Home / Polityka / Rumunia: Chłodna wiosna dla partii rządzącej

Rumunia: Chłodna wiosna dla partii rządzącej

Ostatnie dni marca okazały się niesprzyjające dla  Partii Demokratyczno-Liberalnej (PDL), głównego gracza rządzącej Rumunią koalicji. Szeregi ugrupowania prezydenta Traiana Băsescu opuścił jej pierwszy wiceprzewodniczący i współzałożyciel Sorin Frunzăverde, który znalazł się w gronie sympatyków opozycyjnej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) i w jej barwach wystartuje w wyborach samorządowych 10 czerwca. Wraz z Frunzăverde PDL opuściła grupa działaczy z województwa Caraş-Severin (południowo-zachodnia Rumunia, oraz – co bardziej dotkliwe dla rządzącej koalicji – deputowany PDL Iosif Secăşan, sprawiając, że siły opozycji i koalicji w rumuńskiej Izbie Deputowanych praktycznie się wyrównały. Jako przyczyny swojego odejścia baron PDL wymienił „chaos administracyjny, wewnętrzne zwaśnienie oraz państwo policyjne, jakim Rumunia stała się za rządów prezydenta Băsescu”. Być może jeden z nie wymienionych motywów to wysokie notowania opozycyjnej Unii Społeczno-Liberalnej (jej dwa główne podmioty to PNL i socjaldemokraci z PSD), oraz utrzymujące się na dużo niższym poziomie PDL.

Na ostatnim kongresie PDL w maju 2011 roku Frunzăverde  zajął drugie miejsce pod względem otrzymanych głosów, przez wiele lat zajmował się stosunkami partii z zagranicą. W przeszłości nowy polityk PNL zajmował wiele stanowisk ministerialnych, dzierżąc m.in. teki ochrony środowiska, turystyki, czy obrony narodowej. Będąc eurodeputowanym w latach 2007-2009 przewodniczył rumuńskiej delegacji we frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim.

W sobotę wiceszefowa PDL Elena Udrea poinformowała, że kandydatem tej partii na mera Bukaresztu będzie Silviu Prigoană. Jeszcze kilka dni temu Prigoană informował media o możliwości samodzielnego startu na najbardziej prestiżowe stanowisko do obsadzenia w czerwcowych wyborach. Być może rumuński magnat telewizyjny (właściciel m.in. stacji telewizyjnych Realitatea TV, Meteo TV, Manele TV) liczył na to, że pójdzie drogą obecnego mera stolicy Sorina Oprescu. Przed wyborami w 2008 roku Oprescu opuścił macierzystych socjaldemokratów z PSD, aby zdystansować się od wizerunku partii i skutecznie wystartować na własną rękę. W przypadku Prigoany decyzja samodzielnego startu  była obarczona znacznie wyższym ryzykiem. Według lutowego sondażu IMAC Unia Społeczna-Liberalna cieszy się w stolicy 56% poparciem, podczas gdy partia prezydenta Băsescu może liczyć na 22% głosów. Według wewnętrznego sondażu przeprowadzonego dla PDL, gdyby Prigoană wystartował jako kandydat tej partii Oprescu zdeklasowałby rywala uzyskując 51%, podczas gdy Prigoanę poparłby co piąty wyborca z Bukaresztu.

Kandydat na mera Bukaresztu oświadczył, że jeżeli wygra wybory wśród jego priorytetów znajdą się rozwiązanie problemu bezpańskich psów, których liczbę chce zredukować do 10.000, bezpieczeństwo obywateli i miejsca parkingowe.

Odejście Sorina Frunzăverde, jak również zamieszanie wokół kandydatury Silviu Prigoany na stanowisko szefa stołecznej administracji obniżają i tak niskie szanse PDL na sukces w czerwcowych wyborach, oraz listopadowych parlamentarnych.

Krzysztof Górski

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE