Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Rozbroić Serbię
mostslobode-rts.rs

Rozbroić Serbię

Szacuje się, że pozostałości wojenne w Serbii znajdują się w 44 miejscach, w których można znaleźć 64 bomby powietrzne. Istnieje też aż 90 miejsc, co do których są podejrzenia, że i tam zostały podobne ślady po wojnach. Prawdopodobnie bomby kasetowe znajdują się jeszcze na sześciu milionach metrów kwadratowych, zaś w maju tego roku liczono, że miny, bomby kasetowe i innego rodzaju amunicja kryje się na trzynastu milionach metrów.

8 grudnia została znaleziona w Belgradzie bomba z czasów II wojny światowej. Jej rozbrojenie planowane jest na środę 11 grudnia br. To tylko jedna z bomb, które wciąż zalegają w całym kraju po minionych wojnach i bombardowaniach. Branislav Jovanović z Centrum Rozminowania Serbii  zaznacza, że aktualnie w 12 miejscach w różnych częściach Serbii przeprowadza się rekonesans.

W kwietniu i maju prowadzono akcje rozbrajające materiały wybuchowe m.in. w okolicach Paraćina, Bujanovca, Zlatiboru oraz na trasie Gazociągu Południowego. Obok Paraćina (dokładnie na wzgórzu Karađorđevo brdo) członkowie serbsko – rosyjskiego oddziału czyścili wciąż teren, na którym w 2006 roku wydarzyła się eksplozja. W Bujanovcu, Bogdanovcu i na Zlatiborze rozbrajano amunicję pozostałą po bombardowaniu NATO w 1999 roku. Na miejscu znaleziono kilkaset sztuk min lądowych i bomb kasetowych. Tylko od 1 kwietnia do końca maja przeszukano 70 tysięcy metrów kwadratowych, na których znajdowało się wiele min moździerzowych, granatów i innego rodzaju amunicji.

Niestety rozminowywanie to kosztowne przedsięwzięcie. Rozbrojenie jednej bomby lotniczej to koszt około 250 tysięcy euro. Biorąc pod uwagę, że pozostało sześć milionów metrów kwadratowych terytorium na którym się one znajdują, Centrum często poszukuje sponsorów.

Prezes Centrum Rozminowania Serbii, Branislav Rančić, twierdzi, że szczególnie trudne jest zlokalizowanie wiele sztuk uzbrojenia, ponieważ często wchodziły w posiadanie zwykłych obywateli, którzy chcieli rozwiązać problem w miarę swoich możliwości. – Ludzie byli na wojnie, weszli w posiadanie bomby, schowali u siebie i wyrzucili. Zostawiają je w wąwozach, potokach, rzekach, w miejscach, gdzie nie zostaną przyłapani – mówi Rančić.

By zapobiec niebezpieczeństwu, w Serbii wprowadzono regulacje prawne. Według ustawy każdy, kto w jakimś miejscu stawia budynek, jest zobowiązany by go oczyścić. Niestety, w wypadku, gdy tego nie uczyni – nie czekają go żadne sankcje prawne.

Źródła: rts.rs, vesti-online.com

About Kamila Sadowska-Lasyk

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie Śląskim, stypendystka programu wymiany studenckiej w Nowym Sadzie, od 2013 roku redaktorka portalu balkanistyka.org. Zainteresowanie Bałkanami skłoniło ją do podjęcia studiów slawistycznych a następnie przerodziło się w miłość do tego regionu. Poza Bałkanami interesuje ją przekład literacki, lubi też bieganie i fitness oraz dobrą literaturę. Aktualnie mieszka w Czarnogórze.
KOMENTARZE