Home / Gospodarka / Energetyka / Rozmowy w sprawie Turkish Stream zamrożone
źródło: russianeconomicfreedom.org
źródło: russianeconomicfreedom.org

Rozmowy w sprawie Turkish Stream zamrożone

Gazprom ogłosił opóźnienie budowy gazociągu Turkish Stream mającego dostarczać gaz do Europy przez Turcję. Jako przyczynę podał obecny kryzys polityczny w Turcji, który uniemożliwia zawarcie wiarygodnych umów międzynarodowych dotyczących konstrukcji.

Plany budowy Turkish Stream są odpowiedzią na upadek projektu South Stream, zakładającego położenie na dnie Morza Czarnego gazociągu łączącego Rosję z Bułgarią. Wobec wątpliwości Komisji Europejskiej, napięcia na linii Zachód-Moskwa i zawieszenia rozmów przez Bułgarię plany te zostały odwołane latem 2014 roku. Wkrótce potem, w grudniu, podczas wizyty Władmira Putina w Ankarze ogłoszono projekt Turkish Stream, również przewidujący budowę gazociągu pod Morzem Czarnym, tym razem biegnącego do miejscowości Kɪyɪköy na północno-zachodnim wybrzeżu Turcji. Plany przewidują położenie 4 nitek o łącznej przepustowości 63 miliardów metrów sześciennych rocznie, z czego 14 miliardów miałoby pozostać w Turcji, a reszta być transportowana do Europy przez Grecję. Dla porównania słynny Nord Stream pod Morzem Bałtyckim przesyła rocznie 55 miliardów metrów sześciennych gazu.

Budowa Turkish Stream stanęła pod znakiem zapytania ze względu na niepewną sytuację polityczną w Turcji. W wyborach parlamentarnych 7 czerwca żadnej z partii nie udało się uzyskać samodzielnej większości. Wobec fiaska rozmów koalicyjnych kolejne wybory planowane są na 1 listopada.

Według tureckiego Ministerstwa Energetyki rozmowy zostały zamrożone, a przyczyną problemów jest również brak porozumienia w sprawie zniżek na ceny gazu. Ankara chce negocjować je niezależnie od warunków budowy Turkish Stream, jednak Gazprom nalega by obie sprawy zostały sfinalizowane łącznie. Turcja, pozbawiona niemal własnych zasobów surowców paliwowych, uzależniona jest od zagranicznych dostaw. Jej gospodarka konsumuje rocznie około 47 miliardów metrów sześciennych gazu, co można porównać z 16 miliardami zużywanymi w naszym kraju.

Początek budowy Turkish Stream, planowany na początek czerwca 2016 roku, został na razie przesunięty tylko o kilka tygodni. Jednak możliwość dalszego impasu politycznego po listopadowych wyborach (na co wskazują sondaże) wzbudza poważne wątpliwości co tej daty, jak i co do przyszłości całego projektu.

źródła: hurriyetdailynews.com, www.cire.pl

About Marcin Terlik

KOMENTARZE