Home / Polityka / Polityka zagraniczna / Prezydencja greckiego Cypru w Unii Europejskiej a sprawa turecka

Prezydencja greckiego Cypru w Unii Europejskiej a sprawa turecka

Autorka: Julia Krajcarz

Od 1 lipca 2012 półroczną prezydencję w Unii Europejskiej sprawuje grecki Cypr. Niektórzy komentatorzy obawiali się, iż spowolni to lub może nawet zaniecha proces integracji Turcji z Unią. Właśnie z powodu kwestii cypryjskiej od pewnego czasu negocjacje akcesyjne Turcji z Unią stanęły w martwym punkcie, bowiem na 35 dyskutowanych obszarów regulacyjnych 14 dotyczy Cypru. Ankara chciałaby, aby został uznany przede wszystkim przez Cypr grecki, niepodległy, a nie separatystyczny, charakter Tureckiej Republiki Północnego Cypru.

Mimo obaw, iż Turcja zaniecha procesu akcesyjnego, póki co Ankara zapowiedziała bojkot nie całej Unii, lecz prezydencji cypryjskiej oraz organizowanych przez Cypr i na Cyprze szczytów unijnych. W oficjalnych komentarzach Turcy cypryjscy popierają bojkot tureckiego „wielkiego brata”, lecz nieoficjalnie wiadomo, iż spora część mieszkańców tzw. tureckiego Cypru chciałaby zlikwidować wszelkie podziały wyspy.

Na początku XXI wieku został sformułowany przez sekretarza generalnego ONZ, Kofi Annana, plan tzw. „Zjednoczonej Republiki Cypru”, w referendum poparty przez Turków cypryjskich, odrzucony natomiast przez Greków. Plan został całkowicie pogrzebany po wstąpieniu Cypru greckiego w struktury Unii Europejskiej w 2004 roku.

Po objęciu prezydencji przez Cypr grecki, turecki minister i koordynator ds. integracji z Unią Europejską, Egemen Bağış, zwrócił się do cypryjskiego rządu, aby o bieżących sprawach dyskutować z przedstawicielami władz tureckiego Cypru. Jednocześnie zadeklarował pomoc Ankary w razie ewentualnych problemów.

Mimo zapowiedzianego bojkotu prezydencji cypryjskiej przez Turcję, państwa unijne zamierzają nadal utrzymywać ścisłe relacje z Turcją i prowadzić proces integracyjny. Dzieje się tak dlatego, iż w obliczu problemów bliskowschodnich, a zwłaszcza wrzenia wojennego w Syrii oraz nuklearnego zagrożenia ze strony Iranu, rola Turcji określana jest jako kluczowa. Nie bez znaczenia jest fakt dobrych wyników gospodarczych Turcji, skontrastowanych z kryzysem finansowym w państwach unijnych.

W opinii niektórych tureckich komentatorów, deklaracje bojkotu przez Turcję prezydencji cypryjskiej są przysłowiową stratą czasu. Zwłaszcza w obliczu faktu, iż rola rotacyjnej prezydencji kolejnych państw Unii, po zmianach tzw. Traktatu Lizbońskiego, zdecydowanie osłabła i nie ma tak ważnego znaczenia w kreowaniu polityki Unii.

Zatem Turcja deklaruje bojkot cypryjskiego przewodnictwa Unii, natomiast właściwie nie zmienia swojej polityki wobec Unii. Rządowi w Ankarze, aby być konsekwentnym w swojej polityce niejako „wypada” zbojkotować wszystko, co cypryjsko-greckie, jednak priorytety „wielkiej polityki” są ważniejsze niż sąsiedzkie animozje, podtrzymywane przez lata.

Źródło: ulusalkanal.com.tr, sondakika.com, setimes.com

About Julia Krajcarz

KOMENTARZE