Home / Polityka / Rumunia: Băsescu o swojej obecności na szczycie budżetowym w Brukseli

Rumunia: Băsescu o swojej obecności na szczycie budżetowym w Brukseli

Prezydent Traian Băsescu potwierdził ostatecznie informację, że będzie reprezentował Rumunię na szczycie budżetowym w Brukseli w dniach 22-23 listopada br. Swą decyzję umotywował faktem, iż dysponuje większymi kompetencjami w tego typu negocjacjach niż premier Victor Ponta. A co za tym idzie, będzie w stanie sprawniej zarządzać losami Rumunii podczas najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej. Tymczasem premier Ponta skrytykował tę postawę oświadczając, że pozycja kraju na tego typu zgrupowaniach nie zależy od siły jednostki, która go reprezentuje. Każdy kandydat na przedstawiciela kraju, który chce wziąć udział w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego, musi bowiem najpierw uzyskać zgodę rządu swojego państwa i jest to zasada respektowana w każdym kraju członkowskim. O stanowisku Rumunii przed szczytem budżetowym UE oraz niezadowoleniu z propozycji budżetu przedstawionej przez przewodniczącego RE Hermana Van Rompuya i wynikającym z niego konflikcie na linii prezydent-premier pisaliśmy już na łamach portalu balkanistyka.org (Rumunia: Prezydent i premier walczą na unijny budżet).

Premier Victor Ponta dostał propozycję towarzyszenia prezydentowi w wyjeździe do Brukseli. Nie pojawi się jednak na szczycie budżetowym, lecz na spotkaniu eurodeputowanych z partii socjalistycznych.

Prezydent zdecydował się reprezentować Rumunię ze względu na ciężką sytuację ekonomiczną zarówno w kraju, jak i w całej Europie.  Swoją decyzję motywuje on ponadto powinnościami prezydenta zapisanymi w konstytucji.

– Oddelegowanie premiera na tak ważne spotkanie byłoby równoznaczne z ucieczką od powinności nadanych mi przez Konstytucję Rumunii. Nie mogę przecież oddać mojej władzy premierowi, bo wtedy nie będzie ona miała takiej samej mocy sprawczej. Wiem, co powinienem robić i jakie są ewentualne możliwości negocjacji. Wiem, że mam w tym temacie dużo większe kompetencje niż premier Ponta i że mogę służyć interesom Rumunii o wiele lepiej niż on mógłby to zrobić, z powodów, których w tym momencie nie przytoczę, stwierdził prezydent.

Băsescu dodał, że nigdy nie będzie uciekał od obowiązków narzuconych mu przez konstytucję. Zaprzeczył także oskarżeniom Ponty, jakoby jego działania miały być elementem kampanii prezydenckiej.

– Jestem świadomy ogromnej odpowiedzialności, która spoczywa na mnie jako na głowie państwa, tak samo jak świadom jej byłem w równie ciężkich dla gospodarki czasach. Wiedziałem o ryzyku, jakiego się podejmuję, jednak do moich obowiązków należy uchronienie Rumunów od sytuacji podobnej do tej, w jakiej znajdują się obecnie inne kraje przeżywające kryzys, zapewnił prezydent.

Źródło: mediafax.ro, stiri.rol.ro

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE