Home / Polityka / Rumunia: Pan Popescu ma mieć lepiej

Rumunia: Pan Popescu ma mieć lepiej

Autor: Radosław Krupa

Na początku października pojawił się w Rumunii nowy polityczny byt. Sojusz Prawej Rumunii (ARD), centroprawicowa koalicja stojąca w opozycji wobec rządu premiera Victora Ponty,  już po miesiącu od swojego powstania zaprezentował swój pomysł na rozwój i stymulację rumuńskiej gospodarki, a także na zmiany w innych sektorach życia publicznego. Głównym założeniem Sojuszu jest obniżenie liniowej stawki podatku dochodowego z 16% do 12%, co czyniłoby ten podatek jednym z najniższych w Unii Europejskiej.

Przedstawiciele Sojuszu twierdzą, że tego typu kroki pozwolą przyciągnąć do Rumunii więcej inwestycji zagranicznych, zapewnią rumuńskim przedsiębiorcom środki na dalszy rozwój, a szaremu obywatelowi pozostawią więcej pieniędzy w kieszeni. Nie jest to jedyny ekonomiczny postulat ARD, w programie Sojuszu pojawiła się również obietnica podniesienia stawki minimalnego wynagrodzenia z 700 RON (644 PLN) do 850 RON (782 PLN) począwszy od 1-ego stycznia 2013 roku i docelowo ma osiągnąć 1000 RON (920 PLN) w styczniu 2015 roku. W ten sposób uczciwy pracodawca ma stać się  bardziej konkurencyjny wobec tego zatrudniającego na „czarno”, natomiast przysłowiowy Popescu będzie miał pewność i gwarancję uiszczania składek ubezpieczeniowych i zdrowotnych.

Podobną dyskusję na ten temat mieliśmy ostatnio również w Polsce, gdzie plany podniesienia wysokości minimalnego wynagrodzenia ostro oprotestował prof. Leszek Balcerowicz (notabene wielki autorytet wśród rumuńskich ekonomistów), argumentując że takie poczynanie może zagrozić konkurencyjności pracownika na rynku pracy i przynieść efekt wręcz odwrotny do oczekiwanego m.in. wzrost bezrobocia. Jak miałoby to się udać w Rumunii w połączeniu z obniżką podatków? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, oczywiście pod warunkiem, że ARD zwycięży wybory parlamentarne 9 grudnia (co wydaje się obecnie mało prawdopodobne) i wprowadzi  swoje obietnice w życie.

Kolejnym pomysłem przedstawionym przez partie wchodzące w skład Sojuszu (PDL, PNŢCD i Forţa Civică-Siła Obywatelska), mającym na celu ułatwienie życia pracodawcom, jest obniżka składek ubezpieczeniowych i zdrowotnych (CAS) o 5%. W okresie średnio i długoterminowym obniżenie składek miałoby doprowadzić do zwiększenia wpływów do budżetu Ubezpieczeń Społecznych i Kas Chorych. Według liderów Sojuszu tym sposobem emerytury i usługi medyczne przestałyby być finansowane z pożyczek rządu.

ARD podtrzymuje chęć poprawy stanu wymiaru sprawiedliwości, procesu rozpoczętego w 2005 roku, a zablokowanego w 2012 przez rządzącą koalicję USL (Unia Społeczno-Liberalna), a także planuje zmiany w postępowaniu cywilnym, aby zredukować do minimum konieczność obecności stron podczas procesu sądowego. Sojusz nie omieszkał przedstawić swojej wizji nowego, efektywnego i konkurencyjnego systemu nauczania. Chodzi tutaj przede wszystkim o ścisłe partnerstwo pomiędzy rumuńskimi jednostkami nauczania zawodowego, a specjalistycznymi przedsiębiorstwami działającymi na terenie Rumunii i całej Unii Europejskiej. Nowe pokolenia dobrze wykształconych absolwentów zapełniłyby pustki po fachowcach, których brakuje w całej Unii, także w Polsce. W ten sposób system edukacji tworzyłby nowe miejsca pracy, a nie generowałby rzesze bezrobotnych.

Wszystkie rozwiązania proponowane przez ARD wyglądają atrakcyjnie na wyborczej ulotce, pytanie brzmi czy ich wprowadzenie w życie faktycznie pomogłoby rozruszać dotkniętą kryzysem rumuńską gospodarkę? Czy poprawiłaby się sytuacja na rumuńskim rynku pracy? Czy też  jest to tylko wyborcza demagogia, mająca na celu przyciągnąć nowych wyborców, o których tak szybko się zapomina dzień po wygranej? Może tym razem będzie inaczej, choć przeciętnemu Rumunowi, wielokrotnie zbałamuconemu czczymi obietnicami, będzie ciężko w to uwierzyć.

Źródło: www.mediafax.ro  www.pdlcluj.ro

 

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE