Home / Polityka / Rumunia: Premier Ponta podchodzi z rezerwą do unii bankowej

Rumunia: Premier Ponta podchodzi z rezerwą do unii bankowej

– Rumunia zastanowi się nad możliwością przystąpienia do unii bankowej dopiero wtedy, kiedy zostaną wyjaśnione problemy przedstawione przez inne kraje, w tym Polskę oraz kiedy oficjele rumuńscy będą mogli uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w ramach tej instytucji, jej obecna forma nie daje nam bowiem prawa do wyrażania własnych opinii, oświadczył we wtorek, 18 września br., rumuński premier Victor Ponta.

Dodał, że oficjalne stanowisko rumuńskiego rządu w tej sprawie zostanie ogłoszone po konsultacjach z parlamentem i Narodowym Bankiem Rumunii oraz po wyjaśnieniu problemów dotyczących zaproponowanego przez Komisję Europejską projektu, wskazanych przez inne kraje, zwłaszcza przez Polskę.

– Rząd polski powiedział: „Jak możemy przystąpić do unii bankowej, skoro nie mamy prawa głosu ani możliwości uczestniczenia w prowadzonych w ramach tej instytucji dyskusjach? Jako kraj, który nie należy do strefy euro, posiadamy jedynie prawo do zgadzania się na wszystko”. Uważam więc, że tak Rumunia, jak i Polska oraz inne kraje, które wyraziły takie samo zdanie na temat przystąpienia do unii bankowej, powinny dążyć do większej integracji na poziomie europejskim, ale tylko pod warunkiem możliwości uczestniczenia we wspólnym podejmowaniu decyzji. Nie możesz przecież zgadzać się z czymś, co zostało ustalone za zamkniętymi dla ciebie drzwiami. Taki rodzaj postępowania bardzo dotknął Rumunię w ostatnich latach – zgadzaliśmy się na wszystko, a inni nawet nie zwracali na nas uwagi, stwierdził Ponta.

Rumuński prezydent, Traian Băsescu, zapewnił przedstawicieli Komisji Europejskiej oraz Rady Europy na spotkaniu w Brukseli, 14 września br., że Rumunia ma zamiar przystąpić do unii bankowej – pomimo tego, że nie jest członkiem strefy euro (Rumunia: Băsescu popiera wejście do strefy euro w 2015 roku).

Premier Ponta skomentował zachowanie głowy państwa następującymi słowami:

– Pan Băsescu wyraził swoje zdanie, ja jestem bardziej rozważny i rozsądny, wolę posłuchać, co na dany temat mają do powiedzenia inni, zanim wypowiem się tylko po to, żeby się komuś przypodobać. Pan prezydent ma prawo do wyrażania własnej opinii, jednakże nie może wypowiadać się w imieniu Rumunii – jest to bowiem rola należąca do rządu i parlamentu.

Źródło: mediafax.ro, zf.ro

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE