Home / Polityka / Rumunia: Pospieszne obrady Komisji ds. Rewizji Konstytucji
Obrady Komisji ds. Rewizji Konstytucji w Rumunii

Rumunia: Pospieszne obrady Komisji ds. Rewizji Konstytucji

W poniedziałek, 3 lutego, w Parlamencie Rumuńskim zebrała się Komisja ds. Rewizji Konstytucji, której zadaniem było przeanalizowanie oraz zatwierdzenie lub odrzucenie poprawek do konstytucji zgłoszonych przez Komisję Wenecką (Europejską Komisję na rzecz Demokracji przez Prawo, która jest organem doradczym Rady Europy, złożonym z niezależnych ekspertów w dziedzinie prawa konstytucyjnego i międzynarodowego, sędziów i członków parlamentów narodowych) oraz rumuńską Radę Legislacyjną (w Rumunii Rada Legislacyjna posiada rangę konstytucyjną i jest specjalistycznym organem doradczym Parlamentu, opiniującym projekty aktów normatywnych pod kątem systematyzowania, koordynacji i ujednolicania całego ustawodawstwa).

Przewodniczącym Komisji został Crin Antonescu (senator z ramienia Partii Narodowo-Liberalnej, rum. Partidul Naţional Liberal), wiceprzewodniczącym – Ioan Chelaru (senator z ramienia Partii Socjaldemokratycznej, rum. Partidul Social Democrat), a sekretarzem – Florin Iordache (poseł z ramienia Partii Socjaldemokratycznej). Członkowie Komisji uporali się ze swoim zadaniem w ciągu dwóch dni. Jak podkreśla rumuńska prasa, obrady toczyły się w atmosferze ogólnej wesołości, wśród żartów, ironicznych komentarzy oraz pospieszania ze strony Crina Antonescu, któremu najwidoczniej zależało na czasie („Panowie, do pracy! Nie możemy ulec pokusie zbyt długich dyskusji!”, miał wtrącać przewodniczący).

Już na samym początku obrad Antonescu oznajmił, że propozycje opozycyjnej Partii Demokratyczno-Liberalnej (rum. Partidul Democrat-Liberal) nie będą brane pod uwagę, w związku z czym członkowie opozycji opuścili salę.

Rumuńska Komisja ds. Rewizji Konstytucji zignorowała większość sugerowanych przez Komisję Wenecką poprawek pod pretekstem ich niedostatecznej klarowności. Jedna z większych zmian, jaką wprowadzili obradujący, dotyczy natomiast zakresu uprawnień ich samych. Podążając za propozycją senatora PSD, Ioana Chelaru, członkowie Komisji postanowili sprecyzować obowiązki każdej z Izb Parlamentu. I tak Izba Deputowanych otrzymała 90% uprawnień decyzyjnych, zaś Senat otrzymał 90-procentowy udział w powoływaniu rządu i sprawowaniu kontroli nad jego działalnością. Antonescu podsumował tę decyzję uwagą, że „do omówienia pozostaje jedynie kwestia, czy w Rumunii  powinien pozostać tylko Senat, jak w starożytnym Rzymie”.

Dziennik „Adevărul” (rum. „Prawda”) podaje kilka „słabostek” nowej konstytucji, które znowu zostaną najprawdopodobniej poddane surowej krytyce:

1. Art.72 dotyczący immunitetu parlamentarzystów: obecnie członkowie  parlamentu nie mogą być sądzeni przez Sąd Najwyższy; zapisu nie zmieniono  pomimo próśb o ponowne przeanalizowanie tekstu wystosowanych przez Radę Legislacyjną.

2. Art. 30 (o wolności słowa) ust. 4 mówi o tym, „że żadna publikacja nie może zostać usunięta”. Zapis pozostał bez zmian, pomimo prośby Rady Legislacyjnej o jego doprecyzowanie.

3. Art. 12, ust. 5  nie uległ zmianom, choć został skrytykowany przez Radę Legislacyjną. Zapis w artykule podaje, że „mniejszości narodowe mogą dowolnie korzystać, w przestrzeni publicznej i prywatnej, z własnych symboli narodowych”. Rada Legislacyjna uznała stwierdzenie „symbole narodowe” za błędnie użyte w kontekście mniejszości narodowych, jednak Komisja ds. Rewizji Konstytucji uznała tę opinię za „absurdalną” i postanowiła nie poddawać jej pod dyskusję.

Ostateczna wersja nowego tekstu konstytucji zostanie przesłana Komisji Weneckiej, która w dniach 21-22 marca odbędzie spotkanie poświęcone rewizji Konstytucji Rumunii i sporządzi odpowiedni raport na jej temat. Finalny projekt wraz z uwagami zostanie przesłany Parlamentowi Rumunii oraz Rumuńskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, który w ciągu 10 dni powinien wystosować odpowiednią rekomendację. Następnie projekt zostanie poddany głosowaniu na posiedzeniu rumuńskiego Parlamentu, po czym ponownie trafi do rąk sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który będzie musiał ustalić, czy planowana nowelizacja mieści się w granicach konstytucji.

Źródło: adevarul.ro

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE