Home / Polityka / Polityka zagraniczna / Posiedzenie GAC już za cztery dni. Co z kandydaturą dla Serbii?

Posiedzenie GAC już za cztery dni. Co z kandydaturą dla Serbii?

Autorka: Anna Kasprzak

28 lutego w Brukseli odbędzie się posiedzenie Rady ds. Ogólnych (GAC). Będzie to już drugie, formalne spotkanie ministrów właściwych do spraw europejskich od rozpoczęcia duńskiej prezydencji. Przedmiotem obrad będzie m.in. kwestia przyznania Serbii statusu kandydata, o czym ostatecznie zadecyduje Rada Europejska, której szczyt zaplanowano w dniach 1-2 marca.
Nastroje wśród serbskich polityków i urzędników zdradzają zniecierpliwienie i niepewność, a atmosfera w Belgradzie staje się coraz bardziej gorąca. Dodatkowo podgrzała ją wczorajsza, nieplanowana wizyta ministra spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle, który spotkał się ze swoim serbskim odpowiednikiem Vukiem Jeremiciem oraz prezydentem Borisem Tadiciem. Jak podają belgradzkie media, Westerwelle zapewnił swoich rozmówców o „poparciu Niemiec dla europejskiej perspektywy Serbii” oraz docenił dotychczasowe działania serbskich władz, którym „zostało naprawdę niewiele do osiągnięcia celu” (co wcale nie powinno być odbierane tak optymistycznie, w języku dyplomacji słowo „niewiele” bywa eufemizmem „lat świetlnych”).
Nie tylko temperatura na belgradzkich salonach była wysoka. Jeśli wierzyć zapewnieniom Tadicia, także linia telefoniczna Belgrad-Bruksela rozgrzała się wczoraj do czerwoności, a to za sprawą rozmowy prezydenta z Wysoką Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Catherine Ashton. Jak podała kancelaria głowy państwa, głównym tematem obu polityków były możliwości uzyskania kandydatury przez Serbię, ale i zagadnienia dziewiątej rundy negocjacyjnej Belgrad-Prisztina.
O odpowiednie podgrzanie atmosfery oczekiwania na decyzję „27” zadbała niespodziewanie Rumunia. Media obiegła wiadomość, jakoby Rumuni – których państwo jako jedno z pięciu unijnych nie uznało niepodległości Kosowa – przygotowywali się do zablokowania udzielenia Serbii statusu kandydata jeśli ta w trybie natychmiastowym nie podejmie działań na rzecz poprawy sytuacji mniejszości wołoskiej na swoim terytorium.
Dzień dzisiejszy upłynął natomiast pod znakiem osiągnięcia (historycznego, jak podkreśliła Edita Tahiri) porozumienia przez zespoły negocjacyjne Serbii i Kosowa w Brukseli ws. regionalnego przedstawiania Kosowa oraz zintegrowanego systemu zarządzania przejściami granicznymi. Jako pierwsi w UE zadowolenie z efektów zakończenia kolejnej rundy negocjacji wyrazili Catherine Ashton oraz komisarz ds. polityki rozszerzenia Štefan Füle. Pierwsze komentarze w tej sprawie docierają już z Serbii – były premier Vojislav Koštunica serbsko-kosowskie porozumienie w Brukseli nazwał poniżeniem. Czy to „poniżenie” uda się przekuć Serbii w status kandydata dowiemy się już za kilka dni. Której partii w wyborcze zwycięstwo (i w jakim kontekście) – już w maju.

 

 

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE