Home / Bałkany / Perspektywa rosyjska: BiH – Kto jest winny?
bośnia protest

Perspektywa rosyjska: BiH – Kto jest winny?

 Analiza wydarzeń ostatniego tygodnia pokazuje, że Bośnia i Hercegowina może stać się jednym z gorących punktów Europy. Media donoszą, że epicentrum protestu socjalnego znajduje się w części muzułmańskiej: w miastach Zenica, Mostar, Bihać i Tuzla. Na wydarzenia w Bośni zareagowały nie tylko rosyjskie media, ale również rosyjska opinia publiczna.

Demonstracje zaczęły się we wtorek w Tuzli po wiadomości o bankructwie czterech głównych przemysłowych spółek, w których pracowała większa część mieszkańców miasta. Zwolnieni pracownicy po trzech dniach protestów zdecydowali się na szturm miejscowej administracji. Rząd i premier kantonu Tuzla podali się do dymisji pod naciskiem protestujących. Wkrótce manifestacje zaczęły się także w Zenicy, Mostarze i Travniku. Demonstranci atakowali policjantów, rozbijali samochody, rzucali kamieniami w urzędy. W Sarajewie została podpalona rezydencja prezydenta. W tym momencie zamieszki mają już nie tylko ekonomiczny, ale przede wszystkim polityczny charakter; coraz więcej jest żądań dymisji obecnego rządu.

Ciekawe jest to, że muzułmańscy Boszniacy otrzymali wsparcie ze strony bośniackich Serbów. Na co dzień stosunki między tymi dwiema grupami, delikatnie mówiąc, nie są idealne. W stolicy Republiki Serbskiej, Banja Luce, odbyły się demonstracje solidarnościowe z protestującymi Federacji Bośni i Hercegowiny. Myślę, że to, co teraz się dzieje to „bośniacka wiosna”. Nie mamy nic do stracenia. Coraz więcej ludzi wychodzi na ulicy. Bezrobotnych
w Bośni jest ponad pół miliona
- powiedział bezrobotny ekonomista Almir Arnaut dziennikarzowi agencji Reuters.

Niektórzy serbscy politolodzy i dziennikarze uważają, że to Niemcy odpowiedzialni są za destabilizację i masowe protesty w Sarajewie. Serbska gazeta Pravda przekonuje, że siły polityczne Federacji chcą rozszerzyć mechanizm berlińskiej kolorowej rewolucji na Republikę Serbską. Według muftiego Husseina Efendi Kavažovicia liczne protesty spowodowane są rozczarowaniem obecną władzą, jej poprzednikami, a także twórcami konstytucyjno-prawnego fundamentu państwa.

Liczni eksperci są zdania, że skomplikowany skład państwowy z serbską autonomią i trzygłowym prezydentostwem (stanowisko prezydenta zajmują Serb, Boszniak i Chorwat) stanowi przyczynę stagnacji politycznej i wysokiego poziomu korupcji w państwie.

Prezydent Rosyjskiego Ośrodka Komunikacji Strategicznych, Dmitri Abzałov, uważa, że demonstracje są konsekwencją niespełnionych obietnic Unii Europejskiej. Po powstaniu państwa (w rezultacie wojny domowej) poziom bezrobocia był dość wysoki. W 2008 roku podpisano umowę o stowarzyszeniu, która otworzyła drogę do strefy wolnego handlu. Ale tak naprawdę nic się nie zmieniło, nawet mimo wzrostu fali emigracyjnej. Liczba emigrantów, którzy mogą legalnie mieszkać i pracować w krajach Starej Unii, jest bowiem stale ograniczana przez takie państwa jak Włochy, Francja, Niemcy i częściowo Wielka Brytania. Obecnie poziom bezrobocia wynosi 40%. Konkurencją dla Bośni na Bałkanach może być tylko Albania. Unia Europejska w ciągu ostatnich 2-3 lat niechętnie pomagała BiH, a coraz większa liczba obywateli nie może znaleźć pracy. Faktycznie przyczyną wystąpień stała się nie do końca słuszna polityka zewnętrzna państwa w ostatnich 5-6 latach.

Planowane jest zniesienie ustroju federacyjnego BiH i wprowadzenie jednolitego systemu państwowego. Postulowane jest odsunięcie od władzy prezydenta Republiki Serbskiej, Milorada Dodika, który sprzeciwia się zarówno presji niemieckich eurointegratorów, jak i ich młodszych partnerów z Belgradu, z prezydentem Serbii Tomislavem Nokoliciem na czele.

Tym czasem w Banja Luce z niepokojem śledzą wydarzenia w Bośni i Hercegowinie. Układ Daytoński z 1995 stworzył fundament ustroju konstytucyjnego Federacji. Uformowany na jego podstawie system uważa się za uciążliwy i mało efektywny. Odejście od ustaleń Układu jest trudne; możliwość taka ma szansę pojawić się dopiero po przywróceniu wzajemnego zaufania między trzema narodami. W ostatnich latach zachodnie państwa coraz aktywniej wzywają do przeglądu Układu Dejtońskiego i wprowadzenia konstytucji. Plan ten pozwoliłby m.in. na przyspieszenie integracji Bośni i Hercegowiny z UE.

Korespondent ITAR-TASS, Maria Fiodorova, przypuszcza, że siła protestów zaczyna słabnąć. Po pełnym napięć piątku oraz niespokojnej sobocie, niedzielne wystąpienia zakończyły się bez incydentów. W Sarajewie na żądanie demonstrantów uwolniono wszystkich uwięzionych wcześniej protestujących.

Źródła:

http://www.mirislama.com/

http://ostkraft.ru/ru/news/

http://radiovesti.ru/

 

About Nadzieja Znak

Studentka roku filologii polskiej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Na studiach magisterskich w teorii i praktyce poznaje piękno Półwyspu Bałkańskiego. Zakochana w bałkańskich górach. Interesuje się astronomią, od niedawna również polityką państw kontynentu europejskiego.
KOMENTARZE