Home / Bałkany / BiH / Oczy świata skierowane na BiH
protesty BiH - Reuters

Oczy świata skierowane na BiH

Na temat ostatnich wydarzeń w Bośni i Hercegowinie wypowiadają się nie tylko przedstawiciele państw regionu, ale i zagraniczni obserwatorzy. Przedstawiamy opinie pochodzące z Chorwacji, Turcji, przedstawicieli UE czy ONZ.

Za przyczyny wydarzeń w BiH Stjepan Mesić, były prezydent Chorwacji, uważa kradzież przy przeprowadzeniu prywatyzacji i zniszczenie sektora rolnictwa. Jako niezbędne uznaje uzupełnienie porozumienia z Dayton. Ta sytuacja to pytanie o dalszy byt BiH. Podkreśla, że Milorad Dodik od razu uciekł do Belgradu, niczym zwierzę wiedzione instynktem samozachowawczym, co pokazuje sposób funkcjonowania niektórych polityków.

Były prezydent dodał, że międzynarodowa opinia publiczna jest teraz zaabsorbowana wydarzeniami w Syrii i na Ukrainie, dlatego BiH nie jest w centrum zainteresowania. Jego zdaniem Kosowo nie stwarza w tym momencie tak dużego problemu jak bunt społeczeństwa w BiH. Nowe wybory, dodaje, mogłyby polepszyć sytuację, ale to cały model państwa stworzony po Dayton ma swoje mankamenty i należy się skupić na jego rozszerzeniu czy stworzeniu jego ulepszonej wersji, która sprosta obecnym oczekiwaniom społecznym.

Były prezydent przypomniał, że przy procesie prywatyzacji, przez który przeszła również Chorwacja (który notabene, uważa on za wschodni grzech), wiele chorwackich firm zostało zniszczonych, a ich pracownicy pozostali bez wsparcia.

Na temat protestów w BiH wypowiadają się nie tylko politycy. Ponad 30 intelektualistów z całego świata, współpracujących z prestiżowymi uczelniami, pisarzy czy filozofów, poparło protesty w BiH. Ich list otwarty został przekazany do mediów o zasięgu międzynarodowym. Piszą w nim, że rozumieją bunt, który poparty jest obecną sytuacją, wspierają protestujących i czekają na pomoc, którą ci ludzie powinni otrzymać.

Intelektualiści chorwaccy również chcą zabrać głos w tej sprawie. Jednym z proponowanych rozwiązań jest tzw. Dayton II, wypracowany przy wsparciu UE i USA, mówi Mate Granić, chorwacki polityk i dyplomata.

Zagrzebski historyk, Slavko Goldstein, uważa, że obecny status BiH, stworzony jest przez USA, a Europa stoi na straży jego zachowania, co w praktyce oznacza, że ich obowiązkiem jest pomóc w przezwyciężeniu problemów. Mowa o pomocy ekonomicznej, która jest teraz najpotrzebniejsza, ale i „Dayton II”, czyli zmianach takich jak likwidacja kantonów, zmniejszenie liczby gmin i redukcja ministerstw i aparatu administracyjnego.

Mieszkańcy BiH nie są gorsi od reszty Europejczyków, mówi były słoweński minister spraw zagranicznych – Ivo Vajgl. Uważa on, że nikt nie powinien się mieszać w rozwiązywanie problemów tego kraju. Belgia jest jego zdaniem przykładem kraju, gdzie społeczeństwo jest podzielone, ale funkcjonuje bez takich problemów jak w BiH. Takie porównanie w kontekście analizy sytuacji obu krajów jest odważne.

Swoje zaniepokojenie przemocą i niszczeniem mienia w trakcie masowych protestów w BiH wyraził również sekretarz generalny ONZ, Ban Ki-moon. Śledzi on wydarzenia na tym obszarze i monitoruje zachodzące tam zmiany.

Były przywódca liberalnych demokratów i wysoki przedstawiciel wspólnoty międzynarodowej dla BiH, Paddy Ashdown, w ekskluzywnym wywiadzie dla CNN wypowiedział się na temat ostatnich wydarzeń, mówiąc, że jest to protest przeciw skorumpowanym politykom. Podkreślił, że UE musi zrobić dużo więcej niż do tej pory, aby pomóc BiH. Dayton uznał za dobre rozwiązanie, którego celem było osiągnięcie pokoju w 1995 roku, ale aktualnie nie spełnia ono już roli porozumienia dla budowy stabilnego kraju. Protesty uważa za pozytywne działanie, pokazujące świadomość społeczeństwa. Z drugiej strony dodaje, że mogą się one przerodzić w coś niebezpiecznego, bo część polityków widzi w kolejnym podziale BiH rozwiązanie tej sytuacji. Wspólnota międzynarodowa powinna działać natychmiastowo, dodał.

Jeśli sytuacja w BiH będzie się zmieniać w negatywnym kierunku, należałoby zastanowić się nad jednostkami wojskowymi UE w tamtym regionie, twierdzi wysoki przedstawiciel wspólnoty międzynarodowej w BiH – Valentin Inzko. Wspomniał on o możliwości udziału sił austriackich w BiH. Same protesty, jako głos społeczeństwa w swojej sprawie, popiera i uznaje za pozytywny krok.

11 rządów, 11 premierów, 11 ministrów spraw wewnętrznych to za dużo, jak na jeden kraj, podkreślił austriacki dyplomata, nic dziwnego, że mieszkańcy BiH sprzeciwili się temu bałaganowi i kradzieży ich ojczyzny, dodaje.

Cała Europa i NATO powinny włączyć się w pomoc BiH, to ich obowiązek, mówił minister spraw zagranicznych Turcji – Ahmet Davutoğlu – przy okazji wizyty w Sarajewie. Dodajmy, że jego podróż do BiH nie była planowana, ale ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuację zdecydował się on osobiście skontaktować z przedstawicielami tego kraju. Podkreślał on wielokrotnie, że Turcja zawsze będzie wspierać BiH. Przypomniał, jak przed kilkoma laty jego kraj udzielił korzystnego kredytu BiH, a teraz również gotowy jest pomóc – zarówno w formie kolejnej pożyczki finansowej, jak i innego rodzaju wsparcia. Świadkiem tych zapewnień był szef dyplomacji – Zlatko Lagumdžija.

Davutoglu dodał, że nie kontaktuje się tylko i wyłącznie z przedstawicielami wybranej części społeczeństwa, bo to byłoby niesprawiedliwe i w takich okolicznościach niestosowne. Rozważa on również wizytę w Zagrzebiu i Belgradzie oraz proponuje spotkania trójstronne na dwóch liniach – Turcja-BiH-Chorwacja oraz Turcja-BiH-Serbia.

Społeczność międzynarodowa czeka na rozwój sytuacji w BiH. W planach są wizyty w tym kraju m.in. Catherine Ashton czy Stefana Füle. Czy wyniknie z nich cokolwiek więcej niż same zapewnienia o wsparciu?

Co do jednego wszyscy wspomniani komentatorzy są zgodni – mieszkańcy BiH mieli prawo, a wręcz obywatelski obowiązek, zademonstrować swoje niezadowolenie z pracy rządu i całej aparatury biurokratycznej w ich kraju. Czas, aby zaprzestano tam procederu okradania państwa, zlikwidowano wszechobecną korupcję i zmieniono strukturę władzy, która przez ilość stanowisk nie działa na rzecz porozumienia wszystkich narodowości, a wręcz przeciwnie, tworzy nowe podziały.

 

Źródło: balkans.aljazeera.net, radiosarajevo.ba 1 i 2, klix.ba 1, 2, 3, 4 i 5, b92.net, vijesti.ba, bljesak.info 1 i 2, jutarnji.hr

About Angelika Zanki

Absolwentka Europeistyki i Slawistyki Zachodniej i Południowej (kroatystyka) na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała również na Wydziale Filozoficznym w Zagrzebiu, doktorantka UW. Jej korzenie wywodzą się z Dalmacji, stąd miłość do Chorwacji i zainteresowanie całym regionem. Lubi zajmować się tłumaczeniami i uczeniem chorwackiego. Zainteresowana sytuacją polityczną i gospodarczą Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, jak i kulturą obu krajów.
KOMENTARZE