Home / Bałkany / Rumunia / Rumunia: Jeśli zgubić drogę, to nie w Bukareszcie

Rumunia: Jeśli zgubić drogę, to nie w Bukareszcie

Mieszkańcy stolicy Rumunii znaleźli się na przedostatnim miejscu pod względem uprzejmości, w klasyfikacji sporządzonej przez znane czasopismo Reader’s Digest. Rumunów wyprzedził jedynie indyjski Mumbaj (dawniej znany pod nazwą Bombaj).

Przebrani reporterzy Reader’s Digest, w połowie mężczyźni a w połowie kobiety, odwiedzili 36 metropolii na całym świecie. Pod uwagę wzięli trzy kryteria według których oceniali  uprzejmość ludzi żyjących w wybranych miastach.  Po pierwsze – czy sprzedawcy dziękowali obsługiwanym przez siebie klientom. Po drugie – czy mieszkańcy miast przytrzymywali drzwi dla osób, które wchodzą za nami. Trzeci, najtrudniejszy test polegał na tym, że reporter Reader’s Digest upuszczał teczkę pełną papierów i sprawdzał, czy i w jakim stopniu może liczyć na pomoc mieszkańców odwiedzanego miejsca.

Co więcej, w studium podkreśla się, że mieszkańcy stolicy Rumunii lubią rzucać śmieci na ziemią oraz nie sprzątają po swoich pupilach, kiedy tym przyjdzie ochota załatwić się na trawie, albo na chodniku. W sprawdzianie grzeczności polegli również rumuńscy kierowcy – reporterzy zauważyli, że przestrzeganie przepisów nie należy do ich najmocniejszych stron.

Wśród miast, które tylko nieznacznie znalazły się tuż za Bukaresztem są stolica Malezji, Kuala Lumpur, Seul, Singapur i Moskwa. Z europejskich miast musimy mieć się na baczności w słoweńskiej Lublanie i w Mediolanie, z pomocą może nam również nie pospieszyć mieszkaniec stolicy Finlandii – Helsinek.

Z największą życzliwością spotkamy się, jeżeli odwiedzimy Nowy Jork, Zurych, kanadyjskie Toronto, Berlin, czy – najwyżej notowane miasto Bałkanów – chorwacki Zagrzeb.

Stolica Chorwacji to światowy lider w pomaganiu tym, których dotknęła tragedia opuszczenia sterty papierów w publicznym miejscu. Reader’s Digest przytacza przykład 27-letniego Josipa, który schylał się, aby pomóc w zbieraniu papierów reporterce czasopisma, pomimo tego, że ma artretyzm i bolące plecy.

Jak zauważa Reader’s Digest zaskakuje pierwsze miejsce Nowego Jorku, mającego opinię miasta nie tylko, które nigdy nie śpi, ale również wiecznie się spieszy i nie zatrzymuje w biegu. Nowojorczycy znajdowali się zawsze w pierwszej piątce każdego z trzech testów, a w przypadku przytrzymywania otwartych drzwi test oblały jedynie 2 osoby na 20 prób.

Z polskich metropolii Warszawa znalazła się na dobrej, siódmej pozycji. Redaktorzy Reader’s Digest nie podają, czy dokonywali rozróżnienia pomiędzy grzecznością mieszkańców wobec tubylców, a grzecznością wobec turystów, oraz czy brali pod uwagę czynniki kulturowe różnicujące obyczaje w poszczególnych krajach, co chociaż częściowo tłumaczyłoby kiepskie wyniki miast azjatyckich.

Z amerykańskiego studium wynika, że życzliwsi są ludzie młodsi od starszych, oraz nieznacznie bardziej uprzejme są kobiety niż mężczyźni, a także obie płci względem siebie. Mężczyźni podkreślają, że coraz bardziej niezależne kobiety nie przyjmują zbyt dobrze jeżeli okazuje im się przesadną chęć wsparcia: – Kiedy mieszkałem w Rumunii nie wahałbym się z pomocą, gdyby kobieta upuściła na ziemię stertę dokumentów. Tutaj, w Kanadzie, gdy kiedyś chciałem pomóc w takiej sytuacji usłyszałem, że dama poradzi sobie sama – mówi Valentin Punga, od kilku lat mieszkaniec Montrealu.

Redakcja Reader’s Digest podkreślają, żeby nie traktować ich sprawdzianu jako badania naukowego, a jedynie jako największy jak dotąd światowy test powszechnej życzliwości, oparty na ponad dwóch tysięcy próbach rzeczywistych zachowań.

Krzysztof Górski

źródła: adevarul.ro, readersdigest.ca

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE