Home / Kultura / Film / O tym, jak wystawa sukienek przełamała tabu gwałtów wojennych
guliver.ro
guliver.ro

O tym, jak wystawa sukienek przełamała tabu gwałtów wojennych

„Myślę o Tobie”, to film, który został zrealizowany w celu przełamania tabu przemocy seksualnej podczas wojny domowej  w Kosowie.

Siedemnaście lat po interwencji sił zbrojnych NATO, która zakończyła konflikt kosowski nadal nie jest znana liczba ofiar zbrodni seksualnych poczynionych na mieszkankach Kosowa. Brak informacji wynika z tabu, które skutecznie powstrzymuje kobiety przed otwartym przyznaniem się do tragedii, która je spotkała.

Alketa Xhafa Mripa, kosowska artystka pochodzenia albańskiego, a obecnie mieszkanka Londynu, zdecydowała się na przełamanie milczenia instalacją zaprezentowaną w czerwcu zeszłego roku w Prisztinie. Nietypowa wystawa stała się również tematem filmu dokumentalnego pt. „Myślę o Tobie”.

W hołdzie ofiarom, z okazji rocznicy zakończenia nalotów powietrznych przeprowadzonych przez NATO w 1999 roku, Xhafa Mripa zebrała 7,000 sukienek symbolizujących kobiecą czystość i kruchość, które rozwiesiła na sznurkach do prania na stadionie piłkarskim w Prisztinie – symbolu męstwa. “Ta sukienka skrywa pewną historię z wiosny 1998 roku” – napisano długopisem na błękitnej, zwiewnej sukni wiszącej nad zieloną prisztińską murawą. Każdy z wystawionych elementów kobiecej garderoby kryje bolesne wspomnienie.

Proces tworzenia instalacji został uwieczniony w filmie Fatima Shala i Anny Di Lellio „Myślę o Tobie„, który doczekał się swojej serbskiej premiery w zeszłą sobotę w Belgradzie podczas festiwalu Miredita, Dobar Dan!. Obraz pokazuje podróż jaką Xhafa Mripa i Anna Di Lellio – była konsultantka przy misji ONZ w Kosowie, odbyły po kraju w celu zebrania sukienek potrzebnych do zrealizowania instalacji.

Z relacji Di Lellio wynika, że pomimo, że wojenna przemoc seksualna nadal pozostaje tematem tabu wśród mieszkańców Kosowa, to ich projekt spotkał się z szerokim poparciem zarówno społeczeństwa, jak i kosowskich polityków.

„Ludzie byli wzruszeni. Wszystkie sceny w filmie są naturalne, nieinscenizowane. Nie namawialiśmy nikogo do udzielania wywiadów, a mimo to, wiele osób przychodziło do nas z własnej woli, aby podzielić się swoją historią i wyjaśnić dlaczego zdecydowały się podarować nam swoje sukienki” – opowiada Di Lellio. Film przesycony jest wzruszającymi scenami, w których zarówno kobiety, jak i mężczyźni oddają organizatorkom akcji swoje ubrania. „Nie chcemy, aby ofiary gwałtów czuły, że są z tym same. To mogliśmy być my” – to jedne z najczęściej spotykanych komentarzy.

Projekt wywołał w społeczeństwie bardzo wiele bolesnych, ale również pozytywnych emocji. Jedna z ofiar podarowała własną suknię ślubną. Po tym, jak została zgwałcona, mąż od niej odszedł. Suknia ślubna nie była już jej do niczego potrzebna, wspomina Di Lellio. Były momenty kiedy do punktu zbiórki przychodziła kobieta z sukienką, a odchodząc szeptała: „Jestem jedną z nich”.

Wiele osób przekazywało na potrzeby projektu swoje ulubione ubrania chcąc w ten sposób okazać wsparcie i współczucie ofiarom przemocy seksualnej i ich rodzinom. „Ciężko jest powiedzieć jaki nasza akcja niesie za sobą bezpośredni wpływ na osoby, które zostały zgwałcone w czasie wojny, ale jestem pewna, że poczuły, że nie są z tym problemem same.” – komentuje Di Lellio.

Ofiary gwałtów poczynionych w czasie wojny w Kosowie od blisko dwóch dekad żyją z traumą, często potęgowaną przez strach przed ujawnieniem się oraz piętnem jakie nakładane jest przez społeczeństwo na osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej.

Podczas panelu dyskusyjnego po projekcji „Myślę o Tobie” na festiwalu Miredita, Dobar Dan! w Belgradzie, Milica Kostić z belgradzkiego Ośrodka Prawa Humanitarnego podkreśliła, że temat gwałtów wojennych jest często ignorowany przez społeczeństwo, ponieważ jego ofiary przeżyły.

Szacuje się, że podczas wojny w Kosowie zgwałconych zostało ponad 20 tys. kobiet. W ubiegłym roku rząd Kosowa wprowadził nowe prawo określające status ofiary gwałtu wojennego, jednak jak dotąd przepis dotyczy jedynie osób, które zostały poszkodowane pomiędzy lutym 1998 roku, a czerwcem roku 1999. Poszerzenie ram czasowych nowopowstałej ustawy jest dopiero w fazie planowania.

W ostatnich latach organizacje feministyczne z Chorwacji i Bośni i Hercegowiny przeforsowały projekty ustaw obejmujących ochroną ofiary gwałtów podczas wojny w latach 90. Problem pozostaje jednak nadal nierozwiązany w Serbii, w której gwałty wojenne dalej stanowią temat tabu.

„Ofiary przemocy seksualnej w Serbii nie mają żadnych praw. Wszelkie postepowania prawne nie przynoszą żadnych skutków. Poszkodowane kobiety pozostawione są same sobie, nie kwalifikują się jako ofiary wojny – aby otrzymać taki status stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu musi wynosić minimum 50%.” – wyjaśnia Kostić. Serbki, które zostały zgwałcone w Kosowie nie mają gdzie zwrócić się o pomoc. W Serbii nie istnieją żadne instytucje, ani organizacje zajmujące się pomocą zgwałconym kobietom, natomiast w Kosowie ochroną objęte są tylko te osoby, które zostały pokrzywdzone w latach 1998 i 1999.

Działaczka społeczna dodaje również, że pomimo, że w Serbii nie były prowadzone działania wojenne, tak jak w Bośni i Hercegowinie czy Chorwacji, to wiele ofiar przemocy seksualnej pochodzenia serbskiego powróciło do kraju w 1990 roku jako uchodźcy. „Wiele jeszcze musi być w tym temacie zrobione, a w Serbii trzeba zacząć od początku” – konkluduje Kostić.

Źródła: slobodnaevropa.org, info-ks.net, balkaninsight.com

About Dorota Grzegorek

Absolwentka filologii południowosłowiańskiej, geografii politycznej oraz turystyki i rekreacji. Miłośniczka turystyki górskiej, podróży z plecakiem oraz wypraw autostopowych. Interesuje się przede wszystkimi historią i szeroko pojętą kulturą krajów byłej Jugosławii, literaturą i językiem serbskim, podróżami po świecie oraz dziennikarstwem. Jej celem jest zwiedzenie wszystkich kontynentów oraz założenie własnego hostelu w Belgradzie.
KOMENTARZE