Home / Bałkany / Bułgaria / Rumunia i Bułgaria będą musiały poczekać na przyjęcie do strefy Schengen

Rumunia i Bułgaria będą musiały poczekać na przyjęcie do strefy Schengen

Temat przystąpienia Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen zniknął z harmonogramu konsylium Rady Europejskiej ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (WSiSW), planowanego na 6 – 7 grudnia 2012 r. w Brukseli. Tym samym wciąż nie wiadomo, kiedy te dwa państwa będą mogły dołączyć do państw strefy Schengen, wiadomo jednak, że najprawdopodobniej nie będzie to marzec 2013 r, jak dotychczas uważano. Komisja Europejska mówi o terminie nie wcześniejszym niż jesień przyszłego roku.

Państwa Unii Europejskiej, a szczególnie Holandia i Niemcy, które zgłaszają najwięcej sprzeciwów wobec ewentualnego wejścia Rumunii i Bułgarii do Schengen, czekają na półroczny raport z podjętych w tym celu działań w ramach Mechanizmu Współpracy i Weryfikacji (MCV).

Prezydent Rumunii Trăian Băsescu uważa, że przeciągająca się w nieskończoność kwestia Schengen to wynik opieszałości rządu „doktora Victora Ponty”. Zdaniem prezydenta, rząd Ponty przespał moment negocjacji w sprawie dokumentów dotyczących Schengen, tym samym na spotkaniu WSiSW nie będzie omawiana szczegółowo sprawa Bułgarii i Rumunii, te dwa państwa zostaną ujęte jedynie w zbiorowy raport dotyczący Schengen.

Rumunia zaczęła starać się o przyjęcie do strefy Schengen już w 2007 r, zaraz po dołączeniu do Unii Europejskiej. W czerwcu 2011 r. państwo spełniało już wszystkie kryteria techniczne potrzebne do ostatecznego ubiegania się o wejście do strefy. By osiągnąć swój cel, Rumunia poniosła koszty rzędu 1 mld EUR, dlatego też przeciąganie ostatecznej decyzji w sprawie Schengen boli jeszcze bardziej, Schengen stało się wręcz „problemem psychologicznym Rumunii”, jak stwierdził premier Victor Ponta.

Źródło: mediafax.ro, gandul.info

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE