Home / Polityka / Rumunia: W wyborach lokalnych wygrywa centrolewica, przegrywa prezydent Băsescu

Rumunia: W wyborach lokalnych wygrywa centrolewica, przegrywa prezydent Băsescu

Rządząca do maja Rumunią centroprawicowa Partia Demokratyczno-Liberalna (PDL) poniosła dotkliwą porażkę w wyborach samorządowych, które odbyły się w niedzielę, 10 czerwca. Według niepełnych jeszcze danych Centralnego Biura Wyborczego w wyborach zwyciężyli kandydaci rządzącej koalicji Unia Społeczno–Liberalna (postkomuniści z Partii Socjaldemokratycznej, PSD, Partia Narodowo-Liberalna, PNL, Partia Konserwatywna, PC), którzy zdobyli około połowy mandatów radnych wojewódzkich (PDL – ok. 16%), tyle samo mandatów radnych rad gminnych (PDL – ok. 15%) oraz ponad połowę stanowisk merów miast i miasteczek (PDL – ok. 15%). Co ciekawe, jak wskazuje dziennik Romaniă Liberă, koalicja trzech partii uzyskała jednak mniej głosów niż poparcie jakie otrzymały te ugrupowania startując osobno cztery lata temu. PDL stracił w porównaniu z wcześniejszymi wyborami około 10% poparcia, które przejęła nowa Partia Narodu (Partidul Poporului) dziennikarza i prezentera telewizyjnego Dana Diaconescu.

Uważa się, że PDL została ukarana przez wyborców za dotkliwe reformy gospodarcze przeprowadzane w ostatnich latach. Nie bez znaczenia mogły być również skandale korupcyjne (dotyczą one jednak wszystkich głównych ugrupowań), jak i stopniowa utrata kontaktu z rzeczywistością partii, która do niedawna rządziła Rumunią.

Stawką w niedzielnych wyborach były stanowiska 41 przewodniczących rad wojewódzkich, 1338 radnych rad województw, 3187 merów, oraz 40311 mandatów radnych gminnych. Frekwencja w wyborach wyniosła prawdopodobnie 57%, w stolicy zaś tylko 44%, czyli 13% więcej niż cztery lata temu.

Według niepełnych danych w stolicy w wyborach na mera zwycięstwo odniósł popierany przez USL urzędujący bezpartyjny mer Sorin Oprescu, otrzymując ponad 56% poparcia. Kandydat PDL – Silviu Prigoană – uzyskał zaledwie około 16% głosów.

Wywodzący się z mniejszości niemieckiej obecny mer Sybina Klaus Johannis odnowił po raz czwarty swój mandat uzyskując ogromne  poparcie 77% głosujących. Daleko w tyle znaleźli się kandydaci USL oraz PDL.

Jedną z nielicznych kobiet na czele rumuńskich miast będzie Lia Olguţa Vasilescu, która stanie na czele administracji 300-tysięcznego miasta Krajowa. Popierana przez USL dawna rzeczniczka oraz liderka młodzieżówki skrajnie prawicowej Partii Wielkiej Rumunii zdecydowanie pokonała urzędującego mera stolicy Oltenii Antoniego Solomona (z Narodowego Związku na Rzecz Rozwoju Rumunii – UNPR – do niedawna w koalicji z PDL).

Jedyny znaczący sukces „pedelistów” to wygrana lidera PDL i byłego premiera Emila Boca w Klużu – tradycyjnym bastionie centroprawicy w Rumunii. Emil Boc, zanim stanął na czele rumuńskiego rządu (funkcję premiera sprawował do stycznia tego roku), był już dwukrotnie wybierany na mera najważniejszego miasta Siedmiogrodu. PDL przegrała wybory nawet na terenach, które były dotychczas uznawane za jej ostoje, jak Suczawa, Arad i Dâmboviţa. Spektakularną porażkę w województwie Suczawa odniósł pierwszy wiceprzewodniczący PDL Gheorghe Flutur (w Europie słynący ze swoich homofobicznych wypowiedzi), który w wyborach na szefa samorządu wojewódzkiego nie odnowił mandatu i przegrał z senatorem PSD Cătălinem Nechiforem.

Wyniki wyborów to kolejny cios dla związanego z centroprawicą prezydenta Traiana Băsescu, po upadku w maju popieranego przez niego rządu Mihaia Răzvana Ungureanu i w obliczu trwającej debaty kto ma reprezentować  Rumunię na szczytach Unii Europejskiej – głowa państwa, czy szef rządu. We wtorek, 12 kwietnia, rumuński parlament zbierze się, aby zdecydować kogo wyśle Rumunia na unijny szczyt 28 czerwca. Rozmiar porażki liberalnych demokratów i osłabienie „baronów” PDL może ułatwić byłemu premierowi Ungureanu stworzenie nowego ruchu politycznego, dystansującego się od wizerunku PDL, nie wiadomo jednak czy nowa inicjatywa zdoła przekształcić rumuńską scenę polityczną przed listopadowymi wyborami parlamentarnymi.

 

Krzysztof Górski

Źródła: adevarul.ro, mediafax.ro, romanialibera.ro

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE