Home / Kultura / Pierwsza dama rumuńskiej poezji nagrodzona w Gdańsku
disisdenta-ana-blandiana-trimisa-de-ceausescu-si-odioasa-securitate-la-tratatament-mediteraneean

Pierwsza dama rumuńskiej poezji nagrodzona w Gdańsku

Ana Blandiana, wybitna poetka i działaczka antykomunistyczna otrzymała Nagrodę Literacką Miasta Gdańska Europejski Poeta Wolności.

Wyróżnienie i 100.000 złotych przyznano w sobotę, 19 marca, w Europejskim Centrum Solidarności. Tom „Moja ojczyzna A4” przełożyła Joanna Kornaś-Warwas, którą nagrodzono również za tłumaczenie. W uzasadnieniu werdyktu jury konkursu (m.in. Olga Tokarczuk, Zbigniew Mikołejko, Anda Rottenberg, Krzysztof Pomiann, Krzysztof Czyżewski) uznało, że „Ana Blandiana jest legendą walki o wolność polityczną i obywatelską w Rumunii, jednak nie to zdecydowało o jej zwycięstwie w Gdańsku. Ogromne wrażenie na Jury wywarło przede wszystkim nieustające dojrzewanie poezji laureatki do wolności i pogłębianie jej wymiaru w czasach współczesnych”.

646x404

Ana Blandiana (ur. 1942, właściwie Otilia Valeria Coman Rusan) to we współczesnej Rumunii osoba-instytucja. Biografię poetki naznaczyły katastrofy i kataklizmy, w całym swym bogactwie doświadczające Rumunię w minionym stuleciu. Komunistyczna cenzura kilkakrotnie wstrzymywała publikację wierszy, a jej tomiki znikały z bibliotek. Poezję Siedmiogrodzianki wydawano w drugim obiegu, teksty przepisywano ręcznie w tysiącach egzemplarzy, przemycano poza granice kraju.

Można powiedzieć, że nieufność do komunizmu poetka wyniosła z domu. Po 1945 roku ojciec Blandiany, prawosławny ksiądz, trafił do więzienia jako „wróg ludu”. Z tego powodu poetka czekała cztery lata, aż władze wyrażą zgodę na podjęcie przez nią studiów na uniwersytecie w Klużu. Podczas tragicznego trzęsienia ziemi w 1977 roku, kiedy życie straciły tysiące obywateli Rumunii (a także przebywający tam Polacy), bukaresztański blok, w którym mieszkała Blandiana, zamienił się w gruzowisko. Poetki nie było wówczas w domu, jej mąż Romulus Rusan cudem ocalił życie. Stanowi piękny paradoks, że prawie cztery dekady później, autorka „Mojej ojczyzny A4″  otrzymała poetycki laur w Europejskim Centrum Solidarności, upamiętniającym tradycje oporu stoczniowców, którzy po kataklizmie masowo oddawali krew dla ofiar trzęsienia ziemi.

moja-ojczyzna-a4-b-iext30769681

W 1989 roku Blandiana znalazła się we Froncie Ocalenia Narodowego, który przejął władzę w Bukareszcie po upadku dyktatora Nicolae Ceauşescu. Nie zgadzając się ze zdominowaniem tej instytucji przez dawnych działaczy partyjnych szybko poszła samodzielną drogą.

Wraz z mężem – Romulusem Rusanem – zapoczątkowała i stworzyła w komunistycznej katowni w Sygiecie Muzeum Pamięci Ofiar Komunizmu, stanowiące również prężny ośrodek badawczy, organizujący corocznie konferencje i ekspozycje poświęcone zjawiskom totalitarnym. Dla Polaków, żyjących w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym” więzienie w Sygiecie stanowi miejsce, którego poziom okrucieństwa i stopień poniżenia drugiego człowieka można porównać jedynie z doświadczeniami, jakiego doznali od okupantów niemieckich podczas II wojny światowej. Sygiet to miejsce zagłady przedwojennej rumuńskiej elity politycznej i intelektualnej. Tutaj zostali zamordowani, bądź zamęczeni liczni premierzy, ministrowie, parlamentarzyści i duchowni, jak Iuliu Maniu, Gheorghe I. Brătianu, czy generał i polityk polskiego pochodzenia Henryk Cihoski, minister obrony w latach 1928-1930.

Tym bardziej, po tak okrutnych życiowych doświadczeniach, godny zastanowienia jest pogodny ton i wielka nadzieja płynące z wierszy Any Blandiany, a także z całej jej postawy wobec drugiego człowieka. Na spotkaniu z poetką w Gdańsku publiczność dosłownie jak zahipnotyzowana wsłuchiwała się w pełne pasji opowieści o jej rodzinie (przebijające w poezji), doświadczeniach życia w totalitaryzmie, czy mającej duże znaczenie wierze w Boga, dalekiej od prawosławnej ortodoksji.

W języku polskim wybór tekstów Blandiany ukazał się w 1984 roku w tomie „Pięta achillesowa i inne wiersze” w przekładzie Zbigniewa Szuperskiego, a także a wydanej przez PIW w 1989 roku „Antologii poezji rumuńskiej”.

Krzysztof Górski

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE