Home / Bośnia i Hercegowina / Protest weteranów w Banja Luce
protesty

Protest weteranów w Banja Luce

Na wezwanie Stowarzyszenia Weteranów Armii RS serbskich odpowiedziały setki zdemobilizowanych żołnierzy, którzy ok. godz. 13.00 zebrali się w parku im. Mladena Stojanovicia w Banja Luce. Weterani, wspierani przez mieszkańców miasta, protestowali z powodu niezadowolenia z pracy Organizacji Kombatantów RS z Panteliją Ćurguzem na czele oraz ogólnej socjalno-ekonomicznej sytuacji, w jakiej znajdują się nie tylko oni, ale wszyscy obywatele entitetu.

Celem zebrania było uzmysłowienie władzom, iż byli żołnierze zostali doprowadzeni do skraju nędzy. Z tego też powodu prezes Stowarzyszenia, Duško Vukotić, przed pięcioma dniami rozpoczął strajk głodowy.

– Ci ludzie ryzykują i w czasie wojny, i w czasie pokoju, a władza robi wszystko, by było im jeszcze gorzej. To początek serbskiego powstania przeciwko złodziejstwu i zaniedbaniu – powiedział Vukotić i wezwał do pokojowych demonstracji. – Jeśli Pantelija Ćurguz nie zrezygnuje ze swojego stanowiska, a nasze żądania nie zostaną spełnione, w sobotę wezwiemy wszystkich biednych obywateli i razem wyjdziemy na ulice. Wciąż czekamy na kontakt ze strony odpowiednich instytucji.

Jak twierdzi, władza musi uszanować żołnierzy i zaakceptować ich żądania w celu poprawy sytuacji. Przyznaje, że jest zadowolony z faktu, że weterani wreszcie się budzą i nie chcą pozwolić, by władze zniszczyły to, co sami stworzyli. Jego zdaniem, rząd nie może zarządzać Republiką Serbską w sposób, w jaki to dotychczas robił. Dodał również, że różne struktury wywierały presję na weteranów, by ci nie dotarli na planowane zgromadzenie.

Weterani ponownie oświadczyli, iż Pantelija Ćurguz musi zrzec się funkcji, uprzednio rozwiązawszy zgromadzenie i organizacje, które dopuszczają do poniżania zdemobilizowanych żołnierzy. Zadali również pytanie, dlaczego Pantelija nie zrobił nic w sprawie obrony generała Novaka Đukicia i pieniędzy na nią przeznaczonych, które przepadły. Vukotić dodał, iż protestujących byłoby znacznie więcej, gdyby nie wspomniana presja.  Wezwał również Ministra Pracy RS, Ptera Đokicia, by ten przyszedł do weteranów.

– Ludzie wiedzą, co ich czeka, boją się i dlatego nie zjawili się na dzisiejszym proteście. My, byli żołnierze, nie mamy czego się bać, gdyż zdradzili nas i przedstawiciele kombatantów, i związków zawodowych, i emerytów. Musimy połączyć siły i w demokratyczny sposób doprowadzić do zmiany władzy, która nie służy swoim obywatelom — powiedział Slavko Predragović, który podobnie jak większość uczestników protestu wspiera demonstracje organizowane przez mieszkańców Federacji BiH, gdyż jest to wyraz społecznego niezadowolenia sytuacją, w jakiej się znajdują.

Pantelija Ćurguz, którego wezwano do pojawienia się wśród protestujących w ciągu 15 minut i podania się do dymisji, nie zamierza rezygnować z urzędu. Ponadto niektóre z pozostałych stowarzyszeń weteranów zaczęły protestować przeciwko demonstracji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Weteranów RS. Żądania weteranów, w tym dymisja Ćurguza, mają zostać przedstawione 22  lutego na posiedzeniu władz w Prnjavorze.

Źródła: rtrs.tv, klix.ba

About Zuzanna Głowacka

Absolwentka gdańskiej slawistyki, wciąż próbuje się zmusić do zakończenia magisterskiej przygody z europeistyką. Zajmuje się tłumaczeniami i współczesną literaturą bośniacką. Aktualnie mieszka i studiuje w Sarajewie.
KOMENTARZE