Home / Bałkany / Serbia: Ulicami Belgradu przeszła Parada Równości
źródło: kurir.rs
źródło: kurir.rs

Serbia: Ulicami Belgradu przeszła Parada Równości

Parada Równości (Parada ponosa) i Trans Parada odbyły się 20 września br. w Belgradzie, stolicy Serbii. Ulice w centrum miasta zostały zamknięte dla ruchu drogowego, kordon policji i żandarmeria ochraniały obie imprezy m.in. angażując wozy opancerzone. W wydarzeniu wzięło udział około 300 osób, oficjalnie otworzyła je znana dramatopisarka Biljana Srbljanović. Artystka wezwała uczestników do pomocy uchodźcom, którzy śpią pod gołym niebem i razem z dziećmi tułają się szukając lepszego życia.

Wiele relacji z imprezy pojawiło się w niemieckiej prasie: Ruch gejowski w Serbii święci triumf, ponieważ homoseksualiści i lesbijki w końcu mogą spokojnie maszerować. – odnotował Zeit Deutsche Zeitung.

W marszu wzięło jednak udział również wielu polityków serbskich i zagranicznych, m.in. członek niemieckiej Partii Zielonych Volker Beck, niemiecki ambasador Axel Dittmann oraz brytyjski aktywista LGBT Peter Tatchell. W tym roku zatem, przemarsz przebiegł zaiste w spokojnej atmosferze:

– Serbia to poważny kraj, który nie pozwoli nikomu niszczyć czy palić mienia miasta, ani obrzucać kogoś kamieniami. Dlatego też w tym roku zdecydowano się na zezwolenie na Paradę Równości przy wsparciu policji. – mówił Minister Spraw Wewnętrznych Nebojša Stefanović.

Jak podkreślają organizatorzy, tegoroczna impreza i jej przebieg to nowa jakość w dyskursie na temat homoseksualizmu i środowisk LGBT w Serbii. Nie zawsze było tak dobrze. W ubiegłych latach emocje związane z marszem środowisk LGBT były skrajne. Uczestnicy byli obrażani, a nawet bici przez przedstawicieli środowisk prawicowych. W 2010 roku, Parada przebiegała w bardzo gorącej atmosferze, niezbędna okazała się interwencja policji, zaś w latach 2011-2013, ze względów bezpieczeństwa, nie wydano zgody na przemarsz. Od 2014 roku imprezę ochraniają służby mundurowe.

–  W tym roku atmosfera była dużo lepsza niż w ubiegłym, a zwłaszcza w stosunku do lat wcześniejszych, kiedy wydarzenie to było zabronione… – powiedział jeden z organizatorów, Goran Miletić, który stwierdził, że jest to pierwsza parada w historii, która odbyła się w normalnych warunkach i tak, jak organizatorzy tego chcieli.

W wydarzeniu brał udział także prezydent Belgradu, Siniša Mali. Swój udział argumentował tym, że jest ono ważne dla miasta, przyczynia się bowiem do budowania w świecie dobrego wizerunku stolicy Serbii.
– Ważny jest imidż Belgradu jako miasta otwartego, którego mieszkańcy nie dyskryminują nikogo: ani z powodów religijnych, rasowych ani ze względu na orientację seksualną. – powiedział Mali.

Nie odbyło się jednak bez drobnych incydentów. Jak podaje austriacki dziennik Tiroler Zeitung, zatrzymano 54 osoby, choć raczej z powodów prewencyjnych. Ponadto, nieopodal budynku Parlamentu odbywała się równoległa kontrparada, której przewodzili duchowni rosyjskiej i serbskiej cerkwi. Oddziały policyjne uniemożliwiły jej uczestnikom zbliżenie się do Parady Równości. W kontrparadzie uczestniczyło 70 osób, głównie nacjonaliści i przedstawiciele SPC (Srpska Pravoslavna Crkva) zebrani przed cerkwią św. Marka. Kapłani poświęcili drogę, którą szli uczestnicy Marszu Równości i rozbijali pozostawione przez nich balony.

Ostatecznie, jednym z bardziej kontrowersyjnych aspektów wydarzenia może się okazać jego koszt. Jak podaje portal alo.rs, rachunek wyniósł kilkaset tysięcy euro. Ochrona kosztowała około 200 tysięcy, zaś kolejne kilkaset tysięcy miały stanowić koszty utracone w tym czasie na rzecz parady. Mowa tu o zatrudnionych policjantach, pakietach lunchowych, benzynie, wynajmie autobusu na potrzeby wydarzenia. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że najwięcej pieniędzy pochłonęły tu dniówki pracowników MUP (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) oraz paliwo w samochodach służbowych. Do monitorowania wydarzenia zaangażowano także helikopter, którego godzina lotu to koszt mniej więcej 1 tysiąca euro. Według niektórych serbskich mediów tegoroczne wydarzenie kosztowało podatników nawet około miliona euro.

źródła: dw.com, novosti.rs, mondo.rs, mondo.rs

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE