetowymi.

 

Źródła: vecer.web.com, rtvslo.si

About Aleksandra Goczol

KOMENTARZE