Home / Polityka / Polityka regionalna / Rumunia: 10 lat partnerstwa strategicznego z Węgrami

Rumunia: 10 lat partnerstwa strategicznego z Węgrami

Titus Corlatean i Janos Martonyi-hirek.sk

W miniony poniedziałek w Bukareszcie doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Węgier i Rumunii. Okazją do spotkania stało się podsumowanie 10-letniego okresu od podpisania oświadczenia o partnerstwie strategicznym pomiędzy dwoma krajami, które miało miejsce 29 listopada 2002 r.

Podczas zorganizowanej konferencji zarówno minister spraw zagranicznych Węgier János Martonyi jak i jego rumuński kolega Titus Corlăţean podkreślali zainteresowanie dalszym utrzymywaniem partnerskich stosunków.

Martonyi w swoim przemówieniu zwrócił szczególną uwagę na kwestię mniejszości narodowych, która według węgierskiego ministra nie jest wewnętrzną sprawą państwa. Podkreślił, iż do tej pory Węgry nie odmówiły innym państwom zajęcia stanowiska wobec swoich mniejszości, dlatego mają nadzieję, iż żadne państwo nie odmówi im tego prawa w sprawie mniejszości węgierskiej.

Węgierski minister spraw zagranicznych spotkał się także z szefem Demokratycznego Związku na Węgrzech (węg. Romániai Magyar Demokrata Szövetség RMDSZ) Kelemenem Hunorem. Przedstawiciel RMDSZ poinformował ministra o czekających mniejszość węgierską w Rumunii wyzwaniach.

Corlăţean skoncentrował się natomiast przede wszystkim na podsumowaniu okresu, który upłynął od podpisania porozumienia o partnerstwie. Jak wyliczył rumuński polityk w ciągu 10 lat doszło do 10 spotkań pomiędzy prezydentami obu krajów, 23 spotkań pomiędzy premierami i 33 spotkań pomiędzy ministrami spraw zagranicznych. Pomimo kryzysu wartość kontaktów handlowych pomiędzy dwoma krajami w 2011 r. wyniosła 7,3 miliarda euro. Na uwagę zasługuję również fakt, iż Rumunia jest dla Węgier drugim największym partnerem gospodarczym.

Owocem spotkania ministrów będzie utworzenie węgiersko-rumuńskiej izby handlowej w Budapeszcie, co stanowi odpowiedź na ożywione kontakty gospodarcze obu krajów.

źródło: erdon.ro

About Agata Wojtkowiak

KOMENTARZE