Home / Kultura / Literatura / O ojcu i ojczyźnie bez upiększania
Ojciec

O ojcu i ojczyźnie bez upiększania

Ukazał się właśnie polski przekład powieści Miljenka Jergovicia, Ojciec. Krytyczny odbiór książki oraz gorąca medialna debata, jaka rozpętała po jej wydaniu, potwierdzają, iż autor jest obecnie jednym z najważniejszych, ale  i najbardziej kontrowersyjnych postaci na postjugosłowiańskiej scenie kulturalnej.

Na literackim talencie Jergovicia poznano się bardzo szybko. Od momentu swojego poetyckiego debiutu w 1988 roku otrzymywał prestiżowe nagrody krajowe, a za sprawą pierwszego dzieła prozą – zbioru krótkich opowiadań z czasów wojny w Bośni,  pt.: Sarajevski Marlboro[1] – zyskał uznanie europejskiej krytyki. Dzięki przekładom na ponad 20 języków doczekał się międzynarodowego grona czytelników. W kolejnych latach sukcesywnie potwierdzał status płodnego (średnio wydaje dwie książki rocznie), a także wszechstronnego i oryginalnego pisarza, który sprawdził się w różnych formach literackich: od poezji do dramatu, od powieści historycznej przez autobiograficzne opowiadania po eseje. Równolegle toczyła się jego kariera publicysty słynącego z ciętego i bezpośredniego języka  w komentowaniu lokalnych, bieżących spraw.

Z tego powodu każde książkowe wydawnictwo było czymś więcej niż wydarzeniem kulturalnym. Często stawało się po prostu okazją do burzliwych polemik, niekoniecznie na tematy związane z literaturą. Ojciec nie był tu wyjątkiem. Wielu z oburzeniem wytykało urodzonemu w Sarajewie, a mieszkającemu w Zagrzebiu pisarzowi, że książkę wydał  w belgradzkim wydawnictwie. Co więcej, zawarł w nim tezę o zbiorowej odpowiedzialności wszystkich generacji Chorwatów za ustaszowskie zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej[2]. Nie sposób i nie warto odnosić się do wszystkich zarzutów[3] i interpretacji oponentów Jergovicia. Każdy będzie miał szansę wyrobić sobie własną opinię. By przekonać, iż nie jest to jednak tani chwyt marketingowy autora przytoczę interesujące spostrzeżenie[4] jednej z najważniejszych recenzentek współczesnej chorwackiej prozy – Jagny Pogačnik. Wskazuje ona na bliskość przemyśleń autora z rozumieniem kwestii zbiorowej odpowiedzialności wobec jakiegoś wydarzenia i zbiorowej winy, jakie w słynnym eseju Problem winy prezentuje Karl Jaspers.

Wszyscy recenzenci zgadzają się natomiast, iż Ojciec to nietypowa książka  w dorobku pisarza. Powstała jako reakcja autora na wiadomość o śmierci ojca, dlatego jej struktura jest fragmentaryczna, a fabularną oś stanowi przywoływanie obrazów i scen z życia rodziny, które głęboko zapadły w pamięci pisarza. Ojciec, który był szanowanym lekarzem nie jest tu idealizowany. Wręcz przeciwnie. Jergović pisze o nim jako o słabym człowieku, oportuniście, który nie potrafił kochać syna i uciekał przed nim, jak przed wyrzutem sumienia w wir pracy, w której to czuł się spełniony i bezpieczny. Równie mało sentymentów wykazuje autor opisując pozostałych członków rodziny: pradziadka hazardzistę, babcię – chorobliwie żarliwą katoliczkę, ciotki – zwolenniczki ustaszów. Przedstawianie ich historii jest dla autora Ojca punktem wyjścia do wnikliwej analizy ich postaw, refleksji na temat celu ich życia i osobistego komentarza do zmagań, jakie toczyli z przeciwnościami losu. Wszystkie wspomniane postaci składają się na sprawnie i wyrazistą kreską zarysowany portret rodzinnego świata na tle ważnych dla byłej Jugosławii konfliktów zbrojnych, społecznych, ideologicznych, religijnych.

W książce nie brakuje wzruszających momentów, pogodnych wątków czy przemyśleń o paradoksach życia w wieloetnicznej społeczności w ustroju komunistycznym. Ojciec jest jednak przede wszystkim gorzkim i intymnym świadectwem (braku) relacji z ojcem  i pozostałymi członkami rodziny, a także interesującym zapisem dojrzewania i formowania się tożsamości Jergovicia pisarza. Choć autor zauważa jedynie zewnętrzne podobieństwo do ojca i często dystansuje się od zachowań pozostałych członków rodziny, to przyznaje: fakty  z ich życia i wszystkie biograficzne dane są częścią, i to najbardziej żywą i obecną, mojej pamięci i tożsamości. (…) Bardziej mnie obchodzą ideały obsesje i lęki ich czasów, niż wszystko to, co dzieje się dzisiaj[5] Niezwykle wyraźnie ujawniają się w powieści punkty zwrotne, zwykłe interakcje z ludźmi, które spowodowały u autora, np. kryzys wiary w Boga, rozbudziły chorwacką tożsamość narodową, czy też kierowały jego zainteresowania ku pisarstwu, historii Bałkanów i przeszłości ogólnie. W ten sposób, opowiadając o innych, pisarz odkrywa siebie na nowo. Jasno określa to, co dla niego kluczowe.

Przetrząsanie swojego rodzinnego genealogicznego drzewa kończy się przeświadczeniem, że gdyby nie te puzzle, które się tak wspaniale ułożyły, zrobione z historycznego tła i prywatnego nieszczęścia, na pewno byłbym innym pisarzem, gdybym w ogóle był pisarzem.[6] Być pisarzem według Jergovicia to móc na podstawie wydarzeń z przeszłości tworzyć swoje niepokorne literackie rzeczywistości. Nie dbając o normy i konwencje, nie próbując przypodobać się czytelnikowi, ale podmiotowo buntując się przeciwko zbiorowym stereotypom, uprzedzeniom i wyobrażeniom o świecie. I taka właśnie jest ta książka.

Miljenko Jergović: Ojciec. Przeł. M. Petryńska. Czarne 2012.

Jakub Gruchalski


[1]Opowiadania nie ukazały się w Polsce w formie książkowej. Dostępne są za to inne książki autora w przekładzie Magdaleny Petryńskiej: Buick Rivera. Pogranicze, Sejny 2003;  Ruta Tannenbaum. Czarne, Sękowa 2008; Freelander. Pogranicze, Sejny 2009; Srda śpiewa o zmierzchu w Zielone Świątki.  Czarne, Sękowa 2011. Za: http://www.jergovic.com/bio-bibliografija/

[2]Często cytowane było zdanie z książki: Odpowiedzialność za ludobójstwo dokonane w NPCH [Niezależnym Państwie Chorwackim,  przy. JG] na Serbach, Żydach i Romach także jest częścią społecznej, zbiorowej odpowiedzialności. Ponoszą ją ci, którzy w tamtym czasie byli Chorwatami, ich dzieci, wnuki i prawnuki, zawsze, bez względu na to, czy byli faszystami, czy antyfaszystami, a nawet na to, czy ich bliscy zostali zabici razem z Serbami, Żydami i Romami. M. Jergović: Ojciec. Czarne 2012, s. 20.

[3]Zob. np.: felieton Ustaše po Jergoviću Vedrany Rudan zamieszczony w tygodniku Nacional z dn. 24.08.2010. http://www.rudan.info/ustase-po-jergovicu/

[4]Zob.: http://www.mvinfo.hr/izdvojeno-kritike-opsirnije.php?ppar=4634

[5]M. Jergović: Ojciec. Czarne 2012, s. 196-197.

[6]M. Jergović: Ojciec. Czarne 2012, s. 125.

KOMENTARZE