Home / Polityka / Rumunia: Premiera filmu o ostatnich dniach małżeństwa Ceauşescu

Rumunia: Premiera filmu o ostatnich dniach małżeństwa Ceauşescu

Autor: Krzysztof Górski

Otoczka tajemnicy w jakiej przebiegały  próba ucieczki, pojmanie, proces i rozstrzelanie dyktatorskiej pary Eleny i Nicolae Ceauşescu do dziś kładzie się cieniem na najnowszej historii Rumunii i budzi silne emocje nad Dunajem i Cisą. Powstanie filmu opowiadającego o tych zdarzeniach było kwestią czasu i może wzbudzić dyskusję, która zwłaszcza młodszemu pokoleniu uświadomi, co uczynił swojemu narodowi totalitarny system, którego patronem był jąkający się Olteńczyk.

Fabularyzowany dokument „Trei zile până la Crăciun”  („Trzy dni do Gwiazdki”) trafił do rumuńskich kin w piątek, 14 grudnia. Podtytuł – „Ostatnie dni z życia Eleny i Nicolae Ceauşescu” – przybliża zamysł twórców, że film ma być ściśle opartym na faktach zapisem ostatnich chwil pary – od momentu ucieczki śmigłowcem z dachu Komitetu Centralnego, aż po egzekucję 25 grudnia 1989 roku w Târgovişte. Autorem scenariusza jest Grigore Cartianu, który oparł się na własnej książce „Sfârşitul Ceauşeştilor” („Koniec pary Ceauşescu”).

Rekonstrukcja ostatnich dni Ceauşescu oparta jest na opowieściach świadków, dokumentach, rekonstrukcjach wydarzeń, fotografiach archiwalnych. W filmie sceny fabularyzowane przeplatają się ze wspomnieniami świadków wypadków z grudnia 1989 roku. Widzowie mają okazję aby zobaczyć  dużo niepublikowanych dotąd archiwaliów rumuńskiej telewizji publicznej.

Reżyser filmu Radu Gabrea tłumaczy, że film stanowi odpowiedź na zainteresowanie widzów rewolucją z 1989 roku i końcem dyktatorów: – Najlepszym dowodem zainteresowania są ogromne nakłady książek Grigore Cartianu, które ciągle znajdują nabywców. Poza tym wciąż nie wyjaśniono wszystkiego, co działo się w ciągu tamtych grudniowych dni. W naszej konstytucji wyraźnie napisano, że dzisiejsza Rumunia narodziła się w wyniku rewolucji 1989 roku. Nie jest w porządku, jeżeli nie wiemy, co się wówczas naprawdę zdarzyło.

Krytycy i widzowie chwalą wybitne kreacje aktorskie odtwórców Eleny i Nicolae Ceauşescu – Victorii Ciocaş i Constantina Cojocaru. – Zagrali z ogromnym ładunkiem dramatycznym, tworząc oryginalne kreacje – oceniał po premierze filmu pisarz Radu F. Alexandru. Ich pracę wychwala także reżyser: – Kiedy zobaczyłem tę parę na deskach teatru przekonałem się, że muszę zrobić ten film. Artyści za swoje interpretacje otrzymali już wyróżnienia na 11 Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Transylwania. Victoria Ciocaş wyznaje, że podjęcie decyzji o zagraniu małżonki dyktatora (i drugiej osoby piramidzie władzy) było dla niej bardzo trudne: – W grudniu 1989 roku tak jak wszyscy życzyłam śmierci Elenie Ceauşescu. Wierzyłam we wszystko, co mówili w telewizji.

Reżyser filmu – Radu Gabrea – jest twórcą pierwszego rumuńskiego serialu telewizyjnego („Urmărirea”  z 1970 roku), autorem kilku filmów fabularnych jak  „Prea mic pentru un război atât de mare” (nagroda na festiwalu w Locarno w 1970 r.), czy „Cocoşul decapitat” (2008), na podstawie prozy wybitnego niemieckojęzycznego pisarza wywodzącego się z Siedmiogrodu Eginalda Schlattnera, którego powieści były również tłumaczone na język polski. Po tym jak film „Dincolo de nisipuri” z 1973 roku, na polecenie Ceauşescu nie trafił na ekrany Gabrea wyjechał do Republiki Federalnej Niemiec.

Dla reżysera ważna była reakcja młodszej publiczności, dla której Ceauşescu jest postacią tak samo realną jak Vlad Ţepeş (Wład Palownik), pierwowzór legendarnego Draculi. – Przygotowaliśmy już projekcję do 170 młodych widzów i po filmie dało się odczuć powszechny entuzjazm, byli zainteresowani tematem – opowiada Gabrea.

Nicolae Ceauşescu, przywódca komunistycznej Rumunii w latach 1965-1989, był twórcą jednego z najbardziej opresywnych i okrutnych systemów politycznych pośród wszystkich krajów bloku wschodniego. Jego prawą ręką i drugą osobą w państwie była żona, Elena Ceauşescu, formalnie pełniąca funkcję wicepremiera. Dyktatura Nicolae Ceauşescu upadła w trakcie krwawych wydarzeń do których doszło w grudniu 1989 roku (nazywanych czasami rewolucją rumuńską, czy nazwa ta jest uprawniona między historykami toczy się dyskusja). Ofiarami desperackiej obrony reżimu przed upadkiem, jak również chaosu, który nastał po ucieczce małżeństwa, padło około tysiąca osób, chociaż wstępne doniesienia medialne mówiły nawet o kilkudziesięciu tysiącach. 22 grudnia Ceauşescu uciekli helikopterem z budynku Komitetu Centralnego. Małżeństwo zostało pojmane przez milicję i przekazane wojsku. W Boże Narodzenie 1989 roku Nicolae i Elena Ceauşescu skazani zostali na śmierć pod zarzutami m.in. ludobójstwa. Proces i wykonanie wyroku wzbudziły kontrowersje na całym świecie, ale w Rumuni często dało się słyszeć głosy, że „Antychryst zginął w dzień Bożego Narodzenia”.

W dzisiejszej Rumunii daje się często słyszeć głosy, że Ceauşescu był jednym z najwybitniejszych przywódców kraju w XX wieku. Taką opinię wyraziła większość czytelników opiniotwórczego dziennika Adevărul w komentarzach do debaty o liderach politycznych Rumunii, która odbyła się w październiku tego roku. Historyczna amnezja przybiera w Rumunii najdziwniejsze formy. Turyści zwiedzający Pałac Ludowy (Casa Poporului) w Bukareszcie – megalomańską budowlę pozostałą po satrapie, w której obecnie mieści się m.in. rumuński parlament – usłyszą od przewodników ile i jakiego marmuru użyto do ozdobienia sal, ale nie dowiedzą się o unicestwionych bezcennych zabytkach stojących ongiś na miejscu budynku. Nie wspomni się im także o starych ludziach, którzy popełnili samobójstwa, kiedy w ciągu 48 godzin musieli opuścić swoje mieszkania, znajdujące się w budynkach wyburzanych pod teren  Pałacu.

źródło: adevarul.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE