Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Rozpoczęło się dziś referendum kosowskich Serbów

Rozpoczęło się dziś referendum kosowskich Serbów

Autorka: Anna Kasprzak

Rozpoczęło się dziś dwudniowe referendum w czterech gminach na północy Kosowa, w którym Serbowie wypowiedzą się w sprawie uznania kosowskich instytucji państwowych na tym terytorium. Referendum dotyczy gmin Kosovska Mitrovica, Zvečan, Zubin Potok i Leposavić, przy czym w tej ostatniej będzie trwało jeden dzień i zostanie przeprowadzone jutro. Jak poinformowała Gminna Komisja Wyborcza, do godziny 12 frekwencja wyniosła 21%, to znaczy, że spośród 23440 uprawnionych do głosowania, swój głos oddały 4842 osoby. Największą frekwencję odnotowano w Kosovskiej Mitrovicy – ponad 30%, w Zvečanie – ok. 15%, a najniższą w Zubinom Potoku, gdzie wsie są rozproszone, a na drogach panują trudne warunki – ok. 11%. Nad prawidłowością głosowań miała czuwać Międzynarodowa Grupa Kryzysowa, jej przedstawiciele nie dotarli jednak do Zvečana ani Zubinog Potoka, natomiast w Kosovskiej Mitrovicy odmówiono im wstępu ze względu na – jak poinformowała Komisja Wyborcza – niespełnienie wymaganych warunków.

Jak na razie brak informacji o incydentach przy oddawaniu głosów czy próbach przerwania referendum. W gminie Zvečan odnotowano pojedyncze przypadki udziału Albańczyków w głosowaniu, ale nie miały one charakteru incydentalnego.
Pytanie w referendum brzmi: „Czy zgadza się Pan/Pani na uznanie instytucji tak zwanej Republiki Kosowa?”. Punkty wyborcze otwarte są do godziny 19.

Referendum kosowskich Serbów zostało zorganizowane przy sprzeciwie władz w Belgradzie i społeczności międzynarodowej (vide mój tekst z 27 stycznia br.: http://balkany.vdl.pl/referendum-kosowskich-serbow/). Komentatorzy wskazują, że będzie ono – niezależnie od wyniku – skutkować tylko pogorszeniem wizerunku Serbii i utratą reputacji w środowisku międzynarodowym, zwłaszcza że za dwa tygodnie w Brukseli będzie podejmowana decyzja o jej kandydaturze do UE. Serbscy politycy, na czele z prezydentem Borisem Tadiciem, od dłuższego czasu apelowali do Serbów z północy Kosowa o rezygnację z planów referendum. Dziś, po otwarciu punktów wyborczych konstatują porażkę swej polityki kosowskiej. Jak podkreśla sekretarz w ministerstwie ds. Kosowa i Metochii Oliver Ivanović, po raz pierwszy kosowscy Serbowie otwarcie przeciwstawili się rządowi w Belgradzie. Ponadto otwiera dyskusję nt. źródeł finansowania referendum, które – jego zdaniem – są „zastanawiające”.

Dzisiejsze komentarze dotyczące referendum w Kosowie docierają także spoza regionu. Rzeczniczka prasowa Wysokiej Przedstawiciel UE ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa Maja Kocijančič na dziennikarskim briefingu w Brukseli oświadczyła, że jedynym rozwiązaniem problemu statusu Kosowa powinny być konsultacje i dialog, a nie jednostronne decyzje. Komunikat o podobnej treści wystosował rzecznik komisarza ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa. Analitycy w Brukseli przypominają ponadto, że ważność referendum zależy od jego uznania przez inne strony w regionie, a już teraz z dużym prawdopodobieństwem można oszacować, że jego wyniki zostaną uznane tylko przez organizatorów i osoby biorące w nim udział.

Dziś w Prisztinie przebywa z wizytą europejski pośrednik w dialogu na linii Belgrad-Prisztina Robert Cooper. Jak na razie, nie wydał oficjalnego oświadczenia ws. referendum. Celem jego wizyty jest rozmowa z szefową kosowskiego zespołu negocjacyjnego Editą Tahiri nt. kolejnej rundy rozmów z Belgradem.

Wybór terminu referendum przez kosowskich Serbów nie jest przypadkowy; za trzy dni Kosowo będzie świętować 4. rocznicę ogłoszenia niepodległości, za dwa tygodnie odbędzie się Rada ds. Ogólnych, a następnie szczyt Rady Europejskiej, poświęcone m.in. Serbii, a za niespełna 3 miesiące zorganizowane zostaną w Serbii wybory parlamentarne i samorządowe.

 

About Katarzyna Ingram

KOMENTARZE