Home / Polityka / Rumunia: Francuska prawica wyciąga rumuńską kartę

Rumunia: Francuska prawica wyciąga rumuńską kartę

MSZ w Bukareszcie protestuje przeciwko wypowiedziom francuskiego deputowanego, który wezwał do zmian w traktatach unijnych, ułatwiających deportację z krajów Unii Europejskiej Rumunów bez stałych dochodów.

– Mieszkańcy francuskich miast dotkniętych tą plagą domagają się od rządu, aby wziął na siebie odpowiedzialność i  położył kres dzielnicom lepianek, agresywnemu żebractwu i ogromnej liczbie kradzieży i włamań –  napisał w opublikowanym komunikacie Philippe Meunier. – Potrzebne są takie renegocjacje traktatów unijnych, które pozwolą na wydalanie Rumunów bez środków do życia.

Swoje słowa deputowany z Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) skierował do francuskiego prezydenta, socjalisty Francoise Hollande’a. Partia Meuniera to najważniejsze ugrupowanie opozycyjne nad Sekwaną, z którego wywodził się prezydent Nicolas Sarcozy, liczni szefowie rządu i premierzy.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznaje za niepokojące deklaracje wygłaszane pod adresem obywateli innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej, które stoją w sprzeczności z wartościami europejskimi” – czytamy w opublikowanym w środę, 15 sierpnia, komunikacie rumuńskiego MSZ-u.

W liście wysłanym do francuskiego parlamentarzysty rumuński ambasador w Paryżu Bogdan Mazuru uznał poglądy Meuniera za głęboko dyskryminujące, o charakterze ksenofobicznym, które znajdują się w zdecydowanej sprzeczności z normami unijnymi i zasadami na których opierają się relacje pomiędzy państwami członkowskimi UE, szczególnie swobodnym przepływem osób i swobodą osiedlania się.

Philippe Mounier to sekretarz narodowy UMP do spraw swobód obywatelskich, nie jest to więc postać znajdująca się na marginsie swojego ugrupowania. Jego poglądy mogą być – choć już nie tak jawnie – podzielane przez wielu kolegów z partyjnych ław, a także wskazywać na  pogarszającą się pozycję Rumunii w Unii Europejskiej. Sytuacja ta jest spowodowana kryzysem politycznym wokół odwołania prezydenta Traiana Băsescu i oskarżeniami Komisji Europejskiej wobec rządu jego politycznego oponenta Victora Ponty o balansowanie na granicy prawa i brak szacunku dla fundamentalnych wartości europejskich. W tej sytuacji prawie do zera maleją szanse Rumunii na odkładane od dłuższego czasu przystąpienie do strefy Schengen.

Z drugiej strony warto przypomnieć, że francuska prawica niejednokrotnie grała już kartą rumuńską na potrzeby antyimigracyjnego elektoratu. Prawie dokładnie dwa lata temu prezydent Nicolas Sarcozy deportował kilkanaście tysięcy rumuńskich Romów (to głównie ich pisząc o „pladze” miał na myśli deputowany Meunier), pogarszając stosunki francusko-rumuńskie i powodując protesty Komisji Europejskiej, Stolicy Apostolskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Krzysztof Górski

Źródła: agerpres.ro, hotnews.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE