Home / Polityka / Rumunia: Premier Ponta przeprasza Niemcy, prezydent Băsescu dziękuje Europie

Rumunia: Premier Ponta przeprasza Niemcy, prezydent Băsescu dziękuje Europie

Szef rumuńskiego rządu Victor Ponta zadeklarował w środę, podczas uroczystości z okazji 10-lecia powstania Rumuńsko-Niemieckiej Izby Handlowej, że żałuje swoich wypowiedzi pod adresem Angeli Merkel z okresu zawieszenia prezydenta Traiana Băsescu. – Stosunki rumuńsko-niemieckie nie powinny być psute przez polityków takich jak ja – wyznał Ponta.

Specjalne słowa premier skierował pod adresem kanclerz Angeli Merkel: – Chociaż na pewno istnieją, tak w Rumunii jak i na świecie, politycy doskonali, którzy nie popełniają błędów, ja do nich nie należę. (…) Podczas ostatnich batalii politycznych w Rumunii kilkakrotnie uderzaliśmy nie w tę stronę, w którą powinniśmy. Myślę, że jest to najlepsze miejsce, aby powiedzieć, że moje słowa o tym, że to nie pani kanclerz Angela Merkel głosuje w rumuńskich wyborach – nie były najbardziej natchnioną opinią, jaką zdarzyło mi się wygłosić – powiedział Ponta.

Ponieważ w najbliższym czasie rozstrzygać się będzie sprawa przystąpienia Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen Bukareszt musi w krótkim czasie poprawić swoje stosunki z krajami Unii, nadszarpnięte podczas próby odwołania prezydenta Traiana Băsescu przez centrolewicową koalicję pod przewodnictwem Ponty. Liczne kraje Unii i przedstawiciele instytucji europejskich potępiali i ganili rząd rumuński za podważanie fundamentów demokracji i rządów prawa. Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert stwierdził nawet po zawieszeniu prezydenta Băsescu na początku lipca, że kanclerz Angela Merkel uznaje za nie do przyjęcia naruszanie elementarnych zasad państwa prawa w kraju Unii Europejskiej. Ponta i jego partyjni koledzy nie pozostawali dłużni krytykom odparowując, że czołowi politycy europejscy – jak szefowa rządu Republiki Federalnej Niemiec , José Manuel Barroso czy Herman Van Rompuy  – są z tego samego obozu politycznego co prezydent Băsescu i popierająca go Partia Demokratyczno-Liberalna, więc nie zachowują bezstronności.

Ponta stara się również odczepić od siebie łatkę politycznego rozrabiaki, która psuje mu opinię w Europie, ale przekłada się również na spadek poparcia w kraju. Od premiera Rumunii zdystansowała się już europejska lewica, która przeniosła do Brukseli swój kongres planowany w Bukareszcie na koniec września. W Rumunii 17-18 października odbędzie się za to kongres Europejskiej Partii Ludowej, skupiającej europejskie partie chadeckie i ludowe (do których należy ponad połowa szefów rządów krajów Unii Europejskiej). Spotkanie w Bukareszcie czołowych europejskich polityków na pewno będzie stanowiło poważny zastrzyk poparcia dla rumuńskiej centroprawicy. Według ostatnich sondaży poparcie dla centrolewicowej koalicji pod nazwą Unia Społeczno-Liberalna spadło o 10 punktów procentowych w porównaniu z okresem przed zawieszeniem prezydenta, ale i tak wynosi w granicach 50-55%. Wybory parlamentarne w Rumunii odbędą się 9 grudnia.

Prezydent Traian Băsescu w liście opublikowanym w czwartek, 6 września, podziękował zachodnim liderom za poparcie udzielone mu w trakcie kryzysu politycznego i zawieszenia go w obowiązkach w dniach 3 lipca – 27 sierpnia 2012 roku. W liście czytamy m.in., że „stanowiska wyrażone (przez Zachód – K.G.) w celu obrony niezależności instytucji państwowych, szczególnie działalności wymiaru sprawiedliwości i poszanowania decyzji Sądu Konstytucyjnego, odegrały istotną rolę dla ich prawidłowego funkcjonowania”.

Krzysztof Górski

Źródła: mediafax.ro, adevarul.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE