Home / Polityka / Rumunia: Prezydent Băsescu powrócił na stanowisko

Rumunia: Prezydent Băsescu powrócił na stanowisko

Po 52 dniach od zawieszenia przez parlament prezydent Traian Băsescu wrócił do Pałacu Cotroceni – oficjalnej siedziby głowy państwa.  Przywrócenie do władzy poprzedziło opublikowanie w poniedziałek wieczorem (27 sierpnia) w Monitorul Oficial (odpowiedniku Dziennika Ustaw) orzeczenia sądu konstytucyjnego o nieważności referendum dotyczącego odwołania prezydenta, a także czytanie orzeczenia podczas obrad parlamentu.

Podczas tego ostatniego zdarzenia salę obrad opuścili parlamentarzyści rządzącej koalicji Unii Społeczno-Liberalnej, która doprowadziła do nieudanej próby usunięcia prezydenta z urzędu. Już wcześniej  swoją nieobecność zapowiedzieli obaj liderzy USL – szef Partii Socjaldemokratycznej, premier Victor Ponta, który przebywa z wizytą oficjalną w Republice Południowej Afryki i przywódca Partii Narodowo-Liberalnej Crin Antonescu, odpoczywający na wakacjach we Włoszech. Rumuńskie media podają, że socjaldemokraci chcieli zerwać obrady parlamentu uniemożliwiając kworum, jednak Ponta, zaniepokojony groźbą pogorszenia i tak już fatalnego wizerunku Rumunii poza granicami kraju wymógł na partyjnych kolegach rezygnację z tych planów. Parlamentarzyści USL pojawili się jedynie na początku obrad, zapewniając formalną większość niezbędną do rozpoczęcia pracy izby.

Chociaż referendum odbyło się 29 lipca trybunał konstytucyjny orzekł o jego nieważności dopiero 21 sierpnia po wcześniejszym dwukrotnym odkładaniu orzeczenia. Do urn poszło 46% uprawnionych, z czego 87% opowiedziało się za dymisją prezydenta. Aby odwołać prezydenta zagłosować powinna ponad połowa uprawnionych, dlatego popierająca Băsescu Partia Demokratyczno-Liberalna wzywała do bojkotu referendum.

W związku z powrotem Băsescu na urząd prezydenta jego obowiązki przestał wykonywać Crin Antonescu, który w międzyczasie zdążył już m.in. pozwalniać prezydenckich doradców.

Była to już druga próba odwołania prezydenta Băsescu, wcześniejsza miała miejsce w czasie jego pierwszej kadencji w 2007 roku. Wtedy w referendum nad decyzją o zawieszeniu głowy państwa przeciwko odejściu prezydenta opowiedziało się trzy czwarte głosujących. Tak częstym próbom pozbycia się głowy państwa przez nieprzychylną jej większość parlamentarną sprzyja rumuńska konstytucja. Według ustawy zasadniczej do zawieszenia prezydenta wystarczy zwykła większość parlamentarna. Decyzję tę w ciągu 30 dni muszą potwierdzić obywatele w referendum.

Kadencja Traiana Băsescu kończy się pod koniec 2014 roku, wcześniej jesienią tego roku Rumunię czekają wybory do parlamentu.

Krzysztof Górski

Źródło: adevarul.ro, mediafax.ro

 

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE