Home / Polityka / Bezpieczeństwo / NATO, USA a sprawa turecka

NATO, USA a sprawa turecka

Autorka: Julia Krajcarz

 

W dniach 20-21 maja odbył się szczyt NATO w Chicago, poświęcony przede wszystkim omówieniu sytuacji w Afganistanie, na którym nie zabrakło także podniesienia kwestii dotyczących znaczenia Turcji w sojuszu. Delegacji tureckiej, w której skład wchodzili m.in. ministrowie: spraw zagranicznych Ahmet Davutoğlu oraz obrony – İsmet Yılmaz, przewodniczył prezydent, Abdullah Gül.

W czasie rozmów wyrażano opinię, iż w obecnej chwili NATO dla Turcji jest gwarancją bezpieczeństwa w targanym konfliktami regionie. Trzech bezpośrednich sąsiadów Turcji: Syria, Irak oraz Iran, dotyczą obecnie różnego typu problemy destabilizacji, czy to sytuacji wewnętrznej czy na arenie międzynarodowej. W kontraście do tych państw Turcja jawi się jako oaza demokracji i pokoju.

Ważnym wnioskiem obrad było spostrzeżenie, że przedłużające się negocjacje członkowskie Turcji z Unią Europejską kształtują w opinii wielu politologów i polityków wrażenie, jakoby Turcja odsuwała się od Zachodu i co raz bardziej ciążyła ku muzułmańskiemu Wschodowi. W ankiecie dotyczącej pytania jaka będzie orientacja polityczna Turcji, jeśli w ciągu 5 najbliższych lat nie wstąpi w struktury Unii, zachodni analitycy wyrazili w większości przekonanie, że Turcja będzie kroczyła drogą tzw. osmanizmu (patrz artykuł Bałkański “neosmanizm” drogą stabilizacji politycznej i gospodarczej) lub też zwróci się ku tworzeniu nowych sojuszy politycznych z muzułmańskimi sąsiadami. Jednak przedstawiciel Turcji w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO, Ali Rıza Alaboyun, nie zgodził się z opinią, jakoby polityka Turcji “dryfowała” ku Wschodowi. Jego zdaniem Turcja po prostu prowadzi rozsądną, regionalną politykę równowagi, nigdy nie będąc wbrew działaniom NATO czy ONZ.

Hikmet Çetin, były turecki minister spraw zagranicznych i obecny cywilny przedstawiciel NATO w Afganistanie, wyraził opinię, iż domniemane przyszłe sojusze Turcji z państwami muzułmańskimi są przejawem powierzchownych analiz. Wszak stosunki Turcji z Syrią, Irakiem i Iranem, mimo iż nie są wrogie, jednocześnie nie należą do najbardziej przyjaznych.

Obecnie obywatelskie poparcie dla członkostwa Turcji w NATO jest najniższe w całej historii, począwszy od wstąpienia w te struktury w 1952 roku. Przedstawiciele Turcji w NATO zauważają, iż zwłaszcza młodemu pokoleniu Turków brak wiedzy o znaczeniu NATO dla bezpieczeństwa Turcji oraz pozycji ich kraju w sojuszu. Mimo to przynależność do NATO jest przez tureckich obywateli wyżej ceniona niż potencjalne członkostwo w Unii Europejskiej, której przyszłość, jawi się niepewnie.

Rosnące znaczenie Turcji dla NATO wynika w głównej mierze ze zmiany priorytetów polityki Stanów Zjednoczonych dotyczącej kontroli bezpieczeństwa w różnych regionach świata. W ostatnim czasie USA zamierza skupić bardziej swą uwagę na obszarze azjatycko-pacyficznym. W związku z tym amerykańskie elementy tarczy przeciwrakietowej chętnie byłyby przekazane pod pełną kontrolę NATO. Jak dotąd tylko radar typu AN/TRY 2, który ma być zamontowany w jesieni bieżącego roku w miejscowości Kürecik obok Malatyi, został przekazany z bazy wojsk amerykańskich do bazy NATO-wskiej.

Należy zauważyć, że radar podobnego typu posiada już na swym terenie sojusznik USA, Izrael. W tym wypadku trudno zrozumieć, dlaczego Turcja miałaby się zgodzić na umieszczenie takiego elementu na swym terytorium. Tymczasem NATO nie formułuje podobnych nalegań. Zwłaszcza, że sąsiedzi Turcji, bezpośredni – Iran i pośredni – Rosja, posiadają rakiety i mogłyby odczytać fakt umieszczenia w Turcji radaru jako prowokację.

We wcześniejszej, atlantycko-europejskiej koncepcji politycznej USA, Turcja odgrywała rolę najbardziej wysuniętego na wschód przyczółka i bazy wypadowej do obszarów nad Zatoką Perską i Morzem Kaspijskim.

Wedle nowej koncepcji politycznej USA, Turcja przynależy, wraz z innymi krajami europejskimi, do przyczółka “zachodniego”. Szczególna rola Turcji polega na potencjalnym wpływie, jaki mogłaby wywierać na muzułmańskie kraje Bliskiego i Środkowego Wschodu.

Zatem po skupieniu uwagi amerykańskiej na innych regionach świata, wzrasta rola Turcji w obrębie NATO, jako państwa mogącego kształtować politykę regionu. Mimo pochwał pod adresem Turcji, skontrastowanej z reżimowymi sąsiadami, jak Syria czy Iran, liderzy państw NATO oczekują od Ankary pełniejszej demokratyzacji, zwłaszcza w związku z przygotowywaną nową konstytucją, a także poprawy stosunków z Armenią, Cyprem i Izraelem.

Obecnie NATO liczy 28 członków. Z regionu bałkańskiego, oprócz Turcji, do struktur sojuszu przynależą: Albania, Bułgaria, Chorwacja, Grecja, Rumunia i Słowenia.

Źródła: setimes.com, chicagonato.org, aa.com.tr, hurriyetdailynews.com

About Julia Krajcarz

KOMENTARZE