Home / Bałkany / Rumunia / Rumunia: Turystyka sylwestrowa tylko dla bogaczy

Rumunia: Turystyka sylwestrowa tylko dla bogaczy

Wysokie ceny hoteli w górskich miejscowościach turystycznych oraz ograniczona oferta proponowanych przez nie usług sprawiają, że turyści zagraniczni nie chcą spędzać Sylwestra w Rumunii, podaje komunikat rumuńskich agencji turystycznych. Małe zainteresowanie Rumunią w okresie świątecznym spowodowane jest również faktem, że w Nowy Rok większość restauracji i sklepów jest zamknięta, dowiadujemy się ponadto z raportu.

Turyści zagraniczni spędzający Sylwestra w Rumunii nie stanowią nawet 1% wszystkich gości korzystających z usług oferowanych przez rumuńskie hotele pod koniec grudnia. Inaczej sprawa ma się w innych państwach regionu, takich jak Austria, Słowacja, Słowenia czy Czechy, gdzie to właśnie turyści z zagranicy napędzają koniunkturę na rynku hotelowym.

– Sylwester spędzany w rumuńskich Karpatach to dość kosztowna rozrywka. Na tle Bułgarii, Słowacji, Słowenii czy nawet Austrii, oferta rumuńska jawi się jako luksus, na który mogą sobie pozwolić jedynie ludzie zamożni. W Dolinie Prahovy [część Karpat Południowych – OB] na przykład, impreza sylwestrowa to wydatek rzędu od 400 do nawet 1000 EUR. To drożej niż w Szwajcarii, w Austrii podobna zabawa kosztuje o 20-30% mniej, nie wspominając o Sylwestrze w Bułgarii, który może być tańszy nawet o 40%, oświadczył Gheorghe Mărginean, właściciel agencji turystycznej Karpaten Turism.

– Bukareszt także nie spełnia roli „miasta przyciągającego turystów”,  jak to się dzieje w przypadku innych stolic europejskich. W Budapeszcie, Wiedniu czy Pradze, nie mówiąc już o Rzymie, Londynie i Paryżu, przygotowywany jest specjalny sylwestrowy program dla turystów, zaś sklepy są otwarte tak 31 grudnia, jak i 1 oraz 2 stycznia. W Bukareszcie, poza możliwością upicia się w sylwestrową noc, nie ma innych atrakcji. Turysta „sylwestrowy” nie chce zwiedzać muzeów ani miasta, tylko dobrze się zabawić i wybrać się na „shopping”. Trzeba mu zapewnić dostęp do bogatej oferty rozrywek w racjonalnej cenie. Ponadto należy zadbać o większe bezpieczeństwo na zatłoczonych w ostatnią noc roku ulicach, dodał Mărginean.

Zdaniem Mircei Vladu, dyrektora innego dużego rumuńskiego biura podróży Prestige Tours, problemem stolicy nie są ceny hoteli, a odbywających się w nich kolacji sylwestrowych – mogą one bowiem dochodzić nawet do 300-400 EUR od osoby.

Simion Giurcă, dyrektor wiedeńskiego Biura Promocji Turystyki w Rumunii uważa,  że Bukareszt i inne rumuńskie miasta są w stanie przyciągnąć zagranicznych gości przemyślaną ofertą, która wynagrodziłaby im niekorzystne grudniowe warunki pogodowe. W jej skład mogłyby wchodzić przeróżne wystawy muzealne, specjalne, dobrze przemyślane wydarzenia kulturalne czy mnóstwo innych atrakcji turystycznych przygotowanych z okazji Sylwestra. Według Giurki, sama impreza powinna być tylko dodatkiem do zakrojonego na szeroką skalę wydarzenia oferującego mnóstwo możliwości aktywnego i ciekawego spędzenia wolnego czasu.

Badania rynku przeprowadzone przez rumuńskie agencje turystyczne wskazują, że w tym roku spędzenie Sylwestra w Rumunii wiąże się z jeszcze większymi kosztami niż w roku ubiegłym, podczas gdy usługi sylwestrowe oferowane przez zagraniczne ośrodki turystyczne nieznacznie staniały.

Źródło: adevarul.ro, gandul.info

About Olga Bartosiewicz

Doktorantka na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się XX-wieczną literaturą rumuńską i francuską.
KOMENTARZE