Home / Bałkany / Piwo kraftowe – konkurencja dla rakiji w Bośni i Hercegowinie?
Źródło: wikipedia CC
Źródło: wikipedia CC

Piwo kraftowe – konkurencja dla rakiji w Bośni i Hercegowinie?

Pytanie postawione w tytule artykułu może wywołać uśmiech na twarzach wszystkich, którzy chociaż raz mieli okazję podróżować po Bałkanach – czy jakikolwiek trunek jest na tyle tradycyjny i wyjątkowy, aby odebrać słynnej rakiji koronę najpopularniejszego alkoholu tego regionu Europy? Przecież rakija to całe bogactwo smaków, tradycyjny sposób produkcji i kulinarne dobro Bałkanów, a więc także Bośni i Hercegowiny. Okazuje się jednak, że od pewnego czasu rakiji depcze po piętach piwo kraftowe, a jego miłośnicy stają się w Bośni i Hercegowinie coraz większą grupą.

Według najnowszych informacji gospodarczych z portalu balkanisight.com, od blisko dwóch lat zauważa się w Bośni i Hercegowinie wzrost zainteresowania piwem kraftowym. Rzemiosło to nie jest jeszcze silnie rozwinięte, ale liczne, małe browary zaczynają powstawać w takich miastach jak na przykład Sarajewo, Mostar, Banja Luka, Livno czy Doboj.

Jednym z założycieli takiego browaru w Sarajewie, o nazwie „Brko”, jest Mirza Nalo; podczas wywiadu udzielonego portalowi balkaninsight.com powiedział, że jego pasja do tworzenia piwa narodziła się około pięciu lat temu. Na jednym z forów internetowych znalazł instrukcję pozwalającą na samodzielną produkcję – od tego momentu piwa kraftowe zaczęły coraz częściej gościć na bośniackich stołach.

Nalo przypisał również szczególną rolę zagranicznym podróżom:

- Kiedy po wojnie zacząłem podróżować za granicę nie wiedziałem, że można wyprodukować tyle różnych rodzajów piwa. Było to dla mnie jak odkrycie zupełnie nowego świata. – powiedział wytwórca, opisując swoje początki.

Innym producentem piwa kraftowego w Bośni i Hercegowinie został Zinaid Deraković, działający przede wszystkim w Doboju. Podkreślił, że mieszkańcy Bośni i Hercegowiny chcą już spróbować czegoś nowego, ale nikt im „tego nowego” jak dotąd nie zaoferował – stąd wzrastająca popularność piwa rzemieślniczego, nowość dopiero podbijająca rynek bośniacki. Sam Deraković jest natomiast założycielem browaru „Castrum Craft”, w którym smakosze doceniają „Castrum Pale Ale” i jego lekki, mandarynkowy posmak czy „Castrum Gruit” z wyczuwalną nutą mięty i melisy.

Produkowanie piwa kraftowego ma w Bośni i Hercegowinie potencjał – rzemiosło to staje się coraz bardziej dochodowym i popularnym biznesem. Ale oprócz zysku przynosi wytwórcom również satysfakcję – podkreślają oni zgodnie, że podstawą jest nie tylko zdobycie konsumentów i sprzedaż, ale przede wszystkim pokazanie, jaką pracę należy włożyć w produkcję piwa i czym w ogóle jest cała kultura kraftu. Z pomocą przychodzą tu festiwale piwa rzemieślniczego, organizowane już także w Bośni i Hercegowinie. Jedna z takich imprez odbyła się pod koniec lipca 2016 roku w Mostarze. Co ciekawe, popularnością cieszyło się tam także piwo grodziskie, którego tradycja i historia sięgają XV-wiecznej Wielkopolski – wyrób ten zaprezentował browar „Oldbridž” z Mostaru. Na tegorocznym, bośniackim zlocie fanów piwa kraftowego pojawili się również wytwórcy z Sarajewa czy Banja Luki.

Takie festiwale pokazują, że piwo kraftowe staje się coraz popularniejsze w Bośni i Hercegowinie, a producenci z tego państwa z sukcesami „gonią” wytwórców zachodnioeuropejskich. Czy rzemiosło to ma szansę odnieść sukces na bośniackim rynku? Być może nie dogoni popularnością zakorzenionej już w kulturze bałkańskiej rakiji, ale na pewno stopniowo będzie wzrastać liczba „kraftowych piwoszy”. Według euromonitor.com, rok 2015 w ogóle był przełomowy dla całego bośniackiego browaru; sprzedaż piwa wzrosła znacząco zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, kiedy również odnotowano w Bośni i Hercegowinie większą liczbę turystów.

Pomimo wzrastającej popularności piwa kraftowego w Bośni i Hercegowinie, lokalni rzemieślnicy muszą najpierw uporać się z trudnościami prawnymi. Podkreślają zgodnie, że bośniackie przepisy powinny zostać dostosowane do możliwości małych browarów – w tej chwili przedsiębiorstwa te płacą tak samo wysokie podatki, jak największe browary przemysłowe.

Jeśli jednak bośniaccy rzemieślnicy nadal będą z takim zapałem popularyzować kulturę lokalnego piwa kraftowego i ulepszać technikę produkcji, to być może już niedługo turyści będą przywozić z Bośni i Hercegowiny nie tylko wspomnienie smaku kawy i rakiji.

Na podstawie: balkaninsight.com, euromonitor.com, pivarium.com, ratebeer.com

About Karolina Biegańska

Studentka magisterskich Studiów Wschodnich ze specjalizacją bałkańską w Studium Europy Wschodniej oraz Instytutu Slawistyki Zachodniej i Południowej na Uniwersytecie Warszawskim. Wielbicielka podróżowania, kawy i filmów Miroslava Momčilovicia.
KOMENTARZE