Home / Polityka / Rumunia: Społeczność żydowska i Centrum Wiesenthala protestują przeciwko nowemu ministrowi

Rumunia: Społeczność żydowska i Centrum Wiesenthala protestują przeciwko nowemu ministrowi

W Jassach nie było żadnego pogromu Żydów – twierdził Dan Şova, od 6 sierpnia rumuński minister do  spraw kontaktów z parlamentem. Powołanie go do rządu przez premiera Victora Pontę wzbudziło oburzenie i zaniepokojenie środowisk żydowskich w Rumunii i zagranicą.

Şova zanegował pogrom w Jassach z czerwca 1941 roku, podczas którego zamordowano około 13.000 Żydów. – Tylko w Rumunii można negować Holocaust i później zostać ministrem. Nie będziemy stać bezczynnie, kiedy taka osoba zostaje członkiem rządu – skrytykował decyzję Ponty przewodniczący wspólnoty żydowskiej w Bukareszcie Erwin Simsensohn.

Ostry protest wystosował również Efraim Zuroff, dyrektor Centrum Szymona Wiesenthala w Jerozolimie, znanego m.in. z chwytania prominentnych nazistów. – Dan Şova na pewno będzie mile widzianym gościem w Iranie. To oburzające, że znalazł się w rządzie!

Feralne słowa na temat jednego z najtragiczniejszych epizodów najnowszej historii Rumunii ówczesny senator Partii Socjaldemokratycznej (PSD)  wypowiedział 5 marca tego roku w stacji telewizyjnej The Money Channel: –  Dane historyczne wskazuję, że w Jassach żołnierze niemieccy zamordowali 24 obywateli rumuńskich pochodzenia żydowskiego. Jest to fakt wyjaśniony przez historyków. Nie uczestniczyli w tym żadni Rumuni.

Lider PSD, a obecny premier Victor Ponta pokajał się w imieniu partyjnego kolegi, podkreślając jednocześnie, że to jego prywatna opinia, a nie stanowisko partii. Jednocześnie senator Şova musiał rozstać się ze stanowiskiem rzecznika partii.

Po deklaracjach poczynionych w The Money Channel premier Ponta wysłał swojego współpracownika z wizytą pokutną do Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, z którego Dan Şova (z wykształcenia historyk) wrócił zaskakująco odmieniony. Na swoim blogu pisał, że „w tej chwili, będąc bardzo dobrze poinformowany odnośnie tego zjawiska, mogę powiedzieć, że Żydzi w Rumunii przeżyli ogromny dramat, który przejawił się w zabójstwach, deportacjach, konfiskatach mienia, ustawodawstwie antyżydowskim, które miało na celu wyeliminowanie z życia społeczno-politycznego, naukowego i kulturalnego obywateli pochodzenia żydowskiego”.

Komentując kontrowersyjne wypowiedzi socjaldemokratycznego polityka dziennikarka opiniotwórczego magazynu „Revista 22” Rodica Palade zauważa, że twierdzenia Şovy  wpisują się w szerszy nurt widoczny w PSD – minimalizowanie i negowanie Holocaustu w Rumunii. Być może chęć zaprzeczenia pojawiającym się zarzutom tego typu przyświecała premierowi Victorowi Poncie, kiedy odwiedzał obóz w Auschwitz podczas swojej wizyty w Polsce w czerwcu tego roku. Premier przyznał wówczas, że Rumuni ponoszą odpowiedzialność za wymordowanie swoich żydowskich współobywateli.

Jak podaje Instytut Yad Vashem w wyniku egzekucji, pogromów i deportacji na ziemiach rumuńskich, bądź okupowanych przez Rumunów (jak Transnistria) w czasie II wojny światowej straciło życie 400.000 Żydów.

Mianowanie na stanowisko ministerialne Dana Şovy to kolejna w kilkunastu ostatnich tygodniach wizerunkowa „wpadka” rządu Victora Ponty – po aferze plagiatowej premiera, naciskach rządu na władzę sądowniczą, a zwłaszcza trybunał konstytucyjny i sposobie zawieszenia w obowiązkach prezydenta Traiana Băsescu.

Krzysztof Górski

 

Źródła: adevarul.ro, romanialibera.ro, revista22.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE