Home / Polityka / Rumunia: Prezydent Traian Băsescu spotkał się z dyrektorem wykonawczym MFW

Rumunia: Prezydent Traian Băsescu spotkał się z dyrektorem wykonawczym MFW

Wczoraj, 30 stycznia, rumuński rząd poinformował, że pragnie renegocjować porozumienie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w kwestii uwolnienia cen w sektorze energetycznym. Zgodnie z aktualnymi ustaleniami, liberalizacja cen dla odbiorców przemysłowych jest przewidziana w 2013 roku, zaś dla gospodarstw domowych w 2015 roku. Rumunia chciałaby aby proces ten dokonał się pięć lat później. Oświadczenie rząd wydał parę dni po tym, jak Bukareszt odwiedził dyrektor wykonawczy MFW Menno Snel.
W miniony czwartek w pałacu Cotroceni prezydent Rumunii Traian Băsescu podkreślał, że MFW jako rzetelny partner niczego nie narzuca, jedynie proponuje pewne rozwiązania. Z kolei Menno Snel podkreślał, że ostateczne decyzje leżą w rękach pożyczających pieniądze. Dyrektor komplementował rumuński rząd, twierdząc, że urzędnicy Funduszu są pełni szacunku za sposób w jaki Rumunia radzi sobie z kryzysem. Nawiązując do niedawnych demonstracji prezydent Băsescu żartował, że na następne spotkanie zaprosi delegację protestujących, którzy nie dostrzegają sukcesów rządu.
– Problemy społeczne nie są generowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, odpowiedzialność za nie ponoszą rządzący Rumunią – oświadczył Băsescu.
Drastyczne cięcia wydatków państwa są wymuszone programem reform, którego wprowadzenie było warunkiem udzielenia w 2009 roku 20 mld EUR pożyczki pogrążonemu w recesji krajowi.
W spotkaniu prezydenta Rumunii z szefem MFW wzięli także udział prezes Narodowego Banku Rumunii Mugur Isărescu i reprezentant Rumunii przy Funduszu Mihai Tănăsescu.
Do 6 lutego w Bukareszcie przebywa misja organizacji dokonująca przeglądu realizacji porozumienia z Rumunią. Członkowie misji spotykają się z przedstawicielami partii politycznych, związków zawodowych, stowarzyszeniami bankowców i organizacjami pozarządowymi.

Tekst: adevarul.ro, hotnews.ro, tłum. i red. Krzysztof Górski

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE